Patricia Kazadi, VIVA!
Fot. Robert Wolański
O TYM SIĘ MÓWI

Patricia Kazadi na jakiś czas zniknęła z show-biznesu. Co robi i jak dziś wygląda jej życie?

Wokalistka powraca w wielkim stylu!

Gabriela Czernecka 17 marca 2021 07:27
Patricia Kazadi, VIVA!
Fot. Robert Wolański

Co dziś robi Patricia Kazadi? Po niemal dwudziestu latach w show-biznesie zdecydowała się na przerwę od mediów. Spędzała czas z rodziną, odpoczywała, dbała o dobre samopoczucie, pracowała nad płytą i spełniała marzenia. Wróciła silniejsza, pewna siebie, ale przede wszystkim szczęśliwsza. Jak dziś wygląda jej życie?

Patricia Kazadi o show-biznesie

„Chcę 100 procent życia. I jeżeli ja te 100 procent komuś daję – w pracy, w życiu prywatnym, w rodzinie – chciałabym otrzymywać tyle samo. Za połowiczność bardzo dziękuję. Mówię: nie chcę! Mnie 50 procent nie wystarczy! Dlatego nie angażuję się teraz już w nic, w co w 100 procentach nie wierzę, co wydaje mi się nieprawdziwe”, mówiła we wrześniu 2015 roku w magazynie VIVA!. Niestety praca na wysokich obrotach mocno nadwyrężyła ją psychicznie i fizycznie. Patricia Kazadi w show-bzinesie była od dziecka. Jak sama przyznawała świat celebrytów wielokrotnie ją przerażał.

„Ten celebrycki świat nie jest łatwy i rządzi się swoimi prawami. Ludzie trzymają się w tak zwanych paczkach, a ja często nie czułam się w tym komfortowo i byłam z tego powodu oceniana. Jestem kujonem z konserwatywnego domu. Mam twardy tyłek, ale miękkie serce. W show-biznesie trudno o prawdziwą przyjaźń, wszyscy żyją w szybkim tempie, dużo się dzieje. Ja stroniłam od alkoholu i narkotyków. Po pracy wolałam obejrzeć film lub przeczytać książkę, w sumie dalej trochę tak jest. Dla wielu osób byłam po prostu nudziarą”, powiedziała w ubiegłym roku w rozmowie z Michałem Misiorkiem dla Plejady

„Zaczęłam bardzo wcześnie, w bardzo młodym wieku, nieprzygotowana emocjonalnie w takie narzędzia. Jak się rodzimy, to mamy małe pudełko z narzędziami i w miarę postępowania czasu i dorastania ekwipunek się powiększa i jesteśmy bardziej w stanie zareagować właściwie, radzić sobie z różnymi sytuacjami”, powiedziała właśnie w rozmowie z Dzień Dobry TVN.

I choć nigdy nie brakowało jej determinacji i wytrwałości, to ostatnie trzy lata były dla niej szczególnie trudne: „Byłam wykończona i wymięta. Straciłam cały swój entuzjazm. Wszystko robiłam automatycznie, jak robot. A tak nie było, gdy wchodziłam w ten świat. Miałam w sobie wtedy wiele pasji oraz miłości do rozrywki, muzyki i tańca”, przyznała aktorka w jednym z wywiadów.

Nagromadzenie obowiązków spowodowało, że przestała czuć się dobrze sama ze sobą: „Nikt nie miał pojęcia, co się ze mną dzieje. Ja w tym samym czasie przeżywałam swoje pierwsze miłości, pierwsze związki, pierwsze rozstania. Miałam też problemy rodzinne i tego było tak dużo, i tak mnie wypaliło, że po prostu czułam się zblazowana, nieszczęśliwa, do tego stopnia, że przychodziłam na plan i zanim zaczynaliśmy zdjęcia, przez godzinę płakałam, bo nie chciałam, żeby ktoś mnie dotykał, dotykał moich włosów, twarzy. Doszłam do momentu, w którym pojawia się bunt”.

Patricia Kazadi, VIVA! 2012
Fot. R.S.

Bycie w świetle reflektorów wymagało od Patrici Kazadi ciągłego rozwoju, ale przede wszystkim medialnej obecności, na którą nie mogła, ale i nie chciała sobie pozwolić. Wolała skupić się na realizacji pasji, którą jest muzyka: „Prowadzenie programów wiązało się również z dużymi sinusoidami emocjonalnymi. Bardzo przeżywałam wszystkie historie dzieciaków z "You Can Dance”. Razem z nimi śmiałam się i płakałam. Nie byłam wystarczająco silna, by to udźwignąć. A prowadziłam edycję za edycją i nie miałam czasu na to, by się zregenerować i zastanowić nad tym wszystkim. W tym samym czasie pracowałam na kilku innych planach, kręciłam filmy, seriale, reklamy, teledyski i nagrywałam płytę. Przy tym wszystkim dorastałam i wchodziłam w pierwsze związki. To był emocjonalny rollercoaster”, mówiła w rozmowie z Michałem Misiorkiem dla Plejady

Na oczach całej Polski Patricia Kazadi z dziewczynki zmieniła się w kobietę. To również nie było łatwe doświadczenie, biorąc pod uwagę hejt, z jakim musiała się zmagać. Postanowiła zrobić sobie przerwę, która jak sama mówi, była jej bardzo potrzebna. „Pozwoliłam na to, aby media tworzyły swoje teorie na temat tego, czemu nie pracuję albo co się ze mną dzieje. Dopiero gdy byłam w stu procentach gotowa, na swoim Instagramie opowiedziałam o tym, co czułam i jaką drogę przeszłam, by być dzisiaj silniejszą, lepszą wersją siebie”, mówiła Plejadzie

Patricia Kazadi o #kazadiSELFCAREchallenge

Tak właśnie powstał projekt #kazadiSELFCAREchallenge. „Pomysł na challenge rodził się w mojej głowie od dłuższego czasu. Ostatnie 3 lata to czas gdzie troszkę o sobie zapomniałam. Skupiając się na uszczęśliwianiu innych, zapomniałam o tym co sprawia mi radość, swoich pasjach, o zdrowiu, o swoim ciele”, zaczęła gwiazda i dodała, że do zmian zmotywowała ją Ewa Chodakowska. „Podczas projektu pragnę uleczyć i zadbać o każdy z aspektów, składających się na mnie jako całość. Gdy dbasz o siebie, jesteś dla siebie priorytetem tym więcej możesz dać z siebie innym. Chcę nauczyć się miłości i szacunku do siebie. Pierwszym etapem jest moje ciało. Za namową Ewy Chodakowskiej wrzucam before a nie after. Tu nie chodzi o odchudzanie, zależy mi na samoakceptacji, żeby czuć się dobrze w swoim ciele i być może swoją historią dodać odwagi innym. Pamiętajmy, że to ile ważymy, jaki mamy rozmiar nie definiuje naszej wartości. Jednak ważne by czuć się zdrowo i być w formie”, napisała na Instagramie gwiazda.

Patricia Kazadi, VIVA! 2012
Fot. R.S.

Patricia Kazadi zamieściła w sieci filmik, w którym tańczy łapiąc się między innymi za brzuch. Jak osiągnąć taką samoakceptację i dystans? Nawet dla niej nie było to łatwe: „Cały czas uczę się miłości do siebie, to jest w dalszym ciągu droga na której jestem. Ten post i ten filmik chociaż dodaję go z drżącym sercem i nie jest to dla mnie komfortowe- to duży krok w kierunku #selflove, który być może będzie również krokiem i drogą dla Was - dla osób, które zatraciły bycie dla siebie priorytetem. Czas to zmienić!”, tymi słowami piosenkarka opisywała nowy projekt.

Wyzwanie trwało pół roku i nie da się nie zauważyć, że aktorka i piosenkarka odzyskała radość życia. Praca nad własną akceptacją i poczuciem wartości mocno wzmocniła także jej charakter. Aktorka korzysta także z pomocy terapeuty, który pomógł jej wrócić do muzyki, ale przede wszystkim stanąć na nogI: „Już po czwartej edycji "You Can Dance” musiałam odbyć z nim rozmowy, bo byłam emocjonalnie wywrócona do góry nogami. Z tym, że ja nigdy nie miałam terapii, nie chodziłam na regularne sesje. Widuję się z moim lekarzem w momencie, kiedy już nie potrafię sobie z czymś poradzić sama. Siedzimy parę godzin i przechodzimy przez temat. Po każdej takiej wizycie mam czystość umysłu”, mówiła wprost. 

Patricia Kazadi o depresji

Od dwóch lat ogranicza swoją obecność w mediach, ale stara się spełniać zawodowo: „Czuję się super, czuję się świetnie, ale zajęło mi to trochę czasu, nie ukrywam. Na pewno przerwa bardzo mi pomogła. Te przerwę zaczęłam dwa lata wcześniej. Robiłam pojedyncze projekty, ale bardzo powolutku dozowałam sobie emocje, natężenie tych sytuacji. Ograniczyłam do minimum wychodzenie na ścianki, czy narażanie się na to, że o mnie pisano czy oceniano, bo nie byłam w stanie wziąć tego na klatę. Swój powrót zaczęłam od teatru”, powiedziała w rozmowie z Dzień Dobry TVN. 

Patricia Kazadi zmagała się z depresją, o czym otwarcie mówi. Doprowadził ją do niej właśnie nadmiar pracy: „Ja otwarcie mówię od ponad dziesięciu lat, że zmagam się z depresją i mam nawroty i wychodzę z tego. Nigdy nie ukrywałam tego. Nawet mająć 18 lat to juz to przyznałam, że z taką chorobą się zmagam. Nie jest to u mnie jakoś bardzo zaawansowane (…), jestem i tak bardzo wdzięczna, że mnie to dotknęło na takim etapie, że za każdym razem byłam w stanie wykaraskać się z tego”, wyznała.

W walce o własne ja i lepsze samopoczucie wciąż się nie poddaje, bo jak mówi: „Dziś na pewno jestem dojrzalsza, stabilnie stoję na nogach, znam swoją wartość. Umiem wyznaczyć granicę tego, o czym chcę rozmawiać albo jak powinnam być traktowana. Wcześniej pozwalałam ludziom wejść mi na głowę, a na koniec i tak słyszałam o sobie jakieś bzdury. Ale czy to wszystko musiało się wydarzyć? Nie wiem. Wydaje mi się, że pisałam lepsze piosenki, gdy byłam nastolatką. Miałam w sobie żar i pasję, byłam świeża i beztroska. Byłam wolna od obaw i kompleksów, które męczą mnie teraz. Najważniejsze jest jednak to, że znów dobrze czuję się na scenie. Może nie tak dobrze jak kiedyś, ale, spokojnie, wierzę, że dojdę do tego”, po czym dodaje: „Gdyby ktoś osiem miesięcy temu powiedział mi, że wszystko się ułoży i odzyskam radość, pomyślałabym: idź mi stąd, nie masz pojęcia, co przeżywam. A dziś jestem naprawdę w dobrym miejscu, w zgodzie ze sobą. Jeśli ktokolwiek teraz potrzebuje to usłyszeć: głowa do góry, dasz radę! Wiem, co mówię.” 

Patricia Kazadi, VIVA! czerwiec 2016
Fot. Marlena Bielinska/MOVE

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

AGNIESZKA CEGIELSKA: „»Stary świat nie wróci«, napisałam to dwa lata temu w mojej książce »Naturalnie«, mówi dziennikarka, specjalistka od zdrowego żywienia. PATRYCJA WOY-WOJCIECHOWSKA, fotografka, autorka książek dla dzieci, dziewczyna z wielkiego miasta, zaczęła drugie życie na Mazurach. Jak ono wygląda? PROFESOR KRZYSZTOF SIMON – słynie z ciętego języka i tego, że nie owija w bawełnę. Właśnie został odznaczony medalem 75-lecia misji Jana Karskiego za wkład w walkę z pandemią. A także: Dlaczego robimy z naszej planety wielkie wysypisko śmieci? Czy mogę wpłynąć na los Ziemi, będąc w domu? Czy luksusowe hotele mogą być eko?