Martyna Wojciechowska przytula się do córki Marysi
Fot. Facebook
O TYM JEST GŁOŚNO

„Nawet wychodząc z domu nigdy nie wiemy, czy do niego wrócimy”. Martyna Wojciechowska spisała testament!

Gabriela Czernecka 5 sierpnia 2017 18:30
Martyna Wojciechowska przytula się do córki Marysi
Fot. Facebook

To do niej nie podobne… Martyna Wojciechowska zwolniła tempo życia i spisała testament. Dlaczego? 

 

Polecamy: Paliła w toalecie i szalała z chłopakami na motocyklach. Jaka była kiedyś Martyna Wojciechowska?

 

Podróże Martyny Wojciechowskiej

 

Martyna Wojciechowska od zawsze lubiła przygody i nigdy nie bała się podejmować ryzyka. Zwiedziła prawie cały świat, zdobyła Koronę Ziemi, brała udział w rajdzie Dakar – brzmi ekscytująco, ale i groźnie. Klika razy śmierć zaglądała dziennikarce w oczy.

 

Miała złamany kręgosłup, groźne odmrożenia podczas wyprawy na Mount Everest, tropikalnego wirusa, którego lekarze nie potrafili zdiagnozować, a w zeszłym roku poważny wypadek na motorze…. Te wydarzenia nie zniechęciły jej jednak do dalszych podróży. Gdy tylko czuła się lepiej, rozpoczynała przygotowania do kolejnych wypraw. W końcu jej organizm nie wytrzymał:

 

„Chwilami miałam wrażenie, że nie jestem w stanie wynurzyć się na powierzchnię, bo zalewa mnie kolejna fala. Trwało to półtora roku. Trudna do zdiagnozowanie i leczenia choroba tropikalna, śmierć taty Marysi, mój wypadek motocyklowy, złamanie obojczyka i komplikacje po operacji, potem kolejna operacja. To był ten decydujący czas, który sprawił, że musiałam się zatrzymać i zastanowić, czy to nie jest ten moment, w którym pewne rzeczy na liście priorytetów należy poprzekładać”, opowiadała w wywiadzie dla „Urody Życia”.

 

Zobacz: Martyna Wojciechowska o tragicznym wypadku: „Zginął w nim mój przyjaciel Rafał. Na moich oczach”

 

Testament Martyny Wojciechowskiej

Dziennikarka we wrześniu skończy 43 lata. I choć nigdy nie zrezygnuje z podróżowania, to na pewno ostatnio zwolniła tempo, postanowiła zadbać o siebie, ale także o ukochaną córkę Marysię. Właśnie ze względu na nią, żeby zabezpieczyć jej przyszłość, Wojciechowska ubezpieczyła się na wysoką kwotę, a także spisała testament. „To obowiązek każdego człowieka”, tłumaczy Martyna w rozmowie z „Faktem”. „Nie chodzi o to, że jeżdżę na krańce świata czy robię jakieś ekstremalne rzeczy, bo już nie robię ich jak kiedyś. Nawet wychodząc z domu nigdy nie wiemy, czy do niego wrócimy. Testament spisałam już bardzo dawno temu. Teraz tylko od czasu do czasu go odświeżam”.

 

Zgadzacie się z Martyną?

 

Polecamy: TYLKO U NAS! Martyna Wojciechowska opowiada o sile kobiecości i trudnych doświadczeniach

Fot. Kaśka Frydrych

Fot. Kaśka Frydrych

Martyna Wojciechowska przytula się do córki Marysi
Fot. Facebook

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Akcje

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Ciąża Małgosi to ukoronowanie tego, o co walczyliśmy”, mówi RADOSŁAW MAJDAN i nie ukrywa, że z powodu epidemii on i jego żona są pełni obaw. LESZEK MILLER z wnuczką MONIKĄ o tym, jak dziś wygląda ich życie po bolesnej stracie syna i ojca. Legendarny aktor WITOLD SADOWY niedawno skończył sto lat i zdobył się na niezwykle szczere wyznanie. „Widziałam, jak czai się śmierć” – ELISABETH REVOL wspomina ostatnie chwile z TOMKIEM MACKIEWICZEM podczas wspinaczki na Nanga Parbat.