VIVA! RECENZJE

88-letni Clint Eastwood gra na nosie meksykańskiemu kartelowi narkotykowemu

Recenzja filmu „Przemytnik”

Łukasz Kaliński 12 marca 2019 11:44
Film Przemytnik, Clint Eastwood
Fot. Materiały prasowe

Czas nie ima się Clinta Eastwooda. Choć już dziesięć lat temu legendarny aktor zapowiedział, że żegna się z dużym ekranem, by poświęcić karierze reżysera, nic nie wyszło z tej obietnicy. 15 marca na ekrany kin wchodzi najnowszy film z udziałem Clinta Eastwooda – Przemytnik.

Przemytnik. Opis fabuły

Earl Stone (Clint Eastwood) to znany w swoim środowisku hodowca lilii. Zawsze czarujący i szarmancki Earl jest stałym bywalcem organizowanych w całym kraju zjazdów. Cierpi na tym jego rodzina, która rzadko widuje go w domu. Wraz z rosnącą popularnością Internetu, interes Earla popada w poważne kłopoty. W efekcie ponad 80-letni Earl zostaje zmuszony do zakończenia działalności. Za sprawą poważnych długów grozi mu również utrata domu. W tej sytuacji próbuje naprawić relacje z rodziną: byłą żoną (Dianne Wiest), córką (Alison Eastwood) i wnuczką (Taissa Farmiga). Kobiety nie są jednak wrażliwe na jego czar. Mają mu za złe lata zaniedbań. Postawiony pod ścianą Earl przyjmuje przypadkową propozycję i zgadza się pracować jako kurier dla meksykańskiego kartelu narkotykowego. Coś, co miało być jednorazową przygodą, okazuje się intratnym zajęciem, z którego żal zrezygnować. Wkrótce sumienność podstarzałego pracownika zwraca uwagę szefa kartelu (Andy Garcia). Działalnością kartelu interesują się również agenci DEA (Bradley Cooper, Michael Peña).

Recenzja filmu Przemytnik

Bezapelacyjną gwiazdą Przemytnika jest Clint Eastwood, który oprócz występu w roli głównej zajął się również reżyserią filmu. Charyzma aktora i lata doświadczenia w zawodzie sprawiają, że samą tylko obecnością na ekranie przyćmiewa inne występujące tu gwiazdy. Eastwood wciela się w rolę Earla Stone’a, który przypomina wykreowaną przez Eastwooda w filmie Gran Torino postać Walta Kowalskiego. Filmowy Earl jest zdecydowanie mniej zgorzkniały i bardziej towarzyski, ale obaj są weteranami wojny koreańskiej, dla których pojęcie „poprawności politycznej” nie ma żadnego znaczenia. Stone nazywa rzeczy po imieniu, czy to spotykając na swojej drogi lesbijki czy innym razem parę Afroamerykanów, którzy z przebitą oponą utknęli na amerykańskim pustkowiu.

Stone nie zna również pojęcia strachu. W kontaktach z uzbrojonymi po zęby meksykańskimi handlarzami narkotyków potrafi postawić na swoim, nie zwracając uwagi na wymierzone w jego kierunku lufy. Początkowo zgryźliwy staruszek działa wszystkim na nerwy, ale stopniowo przekonują się do niego i zaczynają darzyć respektem. Nie bez znaczenia jest również fakt, że Earl okazuje się świetnym przemytnikiem, który bez strachu przewozi na pace swojego samochodu coraz większe ilości narkotyków.

Zwiastun filmu Przemytnik

Przemytnika z łatwością można podzielić na dwie części. Pierwszą komediową i drugą dużo bardziej poważną. Lepiej ogląda się tę pierwszą część, w której można znaleźć wiele okazji do uśmiechu. Znów głównie za sprawą Earla, którego komentarze i nieszablonowe zachowania potrafią rozładować każdą sytuację. Zarobione przez niego niemałe kwoty pieniędzy pozwalają mu trochę odbudować więzi rodzinne, ale też pomóc potrzebującym znajomym. Choć tematyka handlu narkotykami wydaje się być poważna, tę część filmu Przemytnik trzeba nazwać komedią.

Później robi się poważnie. Śledztwo w sprawie przemytnika posuwa się coraz szybciej, a sytuacja w rodzinie Earla każe mu odpowiedzieć na pytanie: co jest dla niego ważniejsze. Nowe zadanie, które znów przynosi mu masę satysfakcji, czy rodzina, w której opuszczaniu ma już doświadczenie. Przeskok pomiędzy częścią komediową, a poważną jest trochę za szybki, przez co im bliżej finału, tym Przemytnik robi się trochę za bardzo chaotyczny. Za dużo jest do opowiedzenia, a za mało czasu pozostaje do końca filmu. Cierpią na tym niektóre urwane w połowie wątki.

Nie zmienia to faktu, że Przemytnik to jeden z najbardziej udanych filmów Eastwooda od czasu wspomnianego wyżej Gran Torino. Zainspirowany prawdziwą historią niejakiego Leo Sharpa, przemytnika dla kartelu niesławnego El Chapo Guzmána, przypomina niedawnego Gentlemana z rewolwerem z Redfordem. I gdyby porównywać obydwa filmy, Przemytnika postawiłbym wyżej. Clint Eastwood swoim filmem nie pozostawia wątpliwości co do tego, że kocha kino i póki jest w pełni sił, nie powinien z niego rezygnować.

Przemytnik w kinach od 15 marca. 

Plakat filmu Przemytnik

plakat filmu Przemytnik
Fot. Warner Bros./materiały prasowe

Wideo

Poznaj historię miłości Agnieszki Woźniak-Starak i jej męża Piotra!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Magda Mołek o pięknym, ale i trudnym macierzyństwie, a także Katarzyna Grochola z mężem o swoim tajnym ślubie…