Janusz Wawrowski, album Hidden Violin
Fot. Materiały prasowe
ZE ŚWIATA KULTURY

Pierwsze od czasów wojny skrzypce Stradivariusa są już w Polsce!

Cennemu instrumentowi nadano imię Polonia

Weronika Kostyra 5 grudnia 2018 13:14
Janusz Wawrowski, album Hidden Violin
Fot. Materiały prasowe

To było historyczne wydarzenie! 4 grudnia na Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie odbyła  się uroczystość nadania najcenniejszym skrzypcom w Polsce imienia Polonia. Wyjątkowy instrument muzyczny został wykonany w 1685 roku przez Antonio Stradivariego, najbardziej cenionego lutnika wszech czasów. Skrzypce Stradivariusa kupiono z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Od II wojny światowej Polska nie była w posiadaniu instrumentu muzycznego tej klasy. Wcześniej podobny instrument znajdował się w depozycie Muzeum Narodowego, ale został zrabowany przez Armię Czerwoną. Nigdy nie wrócił do Polski.

Pierwsze skrzypce Stradivariusa w powojennej Polsce

Zakup skrzypiec wartych około 20 milionów złotych to największy mecenat w historii powojennej Polski. Wszystko udało się dzięki inicjatywie skrzypka Janusza Wawrowskiego oraz biznesmenów Romana Ziemiana Stephana Morgensterna, którzy kupili instrument od poprzedniego właściciela, włoskiej rodziny Ratinich. Od 7 do 21 grudnia skrzypce Polonia można oglądać na wystawie na Zamku Królewskim

Inicjatywa była niezwykle trudna, ale ostatecznie udało ją się sfinalizować dzięki mecenasom sztuki Romanowi Ziemianowi i Stephanowi Morgensternowi, CEO FutureNet. Zwieńczeniem procesu sprowadzania skrzypiec do Polski, była ceremonia nadania im nazwy Polonia. Instrumenty Stradivarius są uważane za największe osiągnięcie lutnicze. Są niedościgłym wzorem o najlepszej jakości dźwięku. Dla znawców muzyki są niemal bezcenne. Wiele z instrumentów jest sławnych i posiada własną nazwę, tak jak teraz Polonia. Skrzypce będą użyczane przez właściciela wirtuozowi Januszowi Wawrowskiemu na koncerty i nagrania.

Jeden album już powstał. Płyta Hidden Violin zbiór skrzypcowych miniatur polskich kompozytorów, od Wieniawskiego do Lutosławskiego, w wykonaniu Janusza Wawrowskiego. Muzyk jest jednym z najwybitniejszych skrzypków swojego pokolenia, laureatem Fryderyka 2017 za płytę Sequenza, a także wykładowcą Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie.

„Dziś, gdy w moje ręce trafia pierwszy po II wojnie światowej polski Stradivarius, mam wrażenie, że spełnia się jedno z moich największych muzycznych marzeń. Te skrzypce, to ukryty skarb, który został odnaleziony i przekazany mi, abym mógł zgłębiać piękno jego brzmienia i odkrywać je dla całego świata. (…) Skrzypce są przepięknie zachowane i zadbane, posiadają wręcz idealne proporcje geometryczne i cudownie brzmią. Ich dźwięk jest szlachetny, krystalicznie czysty, głęboki i bardzo nośny. Są niczym autonomiczny organizm. Gdy gram odczuwam ich drgania i mam wrażenie, że są bardzo zdrowe, że żyją. Dotknięcie smyczka wyzwala niesamowitą energię. Instrument daje mi możliwości wyrażania intensywnych emocji, może elektryzować szczęściem, jak również łkać, poruszając umysły i serca słuchaczy. Mam wrażenie, że dźwięk staje się fizyczną, namacalną substancją, którą mogę dowolnie kształtować własnymi myślami”, pisze Janusz Wawrowski w opisie albumu Hidden Violin. 

Skrzypce Stradivarius Polonia, Janusz Wawrowski, Roman Ziemian i Stephan Morgenstern
Fot. Marta Ankiersztejn

Od lewej: Stephan Morgenstern, Roman Ziemian, skrzypce Polonia, Janusz Wawrowski i Wojciech Fałkowski

Skrzypce Stradivarius Polonia, Janusz Wawrowski
Fot. Marta Ankiersztejn

Skrzypce Stradivarius Polonia, mecenasi Roman Ziemian i Stephan Morgenstern
Fot. Marta Ankiersztejn

Janusz Wawrowski, album Hidden Violin
Fot. Materiały prasowe

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

AGNIESZKA CEGIELSKA: „»Stary świat nie wróci«, napisałam to dwa lata temu w mojej książce »Naturalnie«, mówi dziennikarka, specjalistka od zdrowego żywienia. PATRYCJA WOY-WOJCIECHOWSKA, fotografka, autorka książek dla dzieci, dziewczyna z wielkiego miasta, zaczęła drugie życie na Mazurach. Jak ono wygląda? PROFESOR KRZYSZTOF SIMON – słynie z ciętego języka i tego, że nie owija w bawełnę. Właśnie został odznaczony medalem 75-lecia misji Jana Karskiego za wkład w walkę z pandemią. A także: Dlaczego robimy z naszej planety wielkie wysypisko śmieci? Czy mogę wpłynąć na los Ziemi, będąc w domu? Czy luksusowe hotele mogą być eko?