ZE ŚWIATA FILMU

O psie, który wrócił do domu. Familijne kino dla całej rodziny

Jesteś psiarzem? Ten film jest dla Ciebie!

Łukasz Kaliński 24 stycznia 2019 14:14
Film O psie, który wrócił do domu
Fot. Materiały prasowe

Wszystkich, którzy wzruszyli się podczas seansu filmu Był sobie pies nie będzie trzeba dwa razy zapraszać. Do kin wchodzi najnowszy film oparty na motywach kolejnej książki W. Bruce’a Camerona. Kinowa premiera filmu O psie, który wrócił do domu już w piątek 25 stycznia.

„O psie, który wrócił do domu”. Opis fabuły

O psie, który wrócił do domu to ciepła, pełna przygód opowieść o Belli. Psie, który przebył 400 mil, by odnaleźć Lucasa, obiecującego studenta medycyny, człowieka, którego kocha. Zanim uda jej się wrócić do domu, czeka ją mnóstwo niezwykłych przygód. Na swej drodze spotka zamieszkującą góry pumę oraz bezdomnego weterana, któremu przywróci wiarę w życie. Bo Bella właśnie taka jest, ktokolwiek stanie na jej drodze, od razu zakochuje się w niej. Film na podstawie bestsellerowej powieści autora hitu „Był sobie pies” to pełna emocji, podnosząca na duchu odyseja, której najjaśniejszym punktem jest bezwarunkowa, absolutna miłość między psem a człowiekiem. (opis dystrybutora)

W rolach głównych zobaczymy Ashley Judd, Jonaha Hauera-Kinga, Edwarda Jamesa Olmosa i Alexandrę Shipp. W oryginalnej wersji językowej głosu Belli użyczyła Bryce Dallas Howard.

„O psie, który wrócił do domu”. Pierwsze recenzje

Pierwsze recenzje filmu wyreżyserowanego przez Charlesa Martina Smitha wskazują na to, że w kinie czeka sympatyczny rodzinny seans dla wszystkich miłośników zwierząt. „Nie wnosi niczego nowego do gatunku filmów o psach, ale oferuje dokładnie to, co obiecuje. To sympatyczny film z taką ilością napięcia, by nie przestraszyć najmłodszych widzów”. „Przygody Belli zadowolą tych widzów, którzy lubią zwierzęta i popłakać sobie w kinie”. „To film, który przypomina o tym, że najlepszemu przyjacielowi człowieka należy się wdzięczność”. Można się też jednak spotkać z opiniami krytykującymi banalny scenariusz oraz porównującymi film O psie, który wrócił do domu do… wygaszacza ekranu z psem.

O filmie „O psie, który wrócił do domu”

Scenariusz do filmu O psie, który wrócił do domu napisali wspólnie W. Bruce Cameron, autor książki, na podstawie której powstał, oraz jego żona Cathryn Michon. – To historia o prawdziwej miłości – mówi Cameron. – Oto pies, który przeżyje mnóstwo przygód, wpadnie w wiele pułapek losu i przetrwa to wszystko, bo prowadzi go miłość. Myślę, że każdy, kto kiedykolwiek miał psa, odnajdzie w tej historii cząstkę siebie i prawdę o bezwarunkowej miłości, jaką człowiekowi może dać jedynie zwierzę.

– Ogromnie ważne było znalezienie psa energetycznego, pełnego życia, ponieważ w filmie jest wiele scen akcji, skoków, wspinaczek, nawet poślizgów – wspomina trenerka filmowej Belli, Teresa A. Miller. – Ale szukałam także psa, który ma coś w spojrzeniu, a odnaleziona w jednym ze schronisk w Tennessee Shelby ma to coś. W jej oczach widać miłość. W ogóle nie ma w sobie nieśmiałości, jest słodka i miła, pełna życia. Myślę, że książkowa Bella i prawdziwa Shelby mają wiele wspólnego.

Dla autorów filmu O psie, który wrócił do domu ważne było to, aby w roli Belli wystąpił pies zaadaptowany ze schroniska. – Kiedy kupujesz psa, uczestniczysz w cyklu, którego wynikiem jest śmierć innych zwierzaków – wspomina producent filmu Gavin Polone. W Stanach Zjednoczonych corocznie ok. 4 miliony kotów i psów zostaje pozostawionych na śmierć. Jeśli naprawdę kochasz zwierzaki, powinieneś o tym wiedzieć, ponieważ kupując zwierzę, skazujesz na śmierć te, których nikt nie chce. A zwierzęta to wyjątkowe stworzenia, które zasługują na szacunek i miłość.

Zwiastun filmu „O psie, który wrócił do domu”

Wideo

Podjęliśmy wyzwanie #1TBChallenge!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Izabela Janachowska o cudzie macierzyństwa i synku Christopherze, Dominika Tajner w pierwszym wywiadzie po rozstaniu z Michałem Wiśniewskim oraz Krystyna Demska-Olbrychska i Daniel Olbrychski o przepisie na udane małżeństwo.