Robert Brylewski
Fot. East News
O TYM SIĘ MÓWI

Znamy przyczynę śmierci Roberta Brylewskiego!

Czy było nią brutalne pobicie w styczniu tego roku?

Konrad Szczęsny 7 czerwca 2018 16:31
Robert Brylewski
Fot. East News

Niewydolność krążeniowo-oddechowa była przyczyną śmierci Roberta Brylewskiego – taką informację podał dzisiaj portal Onet.pl. Jak podkreślają autorzy artykułu, wskazują na to pierwsze wyniki przeprowadzonej przez lekarzy sekcji zwłok. Czy ma to związek z dotkliwym pobiciem, którego ofiarą muzyk padł w styczniu 2018 roku?

Wyniki sekcji zwłok Roberta Brylewskiego

Na takie ustalenia jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Prokuratura podkreśliła, że ostatecznie wyniki zostaną przedstawione dopiero za dwa lub trzy miesiące. Póki co zatem nie wiadomo, czy śmierć Roberta Brylewskiego miała bezpośredni związek z pobiciem, którego ofiarą padł pod koniec stycznia 2018 roku na warszawskiej Pradze.

„Na razie nie będzie więc zmiany zarzutów dla sprawcy brutalnego pobicia Brylewskiego. Do czasu ustalenia bezpośredniej przyczyny śmierci muzyka i jej związku z pobiciem, Tomasz J. pozostanie w areszcie”, czytamy w artykule autorstwa Piotra Halickiego.

Śmierć Roberta Brylewskiego

Robert Brylewski, założyciel takich formacji rockowych, jak Brygada Kryzys i Armia, zmarł w szpitalu w Warszawie 3 czerwca 2018 roku w wieku 57 lat. Wcześniej przez kilka tygodni znajdował się w stanie śpiączki. Jej główną przyczyną było brutalne pobicie przez 41-letniego Tomasza J., którego padł ofiarą w nocy z 27 na 28 stycznia tego roku.

Obrażenia obejmowały przez wszystkim głowę. Z tego też powodu artysta przeszedł poważną operację. Choć była udana i muzyk został wypisany ze szpitala, trafiał do placówki ponownie jeszcze dwa razy. Niestety, ostatnie tygodnie nie dawały jego najbliższym wielkich nadziei na to, że wybudzi się ze śpiączki. Po śmierci Roberta Brylewskiego Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ, która prowadzi postępowanie dotyczące jego pobicia, zarządziła sekcję zwłok muzyka. Odbyła się ona siódmego czerwca i została już zakończona.

„Ze wstępnych wyników sekcji zwłok wynika, że przyczyną śmierci mężczyzny była – ogólnie mówiąc - niewydolność krążeniowo-oddechowa. Na tym etapie jednak przeprowadzający sekcję nie jest w stanie podać bezpośredniej przyczyny śmierci i określić czy była następstwem wcześniejszego pobicia. Będzie to jeszcze przedmiotem dalszych badań. Na ostateczne ich wyniki trzeba będzie poczekać jakieś dwa-trzy miesiące”, powiedziała Onetowi prok. Edyta Szczykutowicz, wiceszefowa Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Północ.

Pobicie Roberta Brylewskiego - przyczyny

Tomaszowi J., który pobił Roberta Brylewskiego, zostały postawione dwa zarzuty: stosowania przemocy w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zastosowano wobec niego areszt tymczasowy oraz zarządzono obserwację sądowo-psychiatryczną. Czy w związku z wynikami sekcji zwłok zarzuty te zostaną zmienione?

„Jest to oczywiście rozważane, ale decyzja zapadnie dopiero po ostatecznych wynikach sekcji zwłok. Wszystko wskazuje na to, że do tego czasu Tomasz J. pozostanie w areszcie”, zaznaczyła prok. Edyta Szczykutowicz w rozmowie z Piotrem Halickim.

Jak doszło do pobicia Roberta Brylewskiego? To nie jest do końca jasne, organy ścigania nie chcą wypowiadać się na temat okoliczności zajścia. Według jednej z wersji, którą podał dziennik Fakt, Tomasz J. wtargnął do mieszkania muzyka na warszawskiej Pradze, ponieważ mieszkała tam wcześniej jego matka, która nie poinformowała go o sprzedaży nieruchomości. W związku z tym postanowił odwiedzić tych, którzy ją od niej kupili. Z kolei druga wersja zakłada, że nie miał świadomości, że mieszkanie zostało sprzedane i gdy do niego wszedł i zobaczył obcego mężczyznę, zdenerwował się i zaczął być agresywny.

Przedstawiciel prokuratury nie rozwiewa jednak wątpliwości w tej sprawie.

„Prowadzący postępowanie nie znalazł znamion działań odwetowych. Nie ma wątpliwości, że mieszkanie, o którym mowa, należało do pokrzywdzonego. Nie mogę natomiast na tym etapie mówić o okolicznościach samego pobicia”, zaznaczył w rozmowie z portalem Onet.pl prok. Artur Oniszczuk, szef Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Północ.

Wiadomo, że Tomasz J. złożył wyjaśnienia i nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Wcześniej jednak był już karany za napaść na policjanta.  

Robert Brylewski
Fot. East News

Robert Brylewski, Kayah
Fot. East News

Wideo

Byli małżeństwem przez 3 lata. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

„Napisałam tę książkę po to, żeby oczyścić siebie dla dzieci. Żeby nie mieć już bagażu”, mówi w poruszającym wywiadzie wybitna pływaczka, OTYLIA JĘDRZEJCZAK. Były mąż Anji Rubik, SASHA KNEZEVIC, rozpoczął nowe życie – jako tata i jako… artysta. DEMI MOORE odkrywa mroczne strony swojego życia. Ile zostało z buntowniczki w MAŁGORZACIE OSTROWSKIEJ?