WSPOMNIENIE

Umierała w agonii kilkanaście godzin. Oto wstrząsające kulisy śmierci Violetty Villas

Diva odeszła 9 lat temu

Konrad Szczęsny 5 grudnia 2020 14:55

Wstrząsające kulisy śmierci Violetty Villas ujawniła w 2018 roku Gazeta Wyborcza. O tym, co przechodziła wybitna artystka w ostatnich dniach życia dowiadujemy się z akt sprawy jej opiekunki, Elżbiety B. Jej proces ruszył w kwietniu 2018 roku, a zakończył się w czerwcu 2019 roku. Kobieta została oskarżona o przyczynienie się do śmierci Violetty Villas i skazana na 1,5 roku więzienia. W jakim stanie tuż przed odejściem była diwa? Mówi się, że jej ciało nosiło znamiona fizycznego znęcania się, miała połamane kości i z trudem oddychała. Do wyników sekcji zwłok dotarł jeden z dzienników. To, co ujawnił na temat śmierci artystki, jest wstrząsające.

Proces Elżbiety B. został utajniony

Sąd potwierdził, że za śmierć Violetty Villas  - która odeszła równo 9 lat temu - odpowiedzialna była Elżbieta B., która w ostatnich latach życia opiekowała się niedomagającą artystką. Wykazało to postępowanie sądowe, które rozpoczęło się  w kwietniu 2018 roku. Ci, którzy mieli do 2011 roku kontakt z diwą, nie mieli wątpliwości, że padła ona ofiarą przemocy. Koronnym dowodem jest raport z sekcji zwłok, do którego udało się dotrzeć dziennikarzom Super Expressu. Szczegóły autopsji są wstrząsające. Z uwagi na dobro postępowania rozprawa z udziałem Elżbiety B. została utajniona, o czym poinformowała tabloid sędzia Agnieszka Połyniak, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Świdnicy.„Nawet interpretacja wyroku, który zapadnie, nie zostanie podana do publicznej wiadomości. Potwierdza jednak, że wyniki sekcji zwłok gwiazdy mogą być ważnym dowodem i każdy, kto może uzupełnić wiedzę na ten temat, powinien złożyć zeznania”, podkreśliła w rozmowie z dziennikarzami.

„W pomieszczeniu było zimno i brudno, czuć było zapach moczu. Zmarła leżała w pozycji nienaturalnej na baczność. Była brudna”, napisał lekarz pogotowia. Jego słowa, które przedstawiono w aktach sprawy cytuje Gazeta Wyborcza. „Zgon artystki zgłosiła Elżbieta B., ale policjanci nie mogli jej wtedy przesłuchać, ponieważ kobieta była pijana. Miała ponad trzy promile alkoholu we krwi”, pisał w ubiegłym roku natemat.pl.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, kilka dni przed śmiercią Violetta Villas spotkała się z adwokatem, który zeznał, ż wyglądał fatalnie. Opiekunka nie chciała jej jednak zawieźć do szpitala, twierdząc, że artystka tylko się potłukła.

Przyczyny śmierci Violetty Villas

Ci zdołali jednak dotrzeć do przyjaciółki zmarłej 5 grudnia 2011 roku w Lewinie Kłodzkim Violetty Villas. Dziennikarka Mariola Pietraszek, która widziała dokumentację, ujawniła szczegóły sekcji zwłok diwy. „To było przerażające. Musiała przejść udar, bo nie miała jednej czwartej części mózgu. Pomagałam rodzinie Violetty w znalezieniu lekarza, który zinterpretuje te wyniki, i to, czego się dowiedzieliśmy, wskazuje na to, że musiała bardzo cierpieć przed śmiercią i z pewnością nie była leczona”, podkreśliła. Zdradziła również, że jeszcze za życia artystki odebrała od niej dosyć osobliwy telefon. „Pewnego dnia, kiedy nie było w pobliżu opiekunki, zadzwoniła do mnie i powiedziała tak: Pamiętaj, że jak umrę, to nie będzie śmierć naturalna”, twierdzi.

Sekcja zwłok wykazała, że Violetta Villas umierała w cierpieniach. Jak podała Gazeta Wyborcza, jej śmierć poprzedziły kilkunastogodzinne męczarnie. Zgon nastąpił w wyniku poważnych złamań i zmian chorobowych w układzie krążenia. „Była odwodniona, cierpiała na uogólnioną miażdżycę, marskość wątroby z niewielką żółtaczką i powiększoną śledzionę, na płacie potylicznym prawej półkuli mózgu miała dużą jamę udarową”, informuje Wyborcza.

Krzysztof Gospodarek o śmierci Violetty Villas

Krzysztof Gospodarek, syn gwiazdy i spadkobierca jej majątku, w 2018 roku zadawał szereg pytań, na które: „Dlaczego we krwi miała ogromne stężenie tlenku węgla? Czy została zaczadzona, czy ktoś palił przy niej papierosy przez kilka dni? Dlaczego miała świeże złamania kości udowej, mostka i żeber, które przy oddychaniu musiały sprawiać jej potworny ból? Mogła zostać pobita, kopnięta mogła upaść i złamać tę nogę. Nie wiem, jak było, ale wiem, kto wtedy sprawował opiekę nad moją mamą”, mówił wyraźnie poruszony w rozmowie z dziennikarzami.

Po ośmiu latach od śmierci Violetty Villas okoliczności tego tragicznego wydarzenia w końcu zostały  wyjaśnione. W czerwcu 2019 roku Elżbieta B., opiekunka Violetty Villas w ostatnich latach jej życia, usłyszała wyrok 1,5 roku bezwzględnego więzienia za psychiczne i fizyczne znęcanie się nad artystką. Dziś mija dziewięć lat od śmierci Violetty Villas. Tej tragedii można było uniknąć...  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

AGNIESZKA CEGIELSKA: „»Stary świat nie wróci«, napisałam to dwa lata temu w mojej książce »Naturalnie«, mówi dziennikarka, specjalistka od zdrowego żywienia. PATRYCJA WOY-WOJCIECHOWSKA, fotografka, autorka książek dla dzieci, dziewczyna z wielkiego miasta, zaczęła drugie życie na Mazurach. Jak ono wygląda? PROFESOR KRZYSZTOF SIMON – słynie z ciętego języka i tego, że nie owija w bawełnę. Właśnie został odznaczony medalem 75-lecia misji Jana Karskiego za wkład w walkę z pandemią. A także: Dlaczego robimy z naszej planety wielkie wysypisko śmieci? Czy mogę wpłynąć na los Ziemi, będąc w domu? Czy luksusowe hotele mogą być eko?