O NIEJ JEST GŁOŚNO

Była ofiarą przemocy, przyznała się do depresji. Kim jest Ania Karwan?

To ona zachwyciła jury festiwalu w Opolu piosenką „Słucham cię w radiu co tydzień”!

Konrad Szczęsny 16 czerwca 2019 12:16

Ma 32 lata, wygrała tegoroczny konkurs Premier w ramach 56. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu i nie potrafiła ukryć z tego powodu wzruszenia! Ania Karwan na ten sukces, jak powiedziała ze sceny, czekała aż osiemnaście lat, bo tyle czasu zajmuje się wokalistyką. Co wiemy o jej życiu prywatnym? Ponad rok temu przyznała, że doświadczyła przemocy i choruje na depresję. 

Kim jest Ania Karwan, zwyciężczyni Premier w Opolu?

Serca publiczności podbiła perfekcyjnym wykonaniem autorskiej kompozycji Słucham Cię w radiu co tydzień. Na scenie pojawiła się w spektakularnej stylizacji z długim trenem i falbanami. Gdy ogłoszono, że decyzją jury, to ona była najlepsza w konkursie Premier, popłakała się, za co otrzymała gromkie brawa od zgromadzonej w amfiteatrze opolskim publiczności. Nagrodę publiczności im. Karola Musioła i tzw. statuetkę Karolinki zdobył zwycięzca ostatniej edycji The Voice of Poland, Marcin Sójka, o którym więcej pisaliśmy tutaj

Kim jest Ania Karwan? Dla tych, którzy przyglądają się wnikliwie sytuacji na polskim rynku muzycznym, nie jest postacią obcą. Słuchacze i widzowie kojarzą ją m.in. z udziału w siódmej edycji The Voice of Poland (2016 rok). Trafiła wówczas do drużyny Natalii Kukulskiej - w trakcie przesłuchać w ciemno brawurowo wykonała Purple rain Prince'a. W finale zajęła trzecie miejsce, mimo że była faworytką. Nikt nie miał jednak wątpliwości, że to wybitnie wrażliwa artystka, która świetnie potrafi interpretować światowe i polskie przeboje oraz tworzyć własne kompozycje na najwyższym poziomie.

Oczekiwań nie zawiodła. Popularność zdobył zarówno podarowany jej przez mentorkę z programu singiel W prezencie, jak i zamieszczonym w internecie w lutym 2017 cover Alei gwiazd Zdzisławy Sośnickiej (do tej pory ponad 12 milionów wyświetleń w serwisie Youtube!) oraz autorski utwór Głupcy, wydany w w sierpniu 2018 roku (ponad 11 milionów wyświetleń).

Pod koniec stycznia tego roku opublikowała piosenkę Czarny świt, która również przypadła do gustu słuchaczom i do tej pory oficjalny teledysk do niej wyświetlono ponad 4 miliony razy. 

Całości dopełnił debiutancki album, który zatytułowano po prostu jej imieniem i nazwiskiem a który ukazał się na rynku 15 lutego 2019 roku. To z niego pochodzi kompozycja Słucham cię w radiu co tydzień (słowa: Ania Karwan i Karolina Kozak, muzyka: Bogdan Kondracki, Ania Karwan, Tomasz Świerk), dzięki której zdobyła nagrodę jury konkursu Premier w ramach 56. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, Nagrodę Stowarzyszenia ZAIKS za najlepszy tekst i muzykę oraz czek o wartości 35 tysięcy złotych. „Czekałam na to osiemnaście lat”, powiedziała wzruszona ze sceny.

W galerii możesz zobaczyć jej zdjęcia z festiwalu w Opolu.

A jej droga na szczyt była kręta...

Ania Karwan - początki kariery

Śpiewać zaczęła, gdy była nastolatką. W 2003 roku została wokalistką zespołu Sofa. Wcześniej, bo w dzieciństwie, trenowała przez jakiś czas akrobatykę i taniec. Wychowywała się blisko granicy z Ukrainą, jednak do stolicy przeprowadziła się jako nastolatka. By się utrzymać, pracowała w kawiarni. Co jakiś czas próbowała swoich sił w formatach typu talent show. I tak w 2010 roku wygrała odcinek Szansy na sukces poświęcony twórczości Wojciecha Kordy i zespołu Niebiesko-Czarni, zaś rok później uczestniczyła w drugiej edycji Must Be the Music. Tylko muzyka, gdzie zachwyciła m.in. wykonaniem Halo Beyonce. Największą popularność przyniosło jej jednak wspomniane The Voice of Poland, gdzie zdobyła wierne grono fanów.

Na przestrzeni lat współpracowała m.in. z Moniką Brodką czy Sidneyem Polakiem. Jej ogromny talent doceniły również Edyta Górniak i Ania Dąbrowska

Ania Karwan: życie prywatne. Partner, dzieci

32-latka była przez jakiś czas kojarzona z Błażejem Szychowskim, byłym partnerem Dody. W lipcu 2017 roku przyznała, że rozstali się, jednak pozostają przyjaciółmi, którzy wspierają się w życiu zawodowym oraz prywatnym.

„Nie jesteśmy parą, ale pozostaliśmy super znajomymi, przyjaciółmi. Nasza znajomość to ogromne wsparcie i dopingowanie siebie nawzajem w życiu prywatnym i zawodowym”, wyjaśniła w rozmowie z portale Newseria.

Jej obecny partner wystąpił z nią w teledysku do piosenki Głupcy

„Chyba się nie bał, nie poznałam tego po nim, żeby jakkolwiek się bał. Wręcz jego gra aktorska w tym teledysku nas wszystkich tak mocno zaskoczyła, że uważam, że jest do tego stworzony!”, mówił w programie Na tapecie telewizji Superstacja we wrześniu 2018 roku.

Dodała jednocześnie, że bywa o niego zazdrosna!

„Mam bardzo przystojnego partnera i nie wyobrażam sobie w ogóle nie być o niego zazdrosna (śmiech). Aczkolwiek uczę się bardzo pokornie, nie idzie mi to jakoś może super lekko, ale uczę się, żeby osoby w związku nie traktować jak własności i nie zamykać jej w klatce, ale to bardzo trudne”, zwierzyła się wokalistka.

Działa to jednak w dwie strony. Partner Ani Karwan również bywa o nią zazdrosny. „Ale jest takim dżentelmenem, że robi z wielką klasą i wyczuciem”, wyjaśniła. 

Artystka wychowuje również córeczkę Oliwię.

Ania Karwan o przemocy i depresji

W grudniu 2017 roku udzieliła wywiadu, w którym przyznała, że przez lata była ofiarą przemocy. Jak sama przyznała, lęk był najtrudniejszą emocją jej towarzyszącą. Między innymi dlatego zachorowała na depresję.

„Ta emocja była mi najbliższa i trwałam z nią w bardzo toksycznej relacji. Powodowała stany depresyjne, dolegliwości fizyczne, które w końcu przerodziły się w chorobę. Nie pamiętam dokładnie, kiedy się zaczęła, myślę, że w przedziale 20-25 lat. Apatia, brak zaangażowania zawodowego, uczuciowego, brak chęci i pomysłów na życie, odsunięcie przyjaciół – podstawowe objawy. Wydawało mi się, że sama z tego wyjdę, ale po urodzeniu córki, depresja jeszcze się pogłębiła. Pomogłam sobie z kilku różnych stron: brałam leki, terapia, później indywidualna praca nad sobą”, zwierzyła się w wywiadzie dla Medonet.pl.

Sprawcą był jej tata, cierpiący na chorobę alkoholową.

„Tata, świętej pamięci, był alkoholikiem. Odreagowywał na mnie, siostrze, na mamie. Nie chcę wchodzić w szczegóły. Na szczęście osoby, które spotkałam po drodze i mój świadomy krok w stronę psychoterapii pomógł mi wyprostować przykre wspomnienia. W rodzinach kolegów ze szkoły przemoc była tak samo wszechobecna, wychowywaliśmy się z nią, obserwowaliśmy”, wspominała natomiast poruszona w wywiadzie dla Kobiety Onet.

Sytuacja, o której mówi, miała miejsce kilkanaście lat temu, gdy była dzieckiem.

„Doświadczyłam tego we wczesnej młodości, to były lata 90. Pochodzę z bardzo małej miejscowości na wschodzie Polski. W takich miejscowościach trwa ciche przyzwolenie na układ rodzinny kat-ofiara. Ponieważ wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą, nikt szczerze o problemach nie rozmawia. Generalnie w ogóle mało się w takich miejscowościach rozmawia o emocjach, pracy nad sobą. Jest za to dużo alkoholu. Towarzyszy w „chwilach słabości”, nie trudno o agresję, brak kontroli. Najkrótszą drogą pozbycia się napięcia jest krzyk, przemoc psychiczna i fizyczna, która najczęściej skupia się na kobietach, i to pewnie kobieta sprowokowała napięcie”, podsumowuje smutno Ania Karwan.

To, co widziała w dzieciństwie, odcisnęło piętno na jej życiu.

„To, co najbardziej oczywiste i dramatyczne: ojciec bije matkę na oczach koleżanki, bita siostra, bity brat. Patologia uważana za normę. Dzieci w takich małych miejscowościach są bite nieustannie, niegrzeczność jest uważana za nieposłuszeństwo wobec dorosłego, które wymaga kary. Rodzic uczy dziecko, że sytuacje trudne emocjonalnie rozwiązuje się agresją i podaje dalej przyzwolenie na przemoc. Potem dorosłe dziecko nie potrafi założyć zdrowej rodziny, bo w pakiecie od swojej dostało strach, nie czuje się bezpiecznie samo ze sobą. Mężczyźni i kobiety mają teraz nerwice, są zatrwożeni, upośledzeni emocjonalnie, to wszystko konsekwencje przemocy”, diagnozuje wokalistka.

Najtrudniejsze było dla niej przyznanie się do tego i złamanie tym samym społecznego tabu.

„Wtedy, czyli kilkanaście lat temu, temat depresji, stanów lękowych był dużo mniej popularny. Choć to może za dużo powiedziane, bo wciąż przyznanie się do depresji jest odbierane różnie. Dla mnie najtrudniejsze było poczucie winy. Chciałam dźwignąć swoje życie, a nie umiałam. A już najgorzej to usłyszeć od ludzi "weź się w garść!”, bo tu nie ma czego brać w garść. Zdrowie leci, praca leci, relacje się sypią, każdy kolejny dzień jest tylko do przetrwania, wegetacja, czekanie na nic. Trzeba dostarczyć serotoninę, wyrównać hormony, wyłączyć złość, pozwolić na chorobę, na słabość. W słabościach jest siła, musiałam to sobie uświadomić”, tłumaczyła.

Obecnie również zdarzają się jej gorsze dni, ale nauczyła się wybaczać. Wsparciem jest dla niej również córeczka.

„Teraz nie ma we mnie żalu, tacie wybaczyłam. Zaglądam do przeszłości w chwili, gdy mam problem z teraźniejszością, żeby nie mieć go w przyszłości. Mam nadzieję, że brak żalu to objaw siły, bo chciałabym przekazać córce poczucie bezpieczeństwa, żeby wystartowała w życiu bez zastanawiania, czy się do życia nadaje. Ale nie ukrywam, że jest trudno, nie udaję przed córką. Gdy czasem mi ciężko, siadam i płaczę. Jestem wrażliwa, w muzyce znalazłam wentyl bezpieczeństwa. Ale, na ile umiem, chciałabym uchronić kobiety przed strachem, który przerobiłam. Dlatego powtarzam: warto dzwonić do fundacji antyprzemocowych, ten numer telefonu odbierze odpowiednia osoba i pomoc dostanie każda kobieta, która się po nią zgłosi”, apelowała w wywiadzie dla Medonet.pl.

To wszystko sprawiło, że została jedną z ambasadorek akcji „Kocham. Szanuję”, mającej na celu zwrócenie uwagi na przemoc fizyczną oraz psychiczną, także tę domową.

* Według danych Fundacji Krajowe Centrum Kompetencji w Polsce prawie milion kobiet rocznie doznaje jakiejkolwiek formy przemocy, co trzecia przyznaje się, że przynajmniej raz w życiu była ofiarą. Tylko 20 proc. oficjalnie zgłoszonych sprawców zostaje skazana.

* Infolinia antyprzemocowa Fundacji KCK, tel. 801 109 801  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Wydanie de Luxe VIVA!, a w nim: ANJA RUBIK o tym, jak się czuje w roli singielki i o planach na przyszłość. Intymna sesja KINGI KORTY z synkiem GREYSONEM i inspirująca rozmowa na temat późnego macierzyństwa. Skandalista i geniusz – ELTON JOHN. RODZINA KOKCZYŃSKICH, właścicieli Park Cafe w Konstancinie, o tym, jak stworzyć „fajne miejsce”.