Marcin Wicha, laureat Nike 2018
Fot. East News
ZE ŚWIATA KULTURY

Marcin Wicha laureatem Nagrody Literackiej Nike!

Nagrodzono go za książkę „Rzeczy, których nie wyrzuciłem”

Weronika Kostyra 7 października 2018 21:09
Marcin Wicha, laureat Nike 2018
Fot. East News

Po raz 22. przyznano Nagrodę Literacką Nike. Laureatem został Marcin Wicha, autor książki Rzeczy, których nie wyrzuciłem. Pisarze zwyciężył także w głosowaniu czytelników Gazety Wyborczej.

Zdobywca Nike: „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” Marcina Wichy

Profesor Marek Zaleski, przewodniczący jury, powiedział: „Wicha pisze o czułości, której na co dzień się wstydzimy, i robi to w taki sposób, że wstydzić się nie ma za co. Potrafi pokazać rzeczywistość od podszewki i pokazuje to tak, że my, czytelnicy z różnych pokoleń, odnajdujemy tu własne emocje”.

 

„Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań? Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz - mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad. Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek - nie poddawała się. Była trudna. Była odważna”, czytamy w opisie książki na stronie Wydawnictwa Karakter.

Literacka Nagroda Nike to wyróżnienie nadawane za najlepszą książkę roku. W konkursie startują wszystkie gatunki literackie. Laureat otrzymuje sto tysięcy złotych i statuetkę. Rok temu zwyciężył Cezary Łazarewicz za reportaż Żeby nie było śladów. 

Marcin Wicha, laureat nagrody Nike
Fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER/East News

Marcin Wicha, laureat nagrody Nike
Fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER/East News

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BEATA TADLA: „Obiecaliśmy sobie z Rafałem, że nie będziemy opowiadać o naszym związku w mediach. Rafał nie jest osobą publiczną”. Dlaczego SZYMON MAJEWSKI mówi o sobie: „dożywotni maminsynek”? Aneta Hickinbotham produkowała głośną „Ostatnią rodzinę”, nominowane do Oscara „Boże Ciało” i pracowała przy filmie „Troja”. Dlaczego została producentką, a nie… lekarzem? A także oscarowe zaskoczenia i karnawałowe szaleństwo w Rio.