WSPOMNIENIE

„Ramonka z uczuć zna tylko miłość”. Tak wyglądała przyjaźń Kory i jej ukochanego psa...

Pupil doczekał się nawet książki o sobie

Aleksandra Leszczyńska 29 lipca 2018 12:02
Kora, VIVA! lipiec 2016
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Kora Jackowska i jej piesek o imieniu Ramona były niemal nierozłączne. Piosenkarka opiekowała się swoim pupilem nie tylko w domu na Roztoczu, ale potrafiła też zabierać go ze sobą na wakacje czy do pracy. Gwiazda wystąpiła nawet z Ramoną w sesji zdjęciowej do do VIVY! w 2012 roku.  Wszyscy pamiętamy też, że piesek towarzyszył artystce podczas części nagrać do muzycznego show Must Be The Music.

Ta piękna relacja zainspirowała ukochanego piosenkarki, Kamila Sipowicza do napisania w 2016 roku wyjątkowej sagi rodzinnej Ramona, Mila, Bobo i pięćdziesiąt sześć innych zwierząt.  Sama Kora stworzyła do niej ilustracje. Zachęcamy do przeczytania wzruszającego fragmentu książki.

Fragment książki o zwierzętach Kory i Kamila Sipowicza

Czupurek i Ramonka

„W 1991 roku zamieszkaliśmy razem w Warszawie. Ola przywiozła z Krakowa Kicię Małą. Był to kot o rodowodzie piwnicznym. I nie chodzi tu o Piwnicę pod Baranami. Kotka była kotna. Urodziła między innymi Czupurka, którego zatrzymaliśmy dla siebie. Resztę utopiliśmy w Wiśle. Oczywiście to żart, jeden z wytworów mojego czarnego humoru. Niezupełnie jednak oddalony od rzeczywistości. To się do dzisiaj zdarza.

Czupurek, podobnie jak jego mama, był kotem szaroburym. Pędzelka dostaliśmy już jako dojrzałego kota. Uratowaliśmy go z jakiegoś ponurego domu. Pokutował za nie swoje grzechy na zimnym, zapuszczonym balkonie betonowego bloku. Był rudawy i miał uszkodzone oczko. Zęby pogubił przez złe albo żadne pożywienie.

Pierwszym psem, jakiego mieliśmy w życiu, jest właśnie Ramona. Jako psiarze nie mieliśmy żadnego doświadczenia. W psie tematy wprowadziła nas Małgosia, nasza przyjaciółka. Psiara i kociara z dziada pradziada.

 

ilustracja do książki
Fot. Olga Sipowicz (Kora)

Ramona ma już kilkanaście lat. Chociaż po bolończykach nie widać wieku, to zaczyna być lekko ślepawa. Podobnie jak jej równolatka Mila.

U Ramonki kłopoty z oczkiem zaczęły się wtedy, gdy Czupurek przywitał ją swoim ostrym pazurem. Ramonka jest mała, lekka, właściwie chudy kurczaczek w otoczeniu białych, kręconych włosów. Bez podszerstka. Regularnie czesana i strzyżona przez Olę lub panie psie fryzjerki.

Wyciąganie rzepów, cierni i trawy z łapek Ramonki traktowane jest przez nią jako niedopuszczalna zniewaga. Ciężka to robota. Przekonywanie Ramony, że to dla jej dobra, nie przynosi skutku. Ma w nosie całą ludzką logikę. Tłumaczę jej, że jeżeli A, to B. Ona nic z tego nie rozumie. Czynność wyczesywania to domena Oli, czasami Małgosi. Ja się tego nie podejmuję. Nie posiadając podszerstka, Ramona nie gubi sierści. I co ważne – nie uczula. Alergicy mogą głaskać Ramonę do woli. A ona to lubi. Żąda tego. Wymaga i rozkazuje. Brak podszerstka ważny jest też w podróży samolotem. Żaden alergik nie ma prawa protestować. Sierść gubi Mila. Przecież nosi włosiane pludry. Ale Mili nie zabieramy na Kretę, do Brazylii czy na Jukatan.

Ramonka z uczuć zna tylko miłość. Wszyscy ją kochają, nikt nigdy na nią nawet nie krzyknął. Jest oczkiem w głowie Oli. Są zżyte do granic możliwości. Nie wiadomo gdzie kończy się Ola, a gdzie zaczyna Ramona. Noszona całe życie na rękach Ramonka jest królową naszego domu. Powtarzam jeszcze raz: numero uno. Muszę to powtarzać głośno i dobitnie. Zwłaszcza wtedy, gdy zbytnio adoruję Milę lub za długo bawię się z kotem Bobo”.

Przykład relacji Kory i jej pieska udowadnia, jak silna potrafi być miłość człowieka do pieska. Tym bardziej przykro jest nam myśleć o tym, że piosenkarce nie będzie już dane spędzać czasu z ukochanym pupilem...  

Inn ilustracje do książki o Ramonce

ilustracja do książki
Fot. Olga Sipowicz (Kora)

ilustracja do książki
Fot. Olga Sipowicz (Kora)

Kora Jackowska
Fot. AKPA

Wideo

Wiemy, jak dbać o skórę dojrzałą! 

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

W wielkanocnym numerze Barbara Kurdej-Szatan z mamą i córką opowiadają o rodzinnych tajemnicach, a Joanna Mazur o tym, jak naprawdę wygląda życie niewidomej sportsmenki!