Beata Tadla
Fot. Iza Grzybowska/VOYK, materiały prasowe/REBIS
PREMIERA KSIĄŻKI

Widzowie mogą być zszokowani! Beata Tadla napisała książkę o tym „jak się robi telewizję”

Olga Figaszewska 21 listopada 2016 14:00
Beata Tadla
Fot. Iza Grzybowska/VOYK, materiały prasowe/REBIS

Beata Tadla przez ostatni rok z niewielkim okładem zmieniła pracę, wizerunek i... znalazła nową miłość. A do tego wydaje kolejną książkę. Premiera „Czego oczy nie widzą”  już we wtorek 22.11.2016.

 

Dziennikarka nie ukrywa, że impulsem do napisania książki były wydarzenia z ostatniego roku, gdy w wyniku politycznych zmian straciła pracę w TVP.

 

„I pomyślałam, że skoro „dobra zmiana” zmiotła mnie (i dziesiątki moich kolegów) z TVP w roku, w którym mija ćwierć wieku od moich pierwszych medialnych doświadczeń, okazja sama się stworzyła. Zamknął się ważny dla mnie rozdział - od  lokalnego  radia w mojej rodzinnej Legnicy do najważniejszego telewizyjnego programu informacyjnego w Polsce, którym Wiadomości były jeszcze do niedawna”.

 

Beata Tadla z kotem
Fot. Iza Grzybowska/VOYK

Beata Tadla w sesji dla VIVY! z 2014 roku.

 

Polecamy też: „I Kret zbaraniał…”. Na co Beata Tadla poderwała Jarosława Kreta? Para szczerze o początkach związku


Beaty Tadli życie poza telewizją

 

O czym pisze w najnowszej książce? W skrócie jest to opowieść o tym, czego w telewizji nie widać, a jak zaznacza Tadla w tym niedostępnym dla większości osób świecie, poza okiem kamery dzieją się rzeczy niesamowite. Autorka opowiada historie, które towarzyszyły jej podczas pracy.

 

„Efekt pracy ekip telewizyjnych widzą miliony, dostęp do tajemnej wiedzy „jak się to robi” mają nieliczni. Dlaczego chciałabym trochę tę tele-iluzję odczarować”, pisze we wstępie książki Beata Tadla.

 

Pisząc o pracy dziennikarza  autorka walczy z mitami, powstającymi wokół ludzi mediów. Dowodzi, że dziennikarzem jest się całą dobę, a wejście na wizję poprzedzają godziny przygotowań, śledzenia wydarzeń i refleksji praca pod presją czasu.

 

„Książka nie jest ani spisem skarg, ani kolekcją narzekań. To nie w moim stylu. To raczej zawodowy życiorys - zbiór słodkich i gorzkich sytuacji, których widzę nie miał szansy zobaczyć, a słuchać usłyszeć, a które wydarzyły się tuż obok kamery czy mikrofonu (…)”, mówi autorka.

 

Beata Tadla, VIVA! czerwiec 2014
Fot. Iza Grzybowska/VOYK

Beata Tadla w sesji dla VIVY! z 2014 roku.

 

Zobacz też: Beata Tadla: "Niczego w życiu nie żałuję"

 

Czy zmiany są motywujące, czy warto oglądać się za siebie? Jakie wnioski wyciąga się z błędów? Czy praca na szklanym ekranie naprawdę jest taka fajna i beztroska? Na te wszystkie pytania dostaniemy odpowiedź w książce Beaty Tadli.

 

Najpierw praca w radio, potem telewizja. Beata Tadla związana jest z mediami prawie 26 lat. Przez te wszystkie lata przeprowadziła tysiące wywiadów, przeprowadzonych programów.

 

Czy jest mistrzynią metamorfoz? Ile razy zmieniała swoje życie? Jak powiedziała kiedyś VIVIE!: „Mistrzostwem jest samo życie i to raczej ono zmieniało mnie. Bo życie jest jak telewizja informacyjna: nigdy nie wiesz, co zdarzy się za chwilę. Zmian nie planowałam. Stało się”.

 

Polecamy też: Beata Tadla i Jarosław Kret bez cenzury. Jak wygląda ich relacja? Kto rządzi w tym związku?

 

Wideo

Justyna i Jakub Przygońscy: „jesteśmy zapracowanymi rodzicami”. Tak zmieniły ich dzieci

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EDYTA PAZURA o dorastaniu w Nowej Hucie, macierzyństwie, odwadze i miłości silniejszej niż wszystko. Wybitny kardiochirurg GRZEGORZ RELIGA mierzy się z legendą ojca – Zbigniewa Religi. Charyzmatyczna wokalistka SINÉAD O’CONNOR jednym czynem przekreśliła swoje życie i karierę. Co się kryło za jej upadkiem? JOANNA DARK nagrała płytę „Osiecka / Przybora – Ale Jazz!”. Dlaczego właśnie Osiecka? PIOTR CZAYKOWSKI życiowe przypadki ulubionego modela Armaniego. W cyklu PODRÓŻE Malediwy – wyspy, które mogą zniknąć z powierzchni Ziemi.