Mariusz Wilczyński
Fot. Getty Images
O TYM SIĘ MÓWI

Spektakularny sukces Mariusza Wilczyńskiego. Film Zabij to i wyjedź z tego miasta podbija Berlinale

Mamy zdjęcia z uroczystej premiery!

Olga Figaszewska 24 lutego 2020 13:08
Mariusz Wilczyński
Fot. Getty Images

Trwa jeden z najbardziej prestiżowych festiwali filmowych świata - Berlinale. Ogromne szanse na zdobycie nagrody ma Mariusz Wilczyński, twórca filmu Zabij to i wyjedź z tego miasta.  W sobotę odbyła się uroczysta premiera filmu! Zdjęciami z wydarzenia podzieliła się z fanami m.in. Małgorzata Kożuchowska.

Premiera Zabij to i wyjedź z tego miasta

Zabij to i wyjedź z tego miasta to przejmująca autobiografia, zbiór skojarzeń oraz wizji Mariusza Wilczyńskiego związanych z przestrzenią miejską. Artysta w jednym z wywiadów wyznał, że będzie to animacja nieco inna od jego poprzednich dzieł. Przestawił własną wizję wyimaginowanego miasta, inspirowanego obrazami, które od dawna przechowywał w głowie. To pierwszy pełnometrażowy film reżysera, który został pokazany w sekcji Encounters tegorocznego 70. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie. „Film miał trwać początkowo 10-15 minut, później pracując nad nim uznałem, że będzie miał 25 minut i wtedy zdecydowałem, że nagram głosy. Wcześniej robiłem filmy nieme, zapraszałem jedynie Tomasza Stańkę jako twórcę muzyki. Tym razem nagrałem pod animację głos Ireny Kwiatkowskiej. I wtedy zauważyłem, że ona nie może być sama w tym filmie. Szybko dopisałem następną scenę, w której spotyka współtowarzysza – Andrzeja Wajdę. Paweł Edelman ułatwił mi kontakt do Mistrza. Zrobiliśmy dubbing i zrozumiałem, że jeśli chcę uchwycić te dwie postaci polskiego kina, to muszę zrobić to teraz”, zdradza w rozmowie z Marcinem Radomskim dla Onetu.

I tak głosów w produkcji użyczyły gwiazdy polskiej kinematografii: Krystyna Janda, Andrzej Chyra, Marek Kondrat, Irena Kwiatkowska, Anna Dymna, Maja Ostaszewska, Daniel Olbrychski, a nawet zmarły już reżyser Andrzej Wajda! W warstwie muzycznej wykorzystano kompozycje na gitarę elektryczną lidera zespołu Blackout Tadeusza Nalepy. Dlaczego reżyser zdecydował się właśnie na ten wybór? „Dziś często słucha się czegoś, bo innych rzeczy nie znamy. Natomiast ja zawsze kochałem muzykę Nalepy ze wspaniałymi słowami Bogdana Loebla. Byli świetną parą twórców. To była istotna muzyka dla mnie, gdy byłem nastolatkiem, bo w mojej rozbitej rodzinie brakowało ojca i autorytetu. Szybko zakochałem się w zespole i chciałem poznać Nalepę. Kiedy to nastąpiło, był 20 lat starszy ode mnie. Był moim guru, wtedy mówiło się idolem, bohaterem mojej wyobraźni. Potem przez 30 lat byliśmy w bliskiej przyjaźni. Ten film jest hołdem dla Tadeusza Nalepy i oddaniem pamięci po przerwanej jego śmiercią znajomości”,zdradza w rozmowie z Marcinem Radomskim dla Onetu.

Zdjęciami z premiery filmu na tegorocznym Berlinale podzieliła się jedna z artystek, Małgorzata Kożuchowska. ,,Wczoraj odbyła się premiera filmu @mariuszwilczynskianimation „Zabij to i wyjedź z tego miasta”, który powalczy o nagrody w tegorocznym @berlinale w sekcji Encounters. Trzymam mocno kciuki i cieszę sie, że mogłam mieć swój mały udział w tym pięknym, szczerym i głębokim filmie! Mariusz jesteś niesamowitym artystą!! @berlinale @mariuszwilczynskianimation #premiera #film #animation #art #festiwal @agnieszkascibior @anja_rubik @andrzejchyra_official", napisała aktorka.

Pełnometrażowa animacja Mariusza Wilczyńskiego zbiera pozytywne recenzje, a niektórzy już mówią, że to świetny film, który spokojnie mógłby zdobyć nominację do Oscara! „Nie tylko język filmu, ale i cała warstwa dźwiękowa robi wrażenie: szumy, charknięcia, pluski. Ważna jest też muzyka - Wilczyński wykorzystał tu utwory swego przyjaciela Tadeusza Nalepy i uczynił go jednym z bohaterów. Zmarły w 2007 roku muzyk, jak pada z ekranu, miał polubić swoją chorobę i wydaje się, że intencja pogodzenia się z przemijaniem mogła być jednym z motorów powstania filmu. Bo śmierć, choroba, rozkład nie są tu po to, aby obrzydzać widza, ale by go oswajać z ekstramami, by spróbować odnaleźć w nich piękno, a może i sens”, pisze Adam Kruk dla filmweb

Film doceniany jest również za granicą: „To szorski, surowy, ale i genialny z własnym rozdajem estetycznej szorskości i bólu. To nie jest animacja, która ma wywyższać, uspokajać lub celebrować ludzką urodę. To animacja, która zaciekle nęka satyryczne dźgnięcie świata i samego siebie”, pisze Peter Bradshaw dla The Guardian, oceniając polską produkcję na cztery gwiazdki (na pięć możliwych). „Opowiada historię miasta, którego nigdy nie możesz opuścić - miasta swojego umysłu”, pisze Ola Salwa dla Cineuropa.org. 

A tak polska ekipa prezentowała się na trwającym właśnie Berlinale 2020, gdzie w sekcji Encounters pokazano film Wilczyńskiego.  

Berlinale 2020 Mariusz Wilczyński
Fot. Getty Images

Berlinale 2020 Mariusz Wilczyński
Fot. Getty Images

Berlinale 2020 Mariusz Wilczyński
Fot. Getty Images

Wideo

Wiosna 2020 - design, kulinarne inspiracje, podróże bez wychodzenia z domu!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Trener personalny DANIEL QCZAJ zdobył się na coming out. Co mu dała ta decyzja, a co zabrała? ALŻBETA LENSKA dwa lata temu o mało nie umarła. To wydarzenie w zaskakujący sposób zmieniło jej życie. W VIVIE! na Lato cykl Ona o Niej – MAŁGORZATA POTOCKA o KALINIE JĘDRUSIK: „Przez jednych kochana, przez innych nienawidzona. Polska Marilyn Monroe…”. W cyklu Sztuka gotowania – AGNIESZKA MACIĄG zdradza, jak zatrzymać młodość. W Podróżach z Historią – kultowe miejsca: magiczna leśniczówka w Praniu, Krzyże „lepsze niż Paryże…”.