Jerzy Janeczek, kadr z filmu Karabiny, 1981 rok
Fot. INPLUS/East News
POŻEGNANIE

Jerzy Janeczek rolą Witii z filmu Sami Swoi podbił serca widzów. Jak wyglądało jego życie?

Aktor zmarł w wieku 77 lat

Olga Figaszewska 13 lipca 2021 09:10
Jerzy Janeczek, kadr z filmu Karabiny, 1981 rok
Fot. INPLUS/East News

Nie żyje Jerzy Janeczek, aktor odszedł w wieku 77 lat. Smutną informację o jego śmierci przekazał Związek Artystów Scen Polskich. Sympatię widzów zdobył rolą Witii Pawlaka w kultowej komedii Sami Swoi. Produkcja wciąż gromadzi przed telewizorami tysiące fanów. Jerzy Janeczek zawsze marzył, o tym, by występować na scenie. Spełnił swoje pragnienie, ale w pewnym momencie zniknął z ekranu i wyjechał za granicę.  Co filmowy Witia mówił o swoim życiu? 

Życie Jerzego Janeczka

Jerzy Janeczek przyszedł na świat w niemieckim Itzehoe, w trakcie wojny. Był 1944 rok. Jego rodzice zostali wywiezieni do Niemiec na roboty, pracowali bardzo ciężko w polu. „Mama tylko raz dziennie mogła przybiec na chwilę, by mnie nakarmić. Cały dzień leżałem więc w łóżeczku zupełnie sam”, wspominał aktor w 2011 roku w Super Expressie. Jerzy Janeczek nie pamięta nic z tamtego okresu. 

Jego rodzina przyjechała do Polski zaraz po zakończeniu wojny i osiedliła się w wojewódzkie dolnośląskim.  Jerzy Janeczek wspominał, że w dzieciństwie przeszedł wiele trudnych chwil. Był nieposkromionym łobuziakiem i często pakował się w kłopoty. Zdarzało mu się bawić karabinami maszynowymi znalezionymi gdzieś na złomowisku czy niemieckimi znaczkami z rozbitego wagonu pocztowego. Rodzicom trudno było go upilnować. Po latach mówił, że kilkukrotnie cudem uniknął śmierci.

Trzy razy się topiłem. Raz zasnąłem na trampolinie i ktoś zepchnął mnie do wody. Byłem w takim szoku, że gdyby mnie ktoś nie wyciągnął, pewnie bym umarł. Dwa razy topiłem się w przeręblu. Pobliska mleczarnia wycinała z jeziora lód i wywoziła do chłodni. I ja musiałem zajrzeć do dziury. Oczywiście w nią wpadłem. Ktoś przywiózł mnie saniami do domu, byłem sztywny jak nieboszczyk. Pamiętam, że ojciec polewał mnie zimną wodą, nacierał”, opowiadał w rozmowie z Super Expressem.

Kadr z filmu Gwiazdy poranne, 1979 rok

Kadr z filmu Gwiazdy poranne, Jerzy Janeczek, 1979 rok
Fot. INPLUS/East News

Do sceny ciągnęło go od najmłodszych lat. Będąc w czwartej klasie, debiutował już rolą Króla Ćwieczka. Pojawił się przed publicznością w długiej brodzie z waty i papierowej koronie. ,„Lubiłem występować. Byłbym nieszczęśliwy, gdyby mnie nie wybrano...”, mówił. Nie mogło być inaczej.

,,W X klasie wychowawca dał nam ankietę do wypełnienia. Jedno z pytań brzmiało: Gdzie chciałbyś studiować? Nieopatrznie napisałem prawdę, że w szkole aktorskiej. On nie omieszkał tego skomentować, że się nie nadaję, oczywiście przekazał też to rodzicom. To zupełnie ich uspokoiło, że jednak aktorem nie będę. Ale ja się uparłem", mówił w rozmowie z Super Expressem.

Jerzy Janeczek spełnił swoje marzenie, chociaż rodzice chcieli dla niego innej przyszłości. Myśleli, że zostanie lekarzem, inżynierem, albo księdzem, ale on postawił na swoim. Nie poddawał się, kiedy dwukrotnie odrzucano go na egzaminach. Do szkoły dostał się za trzecim razem. W 1968 roku ukończył wydział aktorski na PWSTiF w Łodzi. Następnie związał się z teatrami we Wrocławiu, Koszalinie, Warszawie i Kaliszu. „Dawniej aktor był związany głównie z teatrem, a nie z filmem. To dawało stabilizację i wiele możliwości. Przemysł filmowy nie był tak rozdmuchany jak dziś”, wspominał w jednym z wywiadów.

Dlaczego Jerzy Janeczek wyjechał do USA? 

Na swoim koncie miał role w wielu filmach i serialach – Stawka większa niż życie, Kardiogram, Pułapka, 07 zgłoś się, Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy, Sanatorium pod klepsydrą​​​​​​. Jednak największą rozpoznawalność i sympatię Jerzy Janeczek zyskał rolą Witii Pawlaka w Samych Swoich. Historia dwóch skłóconych ze sobą rodzin – Kargulów i Pawlaków podbiła serca widzów. Potem pojawił się w Nie ma mocnych i Kochaj albo rzuć.

Jak trafił do Samych Swoich? Aktor był jeszcze na studiach w szkole aktorskiej. W rozmowie dla echosredzkie.pl, mówił: „Studiowałem w Łodzi. Przez przypadek poszedłem na tzw. próbne zdjęcia z reżyserem Sylwestrem Chęcińskim - dziś szumnie się to nazywa casting. Na zdjęcia trzy razy jeździłem do Wrocławia. Wybrano mnie, później szukano dla mnie partnerki, którą została Ilona Kuśmierska (filmowa Jadźka)”.

Jerzy Janeczek, Ilona Kuśmierska, kadr z filmu Sami swoi,  1967 rok:

forum-0429233090, Jerzy Janeczek, Ilona Kuśmierska, 1967. Kadr z filmu
Fot. archiwum Filmu / Forum

Nikt nie mógł przypuszczać, że film osiągnie taki sukces i do dziś będzie gromadził przed telewizorami tysiące fanów. Dla Jerzego Janeczka popularność była krępująca. Zaczepiano go na ulicy, kobiety zapraszały na randki, ale nie wykorzystywał tej sytuacji.  „Nie nadawałem się na bycie gwiazdą, biorąc za przykład dzisiejszych celebrytów”, mówił w rozmowie z wrocław.naszemiasto.pl w 2013 roku. „Przy mojej naturze, człowieka raczej nieśmiałego, ta popularność i rozpoznawalność uwierała mnie. Bo jak tylko gdzieś się pojawiłem, słyszałem czasami szydercze: - Witia, podejdź no do płota i inne cytaty. Nie było to przyjemne. Zamykałem się więc w domu. Na szczęście dużo częściej słyszałem od fanów podziękowania za ten film”, cytował jego słowa Dziennik Bałtycki.

Jak przyznawał, po udziale w filmie przez pewien czas nie otrzymał nowych propozycji. Sukces nie przełożył się na wysokie zarobki: „Nikt się do mnie nie zwrócił z żadną ciekawą propozycją. W środowisku filmowym obraz Sami swoi nie odniósł wielkiego sukcesu”.

Jerzy Janeczek podkreślał, że w branży aktorskiej rządzą przypadki. W latach 80-tych stracił pracę w Teatrze Dramatycznym. „Pierwszy raz ktoś mnie zwolnił. Był to Zbigniew Zapasiewicz, który został dyrektorem w warszawskim Teatrze Dramatycznym. Powiedział: »Pan sobie pracę znajdzie«, ale ja wiedziałem, że nigdzie nie dostanę angażu”, zwierzał się w rozmowie z Super Expressem.

Kadr z filmu Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy, 1982 rok

Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy, 1982 rok
Fot. INPLUS/East News

Powrót Jerzego Janeczka do kraju

Strata pracy, brak perspektyw, problemy w życiu osobistym… Tego było zbyt wiele i aktor potrzebował oddechu. „Posypało się moje życie osobiste, rozwiodłem się. Za dużo pracowałem, za mało zarabiałem”, mówił [cytat za TeleShow.wp.pl].  Jerzy Janeczek postanowił wyjechać z Polski i osiadł w USA. Poza krajem spędził 20 lat, chociaż za granicą planował spędzić zaledwie rok. Na początku było mu bardzo trudno, ale z czasem jego sytuacja się zmieniła. Podejmował się przeróżnych prac – rozwoził książki telefoniczne, pizzę, zajmował się wykańczaniem domów i konserwacją mebli.

„Z początku było fatalnie. Wszystko wywróciło się do góry nogami. Chciałem jechać do Stanów na rok, aby odpocząć od pewnych spraw. Tam poznałem żonę. Tak się stało, że latami odkładaliśmy przyjazd do Polski. Przez 10 lat pracowałem w Stanach dla Polonii. Tworzyłem gazetę i organizowałem imprezy”, mówił dla echosredzkie.pl.

W końcu w jego życiu pojawiła się miłość. Jerzy Janeczek zajął się tworzeniem gazety i organizacją eventów.  

Jerzy Janeczek i  Ilona Kuśmierska (filmowa Jadźka) na VI Ogolnopolskim Festiwalu Komedii Filmowych w Lubomierzu, 2002 rok:

VI Ogolnopolski Festiwal Komedii Filmowych w Lubomierzu, 2002 rok, Jerzy Janeczek, Ilona Kuśmierska
Fot. SLAWOMIR WOCH/REPORTER

Jerzy Janeczek, 2006 rok:

Jerzy Janeczek, Ogolnopolski Festiwal Filmow Komediowych, Lubomierz 08.2006
Fot. Zenon Zyburtowicz/East News

Aktor był promotorem kultury. „Polonia jest ubogo traktowana w przypadku wysokiej kultury. Jeśli się jej coś z kraju serwuje, to rozrywkę kabaretową i koncerty. Ale ludzie potrzebują też teatru i poezji. Mieliśmy grupę zapaleńców, która wystawiała sztuki”, cytował jego słowa Dziennik Bałtycki. W czasie, kiedy Jerzy Janeczek przebywał za granicą, film Sami Swoi osiągnął rangę kultowej produkcji.

„Z tej roli nie miałem »pożytku«. W środowisku aktorskim nie był to popularny film. Wtedy komedie nie były w modzie. Szkoła filmowa wręcz go nie zaakceptowała. Przecież zbliżał się okres kina moralnego niepokoju... Dlatego, gdy już mieszkałem za granicą, ze zdumieniem usłyszałem, że ten film stał się w Polsce kultowy”, wspominał w jednej rozmów w Super Expressie.

Od czasu do czasu przyjeżdżał do kraju, odwiedzał bliskich. Wciąż tęsknił za Ojczyzną. Do Polski Jerzy Janeczek wrócił po wielu latach, a dokładnie w 2007 roku. Wraz z żoną Emilią i dwójką pociech zbudowali w końcu swoje miejsce na ziemi. Powrócił wtedy także do swojej pasji. Aktor pojawił się w serialu Na dobre i na złe, Koronie królów, a także Kobietach mafii czy Supernova

Śmierć Jerzego Janeczka 

O odejściu Jerzego Janeczka poinformował w nocy 12 lipca Związek Artystów Scen Polskich.  Z żalem żegnamy zmarłego nagle JERZEGO JANECZKA, aktora, któremu największą popularność przyniosła rola Witi Pawlaka w trylogii Sylwestra Chęcińskiego „Sami swoi”, „Nie ma mocnych” i „Kochaj, albo rzuć”, napisano. Wspaniały aktor teatralny, filmowy i serialowy zmarł w wieku 77 lat.  

Źródło: echosredzkie.pl, wroclaw.naszemiasto.pl, SuperExpress, Dziennik Bałtycki, Teleshow.wp.pl, Pomponik.pl

Jerzy Janeczek, XVII Ogólnopolski Festiwal Filmów Komediowych w Lubomierzu,  2013:

Jerzy Janeczek, XVII Ogólnopolski Festiwal Filmów Komediowych Lubomierz 2013
Fot. Leszek Kotarba/East News

Jerzy Janeczek, 44 Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, 2019 rok:

Jerzy Janeczek,  Gdynia 44 Festiwal Polskich Filmow Fabularnych, 2019 rok
Fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

NATALIA KUKULSKA Z CÓRKĄ ANNĄ: Wzruszająca rozmowa o tym, jak być matką, kiedy samej się jej nie miało. JUSTYNA I JAKUB PRZYGOŃSCY: Motocyklista i kierowca rajdowy i współwłaścicielka modowej marki – jak łączą życie rodzinne z pasją i pracą? DEKADA GIERKA: Dlaczego lata 70. wciąż fascynują i inspirują? LILIANA GŁĄBCZYŃSKA-KOMOROWSKA: Aktorka i reżyserka, kobieta po przejściach, celebruje dojrzałą miłość. Matka ANNY LEWANDOWSKIEJ – MARIA STACHURSKA snuje historię cioci Stanisławy, położnej w hitlerowskim obozie koncentracyjnym.