Dawid Ogrodnik
Fot. Tomek Tyndyk
TYLKO U NAS

"Pękł mi przełyk". Dawid Ogrodnik o tym, jak poświęcił się dla roli w „Ostatniej rodzinie”

Beata Nowicka 23 września 2016 13:45
Dawid Ogrodnik
Fot. Tomek Tyndyk

Dawid Ogrodnik fenomenalnie zagrał Tomasza Beksińskiego w filmie „Ostatnia rodzina”, który właśnie wchodzi na ekrany i już stał się kultowy. Na planie filmu spędził osiem miesięcy. Za tę wspaniale zagraną rolę zapłacił zdrowiem fizycznym i psychicznym. O tym ile kosztowało go wcielenie się w postać legendarnego dziennikarza i tłumacza, syna malarza Zdzisława Beksińskiego opowiedział w wywiadzie dla VIVY!
 
Dawid Ogrodnik: „Tydzień przed zakończeniem zdjęć pękł mi przełyk. Byłem operowany w szpitalu i ostatnich dni zdjęciowych już nie dograłem. Parę scen nakręciłem po zabiegu, jeszcze bardzo słaby: wchodziłem na plan, grałem, schodziłem i leczyłem się dalej. Mój organizm był wycieńczony, więc koncentrowałem się na zdrowiu. To było priorytetowe. Następne dwa miesiące dochodziłem do siebie. Sam siebie wykończyłem. Sam doprowadziłem się do tego stanu”.

To była druga jego tak wyniszczająca rola po filmie „Chce się żyć” gdzie zagrał sparaliżowanego chłopaka. Tym razem jako Tomasz Beksiński znów eksperymentował na swoim ciele i psychice.

Dawid Ogrodnik: "Chciałem, żeby to był syndrom takiej psychodeliczności, żeby widz odczuł, że tam w środku tego człowieka naprawdę dużo się dzieje. Że po tym przebudzeniu nagle zmienia się stan - od zmęczenia lekami, po nagły wykop, rozpacz, wściekłość, które za chwilę zmieniają się w jakąś schizę.
(...)
Ekipa przez osiem miesięcy, każdego dnia czuła, że ja cały czas coś na nich sprawdzam, ćwiczę, eksperymentuję, rzucam się, wrzeszczę, gryzę w szyję. Dopiero po czasie powiedzieli, jak im było ciężko to wytrzymać. Ale byli kochani! W czasie pracy nad filmem nikt mi nie sprawił tej przykrości i nie powiedział nic niemiłego. Nie usłyszałem żadnego spierdalaj... Choć wiele razy zasłużyłem.
(…) Któregoś dnia rzeczywiście już nie wytrzymałem, pod wpływem wielu zdarzeń zacząłem krzyczeć - pamiętam, byłem wtedy w garderobie, złapałem krótkofalówkę i wyżywałem się przez tę krótkofalówkę wrzeszcząc straszliwie na wszystkich (…)".

 

Polecamy też: Oto Beksińscy! Metamorfoza gwiazd filmowej sagi "przeklętej rodziny"

 

Cały wywiad z aktorem ukazał się w nowym numerze VIVY!. Od 22 września w kioskach.

 

Grażyna Torbicka, VIVA! wrzesień 2016
Fot. Marcin Kempski/I Like Photo

 

 

Wideo

Piękni, szczęśliwi, zakochani. Tak Karol i Małgorzata Strasburgerowie pozowali w sesji dla VIVY!  

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Aktorka żyje eko, chce zmieniać i chronić świat! „Nabrudziliśmy, musimy posprzątać, to nasz obowiązek. Albo zginiemy”, mówi MAJA OSTASZEWSKA. Antropolożka, wykładowczyni. Jak być matką, uczyła się od… szympansów - JANE GOODALL. TOMASZ MICHNIEWICZ: „W masowym wydaniu turystyka jest niszczycielską siłą, za co biorę częściową odpowiedzialność”, mówi. A także: słoni jest coraz mniej, coraz częściej rodzą się bez słoniowych ciosów. Czy można im skutecznie pomóc? W świecie zwierząt: Ferenstein-Kraśko, Sarapata, Zgrabczyńska, Olbrychscy, Tuszyńska, Urbańska, Jemioł, Dowbor… Zwierzęta są dla nich jak rodzina.