Ze świata filmu

"Prędzej podetnę sobie żyły". Daniel Craig odpowiedział na pytanie o Bonda

MA 8 października 2015 16:23
Daniel Craig jako Bond w "Spectre"
Fot. Columbia Pictures

- Mam już dość! Na pewno tego nie chcę - Daniel Craig odpowiedział na pytanie, czy chciałby ponownie wcielić się w rolę Jamesa Bonda. Ta radykalna wypowiedź zaskoczyła fanów, bo kontrakt aktora zobowiązuje go do wcielenia się w agenta 007 jeszcze jeden, piąty raz. Czy to na pewno koniec?

 

Z okazji zbliżającej się premiery "Spectre", czyli nowego filmu z bondowskiej serii, Daniel Craig udzielił wywiadu magazynowi "Time Out". Na pytanie dziennikarza, czy wyobraża sobie siebie w kolejnym bondowskim wcieleniu, odparł szybko: - Teraz? Prędzej już rozbiłbym tę szklankę i podciął sobie żyły. Nie, nie w tej chwili. Ani trochę. Skończyłem i na razie mam dość! Chcę zająć się czymś innym.

 

"Zrobiłbym to tylko dla pieniędzy"

 

Jest szansa, że dobiegający 50-tki Brytyjczyk zmieni jeszcze zdanie. Co musiałoby się wtedy zdarzyć? - Każdy pomysł, jaki miałem, wykorzystałem w ostatnim filmie. Bank Bonda jest pusty. Jeśli spytalibyście mnie, co bym zrobił z kolejnym filmem o agencie, to nie mam pojęcia. Na co najmniej rok lub dwa, po prostu nie chcę o tym myśleć - stwierdził Craig. I po chwili dodał: - Mógłbym powrócić do roli.  Musi zostać spełniony tylko jeden warunek: kupa kasy. Zrobiłbym to tylko dla pieniędzy.

 

Daniel Craig w
Fot. Columbia Pictures

Daniel Craig w "Spectre"

 

Już podpisując kontrakt na dwa ostatnie Bondy, wywalczył gigantyczne honorarium i stał się najlepiej zarabiającym Bondem w historii. Producenci - Michael J. Wilson i Barbara Broccoli - zgodzili mu się za to zapłacić aż 38 mln euro. To duży finansowy awans dla Craiga, bo jak podał "The Times", za "Casino Royale" dostał "zaledwie" 2,3 mln euro, a za "Quantum of Solace" - 5,4 mln. Nic dziwnego, że zasłużył na podwyżkę, bo to właśnie komercyjny sukces "Skyfall" z 2012 roku (w rodzinnej Wielkiej Brytanii film pobił rekord najbardziej dochodowego filmu w historii, pokonując nawet "Titanica" i "Harry'ego Pottera") sprawił, że producenci postanowili docenić swojego aktora. Zdaniem wielu, ostatnie filmy z serii to w dużej mierze zasługa właśnie Craiga.

 

- Kobiety go kochają. Mężczyźni kochają akcję - oceniła Samantha Philp, zajmująca się promocją "Skyfall" z ramienia National Film. Nawet siedmiokrotny Bond, Roger Moore, przyznał, że aktor to "najlepszy Bond wszech czasów". - Dał tej serii nowe życie na kolejne 50 lat - ocenił.

 

Léa Seydoux i Daniel Craig w
Fot. Columbia Pictures

Léa Seydoux  i Daniel Craig w "Spectre"

 

 

"Nie obchodzi mnie to, kto będzie kolejnym Bondem"

 

Craig w rozmowie z "Time Out" nie zdradził jednak, kto powinien go zastąpić jako Agent Jej Królewskiej Mości. Choć w jednym z wcześniejszych wywiadów wskazał na Toma Hardy'ego, to teraz stwierdził tylko: - Nie obchodzi mnie to, kto będzie kolejnym Bondem. Liczy się tylko to, by seria sprawiła przyjemność fanom słynnego szpiega.

 

Premiera "Spectre" w Wielkiej Brytanii odbędzie się 26 października. W kinach w Polsce będzie można go oglądać od 6 listopada.

 

Najchętniej oglądane filmy z bondowskiej serii:
1. "Skyfall" (2012) - 1 mld dol.
2. "Goldfinger" (1964) - 761 mln dol.
3. "Operacja Piorun" (1965) - 725 mln dol.
4. "Żyj i pozwól umrzeć" (1973) - 567 mln dol.
5. "Casino Royale" (2006) - 514 mln dol.

 

Daniel Craig w
Fot. Columbia Pictures

Daniel Craig w "Skyfall", poprzednim filmie z serii o Bondzie

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Joanna Krupa w oczekiwaniu na córeczkę zdradza tajemnice nowego życia we troje. Anna Puślecka mówi wprost, że nie podda się chorobie, a Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel opowiadają nam o pokonywaniu trudności, 14 wspólnych latach i nowych wyzwaniach