Amy Winehouse i Nina Simone
Fot. Gutek Film; Netflix
Oscary 2016

Ich talent, ich miłość, ich tajemnica. Amy Winehouse kontra Nina Simone. Która dostanie Oscara?

MA 25 stycznia 2016 17:35
Amy Winehouse i Nina Simone
Fot. Gutek Film; Netflix

Obie były kobietami równie utalentowanymi, co nieszczęśliwymi. "Z jednej strony kochałam być czarną i być kobietą, a z drugiej - to mój kolor i moja płeć spieprzyły mi życie już na samym początku" - powiedziała po latach Nina Simone. Zaś Amy Winehouse wyznała: "Wolałabym nie mieć talentu, bo posiadanie go jest dla mnie zbyt dużym obciążeniem". O obu nakręcono pasjonujące filmy dokumentalne. Obie rywalizują teraz o Oscara. Która zwycięży?

 

- Byłam pianistką. Zostałam piosenkarką tylko dla pieniędzy. A Niną Simone - ze strachu przed mamą, by nie dowiedziała się z plakatów, że jej córka gra diabelską muzykę - powie po latach. "Ninę" pożycza od hiszpańskiego "nina" - maleńka, a "Simone" od francuskiej aktorki Simone Signoret. Jej dziadkowie byli niewolnikami, ona zostaje jedną z najsławniejszych piosenkarek w USA. Nigdy nie zazna szczęścia w miłości: "Byłam samotna".

 

Kiedy dziennikarz zapytał Amy Winehouse, co się stało z Amy, jaką znał wcześniej, odpowiedziała: "Umarła". Powodem było fatalne love story. "Poznałam kogoś. Trochę niegrzeczny, ale to dobry chłopak. Zakochałam się" - tak mówiła o Blake'u Fielder-Civilu, przystojnym asystencie reżysera teledysków, który lubił dziewczyny, fikuśne kapelusze i twarde narkotyki. Przy nim z nastolatki z problemami Amy zmieniała się szybko w wyniszczony wrak. Im wyżej pięła się po stopniach kariery, tym bardziej pikował stan jej zdrowia. Była bardzo samotna. Znaleziono ją martwą we własnym łóżku; w dużym domu towarzyszył jej tylko ochroniarz.

 

Historia życia, kariery i upadku obu kobiet - Brytyjki i Amerykanki - została opowiedziana w dwóch filmach, które zachwyciły i krytyków, i publiczność. "What Happened, Miss Simone?" i "Amy" zachwyciły też członków Amerykańskiej Akademii Filmowej, która nominowała je do Oscara w tej samej kategorii: pełnometrażowy film dokumentalny. Oba są faworytami. 28 lutego wygra jeden.

 

Plakaty filmów o Ninie Simone i Amy Winehouse
Fot. Netflix; Gutek Film

Plakaty dokumentów "What Happened, Miss Simone?" i "Amy"

 

Nina Simone: Nigdy nie było wiadomo, co zrobi

 

Nina Simone grała na fortepianie od 4 roku życia, ale karierze muzyka klasycznego nie mogła się poświęcić. Chciała być pianistką, występować w salach koncertowych, ale jej pochodzenie, rasa, spowodowały, że to jej zabrano. Zostaje piosenkarką muzyki rozrywkowej.

 

Pierwszą płytę "Little Girl Blue" nagrywa w 1956 roku w 24 godziny. Łączy folk, blues, pop, jazz, gospel i muzykę klasyczną. Pierwsze hity, kariera nabiera tempa. "New York Times" pisze: "Pani Simone jest wyjątkowo utalentowanym zwierzęciem scenicznym, wie, jak dać przedstawienie, ma nieposkromioną wyobraźnię". Na scenie była surowa, wręcz niegrzeczna dla publiczności. Pełna pogardy dla tych, którzy nie mogli zrozumieć jej twórczości. Potrafiła nakrzyczeć na kogoś na widowni. Mówiono o niej, że "nigdy nie było wiadomo, co zrobi".

 

Stała się głosem ruchu walki z dyskryminacją rasową. Jej twórczość kształtowała uczucia i myśli ciemnoskórych mieszkańców Ameryki. "Żyję między czarnym i białym światem, między czarnymi a białymi klawiszami swojego pianina. Nigdy nie znalazłam równowagi" - zwierzy się w 1991 roku.

 

Nina Simone na scenie
Fot. Netflix

Nina Simone - kadr z filmu "What Happened, Miss Simone?"

 

 

Jest gwiazdą. W życiu prywatnym wiedze się jej gorzej. Boi się samotności. Zgadza się wyjść za mąż za bitnika Dona Rossa, malarza i poetę, pijaka. Nina nie zapamięta nawet daty ich ślubu. Rozwiodą się po kilku miesiącach. W 1961 roku bierze drugi ślub: z Andym, policjantem, który walczy z gangsterami Harlemu. - Chciałam być żoną i matką, nie tylko maszyną do występowania - tłumaczy potem.

 

On ją bije, kłócą się, z męża staje się szefem. Nina ucieka na Barbados, rozwodzi się, wdaje się w romans z premierem wyspy - wraz z córką jest tam VIP-em na jego utrzymaniu. Kolejne przeprowadzki i podróże po całym świecie, kolejne romanse, alkoholizm, próba samobójcza, choroba dwubiegunowa. Fazy manii przeplatają się w jej życiu z fazami depresji. "Przez te wszystkie lata dostałam bardzo mało miłości. Nie daje mi to spokoju, szczególnie nocami, kiedy jestem sama" - wyzna w swojej biografii.

 

Gdy w latach 70. ludzie przestali słuchać jej utworów, bo króluje disco, coraz silniej odczuwa swoją klęskę. Przytłaczają ją sprawy majątkowe (zaległe podatki, za które ściga ją urząd skarbowy; nie płaciła ich w ramach protestu przeciw wojnie w Wietnamie), rozczarowanie ruchem praw obywatelskich i sobą - kolejne albumy nie sprzedają się dobrze. Staje się staromodna. Koncertuje rzadko i robi to tylko dla pieniędzy, by utrzymać siebie i córkę. Przed występami histeryzuje, krzyczy na techników, publiczność, organizatorów. Otyła, na psychotropach przypomina własną karykaturę. Ostatnie, samotne lata spędza w domku niedaleko Marsylii. Nie ma siły wychodzić. Choruje na raka piersi. Umiera 21 kwietnia 2003 roku. Ma 70 lat.

 

 

 

Amy Winehouse: Zawsze robi to, co chce

 

Wiktoriański domek na londyńskich przedmieściach Southgate. Taksówkarz Mitch Winehouse podśpiewuje piosenki Franka Sinatry, a jego córka robi za chórek.  Gospodyni domowa Janis Winehouse jest dla niej zbyt łagodna. "Jak tak dalej pójdzie, skończę w więzieniu" - prorokuje Amy, która jako nastolatka robi sobie tatuaże, choruje na bulimię, ma słabość do złych mężczyzn, łyka antydepresanty i deklaruje, że chce być sławna. Janis powtarza: "Amy to Amy. Zawsze robi to, co chce".

 

Grzeczna nie była nigdy. "Jeśli nie przyjechałem do niej wystarczająco wcześnie, żeby ją obudzić, zapakować do samochodu i zawieźć do studia, po prostu się tam nie zjawiała" - wspomina jej pierwszy menadżer, Nick Shymansky. Ale udało się dotrwać do końca i w 2003 roku nagrać debiutancką płytę "Frank", którą pokochano. O Amy Winehouse zaczęło się robić głośno.

 

Sama tworzyła swoje piosenki: pop mieszała z jazzem i soulem, teksty pisała tylko o tym, co przeżyła. Szczerze. Większość tekstów to notatki z prawdziwych wydarzeń, rozmów, sytuacji. Pisze hit za hitem. Następna płyta "Back to Black" bije rekordy. Wtedy poznaje Blake'a Fielder-Civila, o którym powie, że "spotkała bratnią duszę". "Nigdy w życiu nie czułam do nikogo tego, co czuję do Blake'a" - zwierzała się magazynowi "Rolling Stone". Na sercu zrobiła tatuaż z napisem "Blake's", a on za uchem wytatuował sobie jej imię.

 

Sielanka nie trwała długo. Randki na przemian z awanturami, rozstania i powroty, narkotyki, alkohol, zdrady. Gdy Blake wrócił do swojej byłej, Amy wróciła do picia i ciemności. Im więcej piła i faszerowała się heroiną, tym bardziej podobały się jej piosenki. Stawała się coraz sławniejsza i bogatsza. Wraz z sukcesem powraca Blake, który namawia ja na ślub, a wraz z nim jeszcze więcej narkotyków. Brukowce publikują jej zdjęcia z podpisem: "Czy byłoby nieuprzejmie spytać, czym pudruje pani nos?".

 

 

 

Coraz więcej koncertów zawala. Ze sceny wyganiają ją gwizdy, bo jest na niej kompletnie zamroczona. Dodatkowo wyniszczają ją trema, bulimia i nawracająca depresja. Kiedy mąż trafił do więzienia i wniósł pozew o rozwód, przyjaciele odetchnęli z ulgą, próbując wysłać ją na odwyk. Ojciec odradza leczenie, a gdy Blake wychodzi na wolność, rozwiedziona i toksyczna para planuje powiększenie rodziny. "Wiem, że mam talent, ale nie urodziłam się po to, żeby śpiewać, tylko po to, by być żoną i matką" - zapewnia media.

 

Ale Blake ją zdradza. Ona zaczyna spotykać się z innymi. Wciąż go kocha, tęskni i nie daje sobie rady z samotnością, którą "leczy" alkoholem. 23 lipca 2011 roku ochroniarz znajduje ją we własnym łóżku, nie wyczuwając pulsu. Serce nie wytrzymuje. Umiera na skutek zatrucia alkoholowego. Ma 27 lat.

 

Dokument, który powstał na podstawie algorytmu

 

Biografia piosenkarki Niny Simone - "What Happened, Miss Simone?" w reżyserii Liz Garbus - pokazuje ją nie tylko jako artystkę, ale także reprezentantkę ruchu społecznego walczącego o prawa Afroamerykanów w latach sześćdziesiątych. O Simone opowiadają jej przyjaciele, muzycy, z którymi występowała, wreszcie córka, Lisa Simone Kelly. Ze starych taśm możemy usłyszeć głos byłego męża, Andy'ego Strouda, opowiadającego o pragnieniu uczynienia z żony światowej supergwiazdy. Ale główna opowieść jest prowadzona przez samą Ninę. Historia została złożona z archiwalnych taśm, które piosenkarka nagrała, opowiadając historię swego życia w rozmaitych wywiadach i rozmowach z biografami, a większość z nich nigdy wcześniej nie była publikowana.

 

Nina Simone
Fot. Netflix

Nina Simone - kadr z filmu "What Happened, Miss Simone?"

 

 

Krytycy bardzo chwalą dokument: "Największym atutem jest pierwszaosobowość filmu, dzięki której możemy odnieść wrażenie, że spędzamy półtorej godziny w towarzystwie Niny. W jej historii odrzucenia i życiowych zmagań można odnaleźć naszą własną".

 

Ale to, co jest w tej produkcji równie ciekawe, to sprytne rozwiązanie, z którego skorzystał Netflix przed zamówieniem dokumentu. Ta największa na świecie wypożyczalnia filmów i platforma do internetowego ich oglądania, kupiła za milion dolarów algorytm do przewidywania ocen filmów, których widzowie nie mieli jeszcze okazji oglądać, na podstawie ich wcześniejszych preferencji. Korzystanie z algorytmu pozwala na weryfikację ocen, czy dany produkt się sprzeda, a tym samym pozwala stworzyć film doskonały. Po raz pierwszy skorzystano z niego przy z “House of Cards”, co potwierdził sam Kevin Spacey, mówiąc, że Netflix nie chciał od niego nawet nakręcenia pilota, bo był pewien sukcesu pomysłu.

 

Następny był dokument o Simone. Efekt? Nie tylko zdobył owacje podczas pierwszego pokazu na festiwalu w Sundance w ub.r. i bardzo przychylne oceny krytyków, ale jest też poważnym kandydatem do Oscara.

 

Dokument, który jest wołaniem o pomoc i bezwarunkową miłość

 

Jego największym konkurentem w wyścigu o statuetkę jest dokument "Amy" autorstwa Asifa Kapadii, który chciał uciec od oceniania tej wrażliwej dziewczyny na podstawie wizerunku medialnego, co ludzie robili przez lata, nie mając pojęcia, kim naprawdę jest. Nie chciał poddać się tej dominującej od lat tabloidowej narracji na jej temat. Dlatego zaczął od poznawania ludzi z jej środowiska, współpracowników, bliskich. Obejrzał archiwalne nagrania wideo, które zdobył od jej znajomych.

 


Amy Winehouse
Fot. Gutek Film

Amy Winehouse. Kadr z filmu "Amy"

 

 

- Przewodnikiem po jej życiu stały się dla mnie jej piosenki, była znakomitą tekściarką. Wszystko w nich kręciło się wokół miłości: pragnienia miłości, dawania miłości, złamanego serca, porzucenia, relacji z rodzicami, bycia niewystarczająco kochanym, by móc kochać samego siebie. Nie wiedziała, czy ludzie chcą być z nią ze względu na jej charakter, czy sławę i bogactwo - Kapadia opowiadał w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

 

Reżyser przyznał, że dla niego to film nie tylko o Amy. Ale także o nadużyciach mediów: - Wszyscy mieliśmy w tragedii Amy udział. Była gościem talk-show, a chwilę po jej wyjściu pastwiono się nad nią w tym samym programie, a my go oglądaliśmy. Komentowaliśmy artykuły, posty, oglądaliśmy parodie, wysyłaliśmy tweety. Jeśli nie dotyczące bezpośrednio jej samej, to kogoś innego w tarapatach. Jesteśmy nieodłączną częścią tej machiny.

 

Kapadia, niczym detektyw, stara się powiązać nitki różnych wydarzeń i pokazać, iż za śmierć Amy odpowiadają nie tylko rodzice i ludzie z jej bliskiego otoczenia, lecz także publiczność, która przez lata śledziła jej upadek, z detalami relacjonowany w mediach. - Mimo że była otoczona ludźmi, nikt nie słyszał jej krzyku. Pracując nad filmem, wnikliwie przeanalizowałem teksty jej piosenek. One od zawsze były wołaniem o pomoc i bezwarunkową miłość, której Amy zawsze miała za mało. Nikt się w to błaganie nie wsłuchał wystarczająco dobrze - podsumował.


Który dokument wygra? Dowiemy się 28 lutego, podczas ceremonia rozdania Oscarów w Dolby Theatre w Los Angeles, poprowadzi ją amerykański komik i aktor Chris Rock.

 

Portret Amy Winehouse
Fot. Gutek Film

Amy Winehouse. Kadr z filmu "Amy"

 

 

Filmy nominowane do Oscara w kategorii pełnometrażowy film dokumentalny:

"Amy"

"W krainie karteli"

"Zima w ogniu"

"Scena ciszy"

"What Happened, Miss Simone?"

 

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MAŁGORZATA ROZENEK-MAJDAN i RADOSŁAW MAJDAN w przejmującej rozmowie o walce o dziecko, mierzonej poświęceniem, niepewnością, ale i wdzięcznością. MICHAŁ ŻEBROWSKI i EUGENIUSZ KORIN, dyrektor i reżyser Teatru 6. piętro. Czy się lubią, podziwiają i... kłócą. MARIOLA BOJARSKA FERENC Los naznaczony tragediami: wypadek mamy, walka o życie synka, rozwód, choroba męża. W cyklu EXTRA: Czy w kontekście niemieckich obozów koncentracyjnych może być mowa o modzie? – opowiada antropolożka mody Karolina Sulej. PODRÓŻ „Będziecie tam wracać”, mówi o Bieszczadach słynna podróżniczka Elżbieta Dzikowska.