Festiwale 2019

Festiwale

Festiwale 2019

BERLINALE

Berlinale po polsku. Polscy filmowcy na festiwalu filmowym w Berlinie

Kto został nagrodzony podczas Berlinale?

Łukasz Kaliński 31 stycznia 2019 08:26

Polscy filmowcy na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie prezentują swoje dzieła już od 1965 roku. Od tej pory na berlińskim festiwalu można było zobaczyć filmy niemal wszystkich najlepszych polskich reżyserów, w tym m.in. Romana Polańskiego, Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Kieślowskiego, Jerzego Skolimowskiego czy Małgorzaty Szumowskiej. Polskie produkcje nie miały szczęścia do Złotych Niedźwiedzi. Największe wyróżnienia festiwalu Berlinale otrzymali jedynie Roman Polański i Jerzy Skolimowski, ale za filmy, które powstały poza granicami Polski. Złotym Niedźwiedziem może pochwalić się jeszcze Piotr Karwas, którego animacja Maski została nagrodzona w kategorii dla najlepszych filmów krótkometrażowych.

O wiele lepiej wygląda sytuacja, jeśli chodzi o Srebrne Niedźwiedzie. Te w ciągu blisko siedemdziesięciu lat trwania festiwalu trafiły do kilkunastu polskich twórców: reżyserów, aktorów, operatorów czy kompozytorów. Oto polska historia festiwalu Berlinale.

Polacy na Berlinale, lata 1965-1975

Polski udział na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie rozpoczął w 1965 roku nakręconym już poza granicami Polski thrillerem Wstręt Roman Polański. Film z udziałem Catherine Deneuve brał udział w konkursie głównym berlińskiego festiwalu. Przegrał rywalizację o Złotego Niedźwiedzia z filmem Alphaville w reżyserii Jeana-Luca Godarda. Na pocieszenie został Polańskiemu Srebrny Niedźwiedź w kategorii: Nadzwyczajna nagroda jury oraz Nagroda Międzynarodowej Federacji Krytyki Filmowej (FIPRESCI). Rok później Złoty Niedźwiedź dla najlepszego filmu trafił już w ręce Polańskiego. Najważniejszą nagrodę festiwalu filmowego Berlinale otrzymał za film Matnia. W tym samym 1966 roku Srebrny Niedźwiedź trafił jeszcze do Waleriana Borowczyka. Jego Rozalia otrzymała nagrodę dla najlepszego filmu krótkometrażowego.

Złotą passę polskich reżyserów na festiwalu filmowym w Berlinie kontynuował w 1967 roku Jerzy Skolimowski, który został nagrodzony Złotym Niedźwiedziem za nakręcony w Belgii film Start. Filmowi Skolimowskiego przypadła też Nagroda Międzynarodowej Unii Krytyki Filmowej (UNICRIT).

W kolejnych latach Polański i Borowczyk ponownie zostali nagrodzeni za swoje filmy. W 1972 roku Weekend z mistrzem wyreżyserowany przez Polańskiego i Franka Simona otrzymał Wyróżnienie Specjalne dla filmu dokumentalnego, a także brał udział w konkursie głównym festiwalu, przegrywając z filmem Opowieści kanterberyjskie Piera Paola Pasoliniego. Z kolei w tym samym roku specjalna Nagroda Interfilm Grand Prix trafiła w ręce Borowczyka za film Blanka.

Wcześniej, bo w 1968 roku, swoją obecność na Berlinale po raz pierwszy zaznaczył Andrzej Wajda. Jego film Bramy raju brał udział w konkursie głównym. Musiał jednak uznać wyższość filmu Jana Troella Na kogo wypadnie. Podobny debiut na festiwalu w Berlinie zaliczył też w 1975 roku Krzysztof Zanussi. Bilans kwartalny w jego reżyserii został uhonorowany nagrodą specjalną Katolickiego Biura Filmowego (OCIC). Brał też udział w konkursie głównym festiwalu ulegając Adopcji Márty Mészáros.

Polacy na Berlinale, lata 1976-1982

Kolejne edycje Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie polscy artyści rozpoczęli od dużego sukcesu. W 1976 roku Srebrny Niedźwiedź dla najlepszej aktorki trafił w ręce Jadwigi Barańskiej. Polska aktorka została uhonorowana za rolę Barbary Niechcic w filmie Jerzego Antczaka Noce i dnie. Filmowi Antczaka przypadła też Specjalna Nagroda Międzynarodowej Unii Krytyki Filmowej (UNICRIT). Zarówno Noce i dnie jak i Zaklęte rewiry Janusza Majewskiego brały udział w konkursie głównym Berlinale ’76, ale przegrały z filmem Roberta Altmana Buffalo Bill i Indianie. Dwa lata później kolejny Srebrny Niedźwiedź trafił do Jerzego Kawalerowicza za wybitny wkład artystyczny. Kawalerowicz zaprezentował w konkursie głównym film Śmierć prezydenta, ale Złoty Niedźwiedź przypadł wtedy filmom Las Palabras de Max Emilia Martíneza Lázaro oraz Pstrągi (1978) José Luisa Garcíi Sáncheza. W 1980 roku swoje filmy w Berlinale zaprezentowali Andrzej Wajda i Krzysztof Kieślowski. Amator Kieślowskiego otrzymał w Berlinie specjalną nagrodę Interfilm im. Otto Dibeliusa na forum Nowe Kino. Dyrygent Wajdy startował w konkursie głównym ulegając filmom Heartland Richarda Pearce’a i Palermo czy Wolfsburg Wernera Schroetera. Na osłodę pozostał Srebrny Niedźwiedź dla Andrzeja Seweryna za rolę Adama Pietryka w filmie Wajdy.

Nowy rozdział w polskim udziale na festiwalu filmowym Berlinale rozpoczęła w 1981 roku Agnieszka Holland. Jej Gorączka startowała w konkursie głównym ulegając filmowi Szybciej, Szybciej Carlosa Saury. Występująca w Gorączce Barbara Grabowska została nagrodzona Srebrnym Niedźwiedziem dla najlepszej aktorki. Jednak jej dalsza kariera nie potoczyła się tak jak można by się tego spodziewać. Aktorka zginęła w nieszczęśliwym wypadku kolejowym w okolicach Częstochowy.

Rok później Berlin należał do Wojciecha Marczewskiego, którego Dreszcze zebrały aż cztery nagrody w tym specjalnego Srebrnego Niedźwiedzia. Oprócz niego w ręce reżysera trafiły dwie nagrody specjalne: Nagroda Interfilm – wyróżnienie oraz Nagroda Międzynarodowego Stowarzyszenia Kin Artystycznych (CICAE) oraz Nagroda Międzynarodowej Federacji Krytyki Filmowej (FIPRESCI). W konkursie głównym Dreszcze musiały jednak uznać wyższość filmu Rainera Wernera Fassbindera Tęsknota Veroniki Voss.

Polacy na Berlinale, lata 1986-1997

Cztery lata trzeba było czekać na kolejny polski akcent w Berlinie. W 1986 roku Kobieta z prowincji Andrzeja Barańskiego otrzymała tam Nagrodę Międzynarodowej Federacji Krytyki Filmowej (FIPRESCI) na forum Nowe Kino. Rok później Siekierezada Witolda Leszczyńskiego została uhonorowana tą samą nagrodą. Do filmu Leszczyńskiego trafiła też nagroda specjalna Interfilm im. Otto Dibeliusa. W 1987 roku w konkursie na najlepszy film krótkometrażowy startował też film Nerwowe życie kosmosu Piotra Dumały. W następnym roku o Złotego Niedźwiedzia (nagroda przypadła ostatecznie filmowi Czerwone sorgo Yimou Zhanga) rywalizowały Biesy Andrzeja Wajdy i Matka królów Janusza Zaorskiego. Zaorski za wybitne osiągnięcia filmowe otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia, a Matka królów otrzymała specjalne wyróżnienie Międzynarodowej Federacji Krytyki Filmowej (FIPRESCI).

Kolejna przerwa między sukcesami polskiego kina na festiwalu w Berlinie trwała aż sześć lat. W 1994 roku złą passę przerwał Krzysztof Kieślowski zdobywając Srebrnego Niedźwiedzia za reżyserię filmu Trzy kolory: Biały. Startował też ze swoim filmem w konkursie głównym, ale przegrał z filmem Jima Sheridana W imię ojca. Dwa lata później Srebrny Niedźwiedź za wybitny wkład artystyczny trafił w ręce Andrzeja Wajdy. Jego Wielki tydzień bezskutecznie rywalizował w konkursie głównym z filmem Anga Lee Rozważna i romantyczna. W 1997 roku w konkursie głównym startował kolejny film Wajdy Panna Nikt. Złotego Niedźwiedzia otrzymał jednak Skandalista Larry Flynt Milosa Formana. W tym samym roku Srebrnym Niedźwiedziem za najlepszą muzykę został nagrodzony Zbigniew Preisner. Nagroda przypadła mu za kompozycje do zagranicznego filmu Wyspa przy ulicy Ptasiej. Z kolei Nagrodą Specjalną Funduszu Narodów Zjednoczonych na Rzecz Dzieci (UNICEF) został uhonorowany Paweł Łoziński za film Kratka.

Polacy na Berlinale, lata 1999-2009

Najważniejsze polskie wyróżnienia w kolejnych edycjach Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie przypadły autorom filmów krótkometrażowych. W 1999 roku Złoty Niedźwiedź trafił do rąk urodzonego w Łodzi Piotra Karwasa za niemiecko-polską koprodukcję Maski. Sześć lat później pochodząca z Koszalina Izabela Plucińska zwyciężyła Srebrnego Niedźwiedzia za krótkometrażówkę Jam Session, która również była polsko-niemiecką koprodukcją.

W 2003 roku trzy nagrody (Nagroda Jury Ekumenicznego, Najlepszy film na forum Nowe Kino; Nagroda Międzynarodowej Federacji Krytyki Filmowej (FIPRESCI) – Nagroda na forum Nowe Kino oraz Nagroda Don Kichota) trafiły w ręce Piotra Trzaskalskiego za film Edi. W 2004 roku Ballada o kozie Bartosza Konopki otrzymała Nagrodę Planet dla filmu dokumentalnego. Rok 2005 to z kolei specjalna nagroda Deutsches Kinderhilfswerk dla najlepszego filmu krótkometrażowego, którą otrzymała warszawianka Alicja Jaworski za film Lilla grisen flyger. W kolejnym roku Nagrodę Jury Ekumenicznego otrzymał Feliks Falk za Komornika, a specjalną nagrodę Deutsches Kinderhilfswerk dla filmu pełnometrażowego Dorota Kędzierzawska i jej film Jestem.

Oprócz tych nagród w konkursie głównym festiwalu w 2001 i 2009 roku brały udział filmy Weiser Wojciecha Marczewskiego i Tatarak Andrzeja Wajdy. Przegrały odpowiednio z Intymnością Patrice’a Chereau oraz Gorzkim mlekiem Claudii Llosy. Film Wajdy, razem z filmem Gigante Adriana Binieza, otrzymał specjalną nagrodę im. Alfreda Bauera. To nazwane na cześć pierwszego dyrektora festiwalu wyróżnienie przyznawane filmowi fabularnemu, który otwiera nowe horyzonty sztuki filmowej i wykazuje się wyjątkową innowacyjnością i oryginalnością.

Polskie akcenty na festiwalu Berlinale w latach 1999-2009 uzupełniają biorące udział w konkursie na najlepszy film krótkometrażowy Rendez-vous Marcina Janosa Krawczyka oraz Kizi Mizi Mariusza Wilczyńskiego.

Polacy na Berlinale, lata 2010-2014

Zanim Małgorzata Szumowska dała sygnał do ofensywy dla zdolnych, młodych filmowców pochodzących z Polski, w 2010 roku po raz kolejny przypomniał o sobie w Berlinie Roman Polański. Odebrał on Srebrnego Niedźwiedzia dla najlepszego reżysera za film Autor widmo. Z tym samym filmem startował w konkursie głównym jednak musiał uznać wyższość Semiha Kaplanoğlu i jego filmu Miód.

Rok później w konkursie dla najlepszego filmu krótkometrażowego wystartował film Świteź Kamila Polaka. W tym samym konkursie wystartowali jeszcze w 2012 roku Mariola Brilowska z filmem And as Morgengrauen, a w 2014 Ewa Borysewicz z filmem Do serca twego.

W 2011 roku Srebrny Niedźwiedź trafił do polskiego operatora Wojciecha Staronia za zdjęcia do filmu Nagroda w reżyserii Pauli Markovitch. W tym samym roku Dorota Kędzierzawska odebrała dwie nagrody specjalne za Jutro będzie lepiej. Były to Nagroda Deutsches Kinderhilfswerk Grand Prix dla najlepszego filmu oraz Nagroda pokojowa.

Dwa lata później w 2013 roku Polskę na festiwalu Berlinale reprezentowały Małgorzata Szumowska z filmem W imię… oraz Katarzyna Rosłaniec z filmem Bejbi blues. W imię… rywalizowało w konkursie głównym między innymi z późniejszym zwycięzcą Złotego Niedźwiedzia, filmem Pozycja dziecka w reżyserii Calina Petera Netzera. Szumowskiej i jej filmowi przypadła w udziale nagroda specjalna czytelników Siegessäule oraz nagroda Jury Teddy dla najlepszego filmu poświęconego gejom i lesbijkom. Katarzyna Rosłaniec również nie wyjechała z Berlina z pustymi rękami. Jej Bejbi blues został nagrodzony dwoma Kryształowymi Niedźwiedziami Międzynarodowego Jury Generacji 14plus dla najlepszego filmu pełnometrażowego oraz nagrodą specjalną.

Polacy na Berlinale, lata 2015-2018

W kolejnych latach Małgorzata Szumowska powracała do Berlina dwa razy. W 2015 roku została nagrodzona Srebrnym Niedźwiedziem za najlepszą reżyserię. Jej film Body/Ciało startował w konkursie głównym, ale w pokonanym polu pozostawił go Taxi-Teheran Jafara Panahiego. Trzy lata później Twarz Szumowskiej zyskała uznanie Jury i została uhonorowana nagrodą Grand Prix Jury – Srebrnym Niedźwiedziem dla najlepszego filmu. Złoty Niedźwiedź dla najlepszego filmu trafił w tym roku do Adiny Pintilie i filmu Touch Me Not.

W 2016 roku w Berlinie triumfował Tomasz Wasilewski i jego Zjednoczone stany miłości. Wasilewski otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia dla najlepszego reżysera, a jego film konkurował m.in. z późniejszym zwycięzcą Złotego Niedźwiedzia filmem Fuocoammare. Ogień na morzu Gianfranco Rosiego. Ostatni jak do tej pory „polski” Srebrny Niedźwiedź został wręczony w 2017 roku Agnieszce Holland, której film Pokot otrzymał nagrodę im. Alfreda Bauera. Pokot brał też udział w konkursie głównym festiwalu przegrywając z Duszą i ciałem Ildikó Enyedi. Agnieszka Holland będzie miała okazję do walki o Złotego Niedźwiedzia w tym roku. W konkursie głównym Berlinale wystartuje jej najnowszy film Mr. Jones.

Listę polskich osiągnięć na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie w latach 2015-2018 uzupełnia film Joanny Rytel Moms on Fire, który w 2016 roku otrzymał Nagrodę Jury Teddy dla najlepszego filmu krótkometrażowego. Na koncie polskich filmowców są też dwa Kryształowe Niedźwiedzie dla Rafała Kapelińskiego (Nagroda Jury Młodych Generacji 14plus – najlepszy film pełnometrażowy za brytyjski Butterfly Kisses) i Pauliny Ziółkowskiej (Nagroda Międzynarodowego Jury Generacji 14plus – wyróżnienie specjalne dla filmu krótkometrażowego za Na zdrowie!). A także nominacja do Kryształowego Niedźwiedzia dla Kuby Czekaja za film Królewicz Olch. 

Wideo

Krystyna Janda o święcie kina: „Cannes? Ja tu przyjeżdżam do pracy!”

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

W wielkanocnym numerze Barbara Kurdej-Szatan z mamą i córką opowiadają o rodzinnych tajemnicach, a Joanna Mazur o tym, jak naprawdę wygląda życie niewidomej sportsmenki!