EKSLUZYWNE WIDEO

Ulrich Seidl w „Safari” zdziera maskę z „cywilizowanych” Europejczyków... Od dziś w kinach!

Piotr Wojtasik 8 września 2017 11:00

„Dlaczego miałbym się tłumaczyć z tego, że czasem zabiję zwierzę?” – mówi właściciel myśliwskiego rancza w nowym filmie Ulrich Seidl.

Ulrich Seidl wraca do Afryki – ostatnim razem był tu, realizując pamiętną fabułę „Raj: miłość” o seksturystyce starszych białych kobiet. Już legendarny reżyser tym razem portretuje austriackich myśliwych, zażywających „uroków” mordowania zwierząt w rezerwacie. 

W Afryce proceder polowania na zwierzęta jest jak najbardziej legalny i zorganizowany w formie ekskluzywnych wczasów dla Europejczyków, pragnących przeżyć „dziką” przygodę na Czarnym Lądzie. W filmie Seidla biznes turystyczny z polowaniami na gnu, zebry, czy żyrafy w ofercie prowadzi Austriak dobrze znający gusta przyjezdnych ze Starego Kontynentu.

Seidl portretuje tych myśliwych-turystów w swoim stylu – bezlitośnie, ironicznie i ze swoistym dystansem. Widzimy śmierć i cierpienie zwierząt. Niemieccy i austriaccy turyści strzelają, płaczą z ekscytacji, pozują do zdjęć z upolowaną zwierzyną. Ich wypowiedzi mogą szokować.

„Dlaczego miałbym się tłumaczyć z tego, że czasem zabiję zwierzę?”

- Nie muszę się usprawiedliwiać. Dlaczego miałbym to robić? Niby z jakiego powodu? Nie jest to zakazane. Prawo tego nie zabrania. Dlaczego miałbym się tłumaczyć z tego, że czasem zabiję zwierzę? – mówi w filmie „Safari” właściciel rancza myśliwskiego.

A jedna z kobiet, biorąca udział w polowaniach, mówi: Po strzale jestem... wykończona ze zdenerwowania. Drżą mi kolana i ręce. Z trudem utrzymuję broń. Poziom zdenerwowania jest straszny. Napięcie ustępuje dopiero wtedy, kiedy znajdzie się „sztukę”.

Seidl w „Safari” zdziera maskę z „cywilizowanych” Europejczyków, pokazując ledwie skrywany rasizm, obojętność na biedę i fascynację przemocą.

Ulrich Seidl rozpoczął karierę nagradzanymi filmami dokumentalnymi takimi jak „Good News: o roznosicielach gazet, martwych psach i innych wiedeńczykach” (1990), „Zwierzęca miłość” (1995) czy „Modelki” (1998). Jego pierwszy film fabularny „Upały” (2001) otrzymał Nagrodę Specjalną Jury na Festiwalu w Wenecji w 2001 roku. „Import/Export” (2007), pierwszy film wyprodukowany przez jego własną firmę, był prezentowany w konkursie Festiwalu w Cannes.

Następnie powstała jego wielokrotnie nagradzana trylogia filmowa „Raj” (2012). Filmy miały premierę w konkursach najważniejszych na świecie festiwali filmowych w Cannes, Wenecji i Berlinie. Kolejne jego obrazy to „W piwnicy” (2014) i nowy film „Safari” (2016) był pokazywany m.in. na festiwalach filmowych w Wenecji, Rotterdamie i Toronto. Na 14. Festiwalu Filmowym Millennium Docs Against Gravity otrzymał wyróżnienie w prestiżowym Konkursie Głównym festiwalu. „Safari” w kinach już 8 września!

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Dziesięć pięknych, spełnionych i inspirujących kobiet...czyli nasz nowy numer #VIVA!power. A w nim...