Andrzej Sołtysik: "Byłem na krawędzi przepaści. Warto wtedy mieć jakiegoś anioła"

Andrzej Sołtysik, dziennikarz TVN, w najnowszej "Vivie!" niezwykle szczerze opowiedział o swoim upadku i odrodzeniu. O tym, że odnalazł miłość, został ojcem. Wyznał też, że by znów stanąć na nogi, przeszedł dwuletnią psychoterapię, rzucił alkohol, przestał odbierać telefony od wielu znajomych i uwierzył, że życie rodzinne go uratuje.

 

- Byłem na krawędzi przepaści. Warto wtedy mieć kogoś takiego jak Pati, jakiegoś anioła. W pierwszym roku zdziwiłem się, co ona robi, dlaczego jest taka wytrwała. Ktoś mi powiedział: "To miłość". Nie było innego wytłumaczenia, musiałem to uznać. Wiem, że nie było jej łatwo. Mamy dziecko i ja już nigdy nie będę sam - wyjawił.

 

Na sesji dla "Vivy!" był już tym nowym Andrzejem Sołtysikiem: szczęśliwym mężem i ojcem. Zobaczcie wideo.

 

 

 

 

 

Polub nas na FB