Wystartował American Film Festival we Wrocławiu! Wybraliśmy pięć filmów o których będzie jeszcze głośno! EKSLUZYWNE VIDEO

Źródło: materiały prasowe

Dziś o 19:00 pokazem I tak cię kocham/The Big Sick  rozpocznie się 8. edycja American Film Festival.

 

W trakcie gali otwarcia gościem specjalnym będzie Rosanna Arquette, która odbierze Indie Star Award. Sześć dni spotkań z reżyserami, aktorami, producentami czy operatorami ze Stanów Zjednoczonych. Oprócz Rosanny Arquette do Wrocławia przyjadą m.in. John Carroll Lynch, aktor z filmów Jackie czy McImperium i reżyser Szczęściarza, a także Jody Lee Lipes, autor zdjęć do Manchester by the Sea. Szczególnej uwadze polecamy rozmowy z młodymi przedstawicielami amerykańskiego kina, których filmy zaprezentowane zostaną w sekcjach Spectrum czy Konkursie Ale Kino +.

 

Poniżej przedstawiamy nasz subiektywny ranking.

 

Zobacz też: Oto 7 filmów z najlepszym otwarciem w historii polskiego kina. Widzieliście je wszystkie?

 

Pięć filmów, które powinniście zobaczyć!

 

1. I tak Cię kocham

 

Przebój amerykańskich kin, romantyczna komedia producenta takich hitów, jak 40-letni prawiczek, Druhny czy Wykolejona. Zaskakująca, śmieszna, a do tego doskonale przyjęta nie tylko przez widzów, ale i światową krytykę.

 

W wielu rankingach wspomina się, że ta porywająca love story, którą zainspirowało samo życie, ma duże szanse na oscarowe nominacje, także w kategorii najlepszy film. To oparta na faktach historia związku komika i aktora komediowego Kumaila Nanjiani oraz Amerykanki Emily Gordon. Połączyła ich miłość od pierwszego wejrzenia, mimo dzielących oboje różnic kulturowych. Jednak na drodze do szczęścia staną rodzice dziewczyny oraz rodzina Kumaila. A to dopiero początek wyzwań, jakim zakochani będą musieli stawić czoło. Film podbił serca widzów świeżością, humorem oraz uniwersalnym przesłaniem: nigdy nie należy tracić nadziei.

 

2. Nie jestem twoim murzynem

 

Nominowany do Oscara dokument Raoula Pecka jest czymś w rodzaju adaptacji nigdy nieukończonej książki Jamesa Baldwina Remember This House. Punkt wyjścia dla Nie jestem twoim murzynem stanowią losy trzech zasłużonych afroamerykańskich działaczy – Medgara Eversa, Malcolma X i Martina Luthera Kinga – ale ambicje filmu są bardziej eseistyczne niż biograficzne. To szeroko zakrojona opowieść o tym, jak głęboko w kulturze USA zakorzeniony jest rasizm.

 

Zobacz też: „Od podstawówki biłem się ze wszystkimi. Miałem konflikty z prawem, dostałem wyrok za kradzież z włamaniem”. Jakie tajemnice skrywa Patryk Vega, reżyser „Pitbulla” i „Botoksu”?

 

3. Nigdy cię tu nie było

 

Thriller o zemście, porównywany do klasyków czarnego kryminału i uznawany przez krytykę za kobiecą odpowiedź na Taksówkarza Martina Scorsese, Siedem Davida Finchera czy Oldboya Park Chan-wooka. Najnowszy film Lynne Ramsay (Musimy porozmawiać o Kevinie). 

 

Film miał światową premierę w konkursie głównym ostatniego festiwalu w Cannes, gdzie otrzymał nagrody za najlepszą rolę męską oraz za najlepszy scenariusz. Złożona i fascynująca kreacja występującego w głównej roli Joaquina Phoenixa udowadnia, że ten wybitny aktor znalazł się u szczytu swojej kariery.

 

W filmie Ramsay zachwyca precyzyjnie skonstruowana intryga oraz tempo opowieści, a elektroniczna muzyka Jonny’ego Greenwooda z zespołu Radiohead buduje napięcie aż do zaskakującego finału. To historia byłego agenta do zadań specjalnych, mężczyzny pełnego sprzeczności, zagubionego, na krawędzi autodestrukcji. Widział już prawie wszystko, a prześladujące go wspomnienia sprawiają, że chciałby, aby świat o nim zapomniał. Jednak gdy zaginie pewna nastolatka, podejmie się jej odnalezienia. Wkrótce przekona się, że w jego misji nic nie jest tym, czym się wydaje. Gotowy na wszystko, by uratować dziewczynę, niespodziewanie otrzyma szansę ocalenia samego siebie.

 

4. Tamte dni, tamte noce

 

Północne Włochy, lato 1983 roku. Elio Perlman, błyskotliwy siedemnastolatek o amerykańsko-włoskim pochodzeniu, spędza wakacje w XVII-wiecznej willi, komponując i grając muzykę klasyczną, czytając i flirtując ze swą przyjaciółką – Marzią. Cieszy go każda chwila spędzona w willi, zwłaszcza że za kompana ma swego ojca, szanowanego profesora specjalizującego się w greko-romańskiej kulturze, oraz matkę Annellę, tłumaczkę, która uczy chłopaka rozkoszować się kulturą i przyrodą Włoch. Obycie i wykształcenie oraz talent Elia sprawiają wrażenie, że mamy do czynienia z dorosłym, w pełni ukształtowanym mężczyzną, a jednak wielu rzeczy musi się jeszcze nauczyć – zwłaszcza w obcej mu dotąd dziedzinie – miłości. Pewnego dnia do willi przybywa Oliver, młody amerykański stypendysta, pracujący z ojcem Elia nad swym doktoratem.

 

W porażająco pięknych krajobrazach spalonej słońcem Italii Elio i Oliver odkrywają odurzającą siłę wzajemnego przyciągania. To lato zapamiętają na zawsze.

 

Zobacz też: „Człowiek z magicznym pudełkiem” już w kinach! Zobaczcie polskie science-fiction

 

5. The Florida Project

 

Moonee ma sześć lat i zawadiacki uśmiech, a dni spędza poza domem z paczką przyjaciół. Dom w ich przypadku oznacza motel Magic Castle, z zewnątrz przypominający pałac z bajki. Ale w pokojach, które wynajmuje się na godziny, raczej nie spotka się księżniczki. Mieszkają tu za to rozmaici dziwacy, życiowi przegrani i zarabiające najniższą krajową sprzątaczki. Moonee, nie zważając na okoliczności, niczym odkrywca z przygodowej powieści przemierza okoliczne nieużytki, jakby były najgęstszą dżunglą i wymyśla z kolegami kolejne psikusy. Nieświadoma coraz bardziej ryzykownych kroków, jakie musi podejmować jej mama, by opłacić pokój na kolejny tydzień, Moonee jest najszczęśliwszym dzieckiem na świecie. Całkiem, jakby czerpała energię z wychylającego się zza horyzontu pobliskiego Disneylandu.

 

Więcej informacji na temat festiwalu i pełen program znajdziesz na stronie  americanfilmfestival.pl

 

Do zobaczenia we Wrocławiu!

 

Czy lubisz filmowe festiwale?

Tworzone przez

 

Najczęściej czytane

Top Video

Top Galerie

VIVA! NA INSTAGRAMIE