Titanic

Od katastrofy Titanica minęło ponad sto lat, a dopiero teraz wychodzą na jaw szczegóły, które mogą kompletnie zmienić historię zatonięcia słynnego transatlantyku. Titanic mógł zatonąć nie od zderzenia z górą lodową, tylko od pożaru, który na pokładzie zdarzył się nieco wcześniej. Dziennikarz Sean Moloney badał sprawę przez 30 lat i właśnie ujawnił swoją wersję zdarzeń. W rozmowie z „The Times” Moloney mówił: "Katastrofa to splot kilku czynników: ognia, lodu i niedopuszczalnego niedbalstwa." Otóż pożar miał trwać kilka dni – poważnie uszkodził od wewnątrz kadłub statku i został zatajony przed opinią publiczną. Dowodzą tego zdjęcia statku – widać na nich osmolony kadłub w miejscu, w które potem uderzyła góra lodowa. To dlatego tak łatwo Titanic zatonął. Jeśli rewelacje Moloneya się potwierdzą, znany z filmu z gwiazdorską obsadą (Oscarem nagrodzono m.in. piosenkę Céline Dion) obraz ostatnich chwil pasażerów Titanica będzie musiał ulec zmianie. W katastrofie Titanica 15 kwietnia 1912 zginęło ponad 1500 osób, ocalało jedynie 700. 

Najnowsze

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Magdalena Boczarska o filmowych i niefilmowych rolach życia. Mariola Bojarska-Ferenc z synem Aleksem opowiadają, jak celebrują życie i posiłki. Oszołom, obibok… Tak mówiono o Miśku Koterskim. To się zmieniło, gdy się zakochał i został ojcem.