• Marta Cieplak, Xymena Borowiecka

Alfabet promieniowania. Zobacz, co znaczy UVA, UVB, UVC i IR

Opalanie
Fot. Fotolia

Nie od dziś wiadomo, że promieniowanie słoneczne ma szkodliwy wpływ na zdrowie i wygląd naszej skóry. A latem jesteśmy na nie szczególnie narażeni. 

POLECAMY: Jakub Gierszał w filmie „Najlepszy” wcielił się w Jerzego Górskiego: „Kuba jest jak młodszy brat, wiedziałem, że da radę” EKSKLUZYWNE VIDEO

Źródło: Wojtek Klauze, Konrad Szczęsny

Przeczytaj,  z czym mamy do czynienia!

Promieniowanie ultrafioletowe – UV, w zależności od długości fali, dzielimy na trzy części, a mianowicie: UVA, UVB i UVC.
Ich długotrwałe działanie powoduje przyspieszenie procesu starzenia się skóry, rozwój wolnych rodników i silne przesuszenie. Czasami nie wystarczy ograniczenie czasu spędzanego na słońcu i stosowanie ochrony przeciwsłonecznej. Należy również znać rodzaje promieniowania, by odpowiednio się na nie przygotować.


Promieniowanie UVA (320-400nm) jeszcze w latach 80. nazwano bezpiecznym. Wówczas wielu dermatologów uważało, że opalanie w solarium jest zdecydowanie zdrowsze od tradycyjnego. Nic bardziej mylnego. Kolejne, liczne badania wykazały, że wpływ promieniowania UVA na skórę jest nawet bardziej szkodliwy niż działanie UVB. Jego siła jest taka sama, niezależnie od położenia ziemi względem słońca. Ten typ promieniowania może przeniknąć warstwę letnich, cienkich ubrań i szklaną szybę.
A jego skutki bywają nieodwracalne. I nie pomogą nawet zabiegi w klinikach medycyny estetycznej. Bo promieniowanie UVA przenika do skóry właściwej i powoduje redukcję warstwy kolagenu i elastyny, przez co skóra staje się mniej jędrna. Naczynia krwionośne poszerzają się, przez co tworzy się rumień. Promieniowania UVA może również powodować reakcję alergiczną skóry na słońce, która objawia się swędzeniem i pieczeniem. Ten typ promieniowania odpowiada także za powstawanie nowotworów skóry!

 

Promieniowanie UVB (280-320nm) dociera do naskórka i stymuluje melanocyty do produkcji zwiększonej ilości melaniny, a co za tym idzie daje efekt opalenizny. Proces ten prowadzi również do powstania piegów, a w konsekwencji trudnych, a czasem nawet niemożliwych do usunięcia, plam na skórze.
To właśnie promieniowanie UVB odpowiada także za bolesne poparzenia!

 

Promieniowanie UVC (100-280nm) est na szczęście niemal całkowicie pochłaniane przez warstwę ozonową atmosfery. W życiu codziennym używa się go do sterylizacji narzędzi.

 

Z kolei Infrared - IR to promieniowanie podczerwone, które wzmaga działanie UVA i UVB i także odpowiada za fotostarzenie się skóry, degradację kolagenu i elastyny oraz powstawanie reakcji zapalnych w skórze. Największe szkody może wyrządzić przy skórze naczynkowej i nadreaktywnej.

 

Na szczęście coraz więcej produktów zawiera filtry chroniące przed wszystkimi rodzajami promieniowania, także przed IR (np. Lirene i Dermedic). Dlatego tak ważne przed zakupem jest dokładne przeanalizowanie składu kosmetyków i wybranie tego, który będzie dbał o naszą skórę w jak najszerszym spektrum.

Nie zapominajmy także o tym, by mimo stosowania preparatów z filtrami, mądrze korzystać z dobrodziejstw słońca. Nie przebywajmy na plazy w godzinach 11.00-15.00, gdy operuje najmocniej. Jeśli uprawiamy sporty, pamiętajmy o noszeniu ubrań ochronnych (odpowiednik SPF 50) i stosujmy kremy wodoodporne. Ale i one nie chronią na długo - dlatego po każdym wytarciu się ręcznikiem, należy nałożyć kolejną warstwę kosmetyku. I dopiero wtedy można bezpiecznie położyć się na leżaku:-)

 

 

Znałaś wcześniej skróty UVC i IR?