• Viva!

Z wizytą u Katarzyny Dowbor. „Przyszłam na chwilę, zostałam na zawsze"

 

Niedawno Katarzyna Dowbor wprowadziła się z córką Marysią do nowego domu pod Warszawą, już... siódmego. Zaprosiła  do niego VIVE! i opowiedziała dlaczego się w nim zakochała i co kocha w nim najbardziej robić: - Uwielbiam wstać rano, kiedy Marysia szykuje się do szkoły, i zjeść z nią śniadanie. Rozmawiamy o całym nadchodzącym dniu. Schodzą się wszystkie nasze zwierzaki - psy Benio i Pepe, i kot Jagger. Jaggerek musi szybko dostać jeść, inaczej się awanturuje. Fajne chwile. Cisza, spokój, wschodzi słońce.

 

Ten, kto zna Katarzynę, która kocha zmiany i przeprowadzki, wie, że to nie jest jej ostatni dom. Ona śmieje się i stanowczo zaprzecza: - Włożyłam w niego tyle wysiłku i pieniędzy, że już będzie docelowy.

 

Czy na pewno?