MIESZKANIA GWIAZD

O takim domu zawsze marzył. Tak mieszka i pracuje Mariusz Szczygieł!

Wnętrza jego mieszkania robią wrażenie!

Olga Figaszewska 14 kwietnia 2018 17:05

Zastanawiacie się, jak gwiazdy urządzają swoje mieszkania? Co znaczą dla nich poszczególne przedmioty? Mariusz Szczygieł do swojego lokum zaprosił ekipę Dzień Dobry TVN i pokazał, jak mieszka! „Całe życie marzyłem, żeby zarobić na mieszkanie. Pracowałem w telewizji, żeby na nie zarobić. Tylko po to, bo w ogóle telewizja nie jest moim medium”, wyznał Mateuszowi Hładkiemu. Pisarz zdradził, jakie dzieła sztuki ma w swojej kolekcji i dlaczego, swoją kuchnię urządził w ciemnych kolorach!

Mieszkanie Mariusza Szczygła. Jak zostało urządzone?

Czarna kuchnia, biały salon, fioletowa sypialnia i obłędny gabinet, który przekonał ostatecznie dziennikarza do zakupienia lokum. To jego wymarzone mieszkanie w zachodnim stylu, z gabinetem i przestrzenią. Mieści kamienicy z 1936 roku w centrum Warszawy na niecałych 90 metrach kwadratowych. Mariuszowi Szczygłowi zależało na tym, by się w nim... nie nudzić! Każdy z przedmiotów ma swoja historię. Zjawiskowe obrazy, ściany "okryte" książkami, lustro ze śmieci, które wiózł pociągiem z Berlina czy drzwi z zapiskami.

„Nie mogę zagracić go meblami, żeby mnie nie przytłaczało. I żeby kuchnia nie wyglądała jak kuchnia, tylko jak jazzowy bar z czarnym blatem, gdzie wiszą obrazy, bo ja specjalnie nie gotuję. Chodziło o to, żebym mógł zmieniać miejsca, jeden wieczór spędzać tu, drugi tam”, mówił w innym wywiadzie Agnieszce Wójcińskiej z portalu Weranda.pl.

Wnętrza mieszkania Mariusz Szczygła robią wrażenie!  Sprawdź koniecznie, jak zostało urządzone!  ZOBACZ ZDJĘCIA

Drogi Użytkowniku,
chcemy Cię lepiej poznać, żeby robić dla Ciebie jeszcze lepszy serwis!
Wystarczy kilka minut, by wypełnić naszą ankietę. Zapraszamy!

Wideo

Chris Pratt zachwyca w kolejnej części Jurassic World!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Magdalena Boczarska o filmowych i niefilmowych rolach życia. Mariola Bojarska-Ferenc z synem Aleksem opowiadają, jak celebrują życie i posiłki. Oszołom, obibok… Tak mówiono o Miśku Koterskim. To się zmieniło, gdy się zakochał i został ojcem.