Viva.pl

1/4
Karolina Szostak, książka, „Moja spektakularna metamorfoza”"
Copyright @materiały prasowe/Edipresse Książki
1/4

Rok 2016 należał do niej. Karolina Szostak dwadzieścia kilogramów temu podjęła decyzję, że chce trochę schudnąć. Udało się. A Polki oszalały na jej punkcie. „Moja spektakularna metamorfoza”, to debiutancka książka Karoliny Szostak, powstała przy współpracy z Martą Kordyl, pojawi się na rynku już 11 kwietnia nakładem Edipresse Książki. Co ją wyróżnia?

 

Polecamy też: Schudła 20 kilogramów i pisze o tym książkę. My jednak wiemy, jaka jest tajemnica Karoliny Szostak

Tajemnica Karoliny Szostak - „Moja spektakularna metamorfoza”

Karolina Szostak dołączyła do osób, które na co dzień przyczyniają się do promocji zdrowego jedzenia i sportu. Jej spektakularna metamorfoza, stała się wzorem i inspiracją dla wielu kobiet. Zdrowa i szczupła sylwetka to coś, o czym marzy każdy z nas. Wiele osób zadaje sobie pytanie, co stoi za sukcesem znanej prezenterki? Przeszła spektakularną metamorfozę dzięki postowi dr Dąbrowskiej, który stosowała, by osiągnąć pożądaną wagę. Dziś zachwyca szczupłą sylwetką. Prezenterka wielokrotnie otrzymywała sygnały od kobiet, które motywowała do pracy nad figurą. W książce Karolina Szostak opowiada o swojej drodze do szczupłej sylwetki, na którą składały się nie tylko ćwiczenia. Czytelniczki znajdą w niej propozycje na interesujące przepisy, które gwiazda jadła w trakcie postu Dr Dąbrowskiej.

 

Polecamy też: Dzięki tej diecie Karolina Szostak schudła 20 kilogramów! Odsłaniamy tajniki postu dr Dąbrowskiej

Tajemnica Karoliny Szostak - „Moja spektakularna metamorfoza”

Wiele osób zadaje sobie pytanie, co stoi za sukcesem znanej prezenterki? Karolina Szostak zawsze podkreślała, że dobrze czuje się w swoim ciele. Przeszła spektakularną metamorfozę dzięki postowi dr Dąbrowskiej, który stosowała, by osiągnąć pożądaną wagę. Dziś zachwyca szczupłą sylwetką. Karolina Szostak wielokrotnie otrzymywała sygnały od kobiet, które motywowała do pracy nad figurą. Dlatego zdecydowała się napisać poradnik. Na łamach książki, Karolina Szostak opowiada o swojej drodze do szczupłej sylwetki, na którą składały się nie tylko ćwiczenia. Czytelniczki znajdą w niej propozycje na interesujące przepisy, które gwiazda jadła w trakcie postu Dr Dąbrowskiej.

 

Bardzo mnie cieszy, że moja spektakularna metamorfoza – tak, nie boję użyć się tego określenia: SPEKTAKULARNA METAMORFOZA – porwała inne kobiety do działania, czytamy we wstępie książki.

 

„Panie w różnym wieku zaczęły zalewać mnie e-mailami i listami z prośbą o zdradzenie mojego sekretu. Chciały wiedzieć, jak udało mi się schudnąć tak dużo, nie tracąc przy tym urody i poczucia humoru. Dlaczego ja? Bo tak jak one jestem kobietą, która od wielu lat walczyła o swój idealny wygląd”, dodaje autorka.

 

Przeczytaj też: Upał, basen, Karolina Szostak w kostiumie kąpielowym. Pozuje dla VIVY! Było naprawdę gorąco! WIDEO

Karolina Szostak o swojej metamorfozie

„Taniec z Gwiazdami” zapoczątkował tę przemianę. Wówczas Karolina Szostak zaczęła chudnąć ale to nie było do końca to. Schudła 30 kilogramów. Każda kobieta wie, że zrzucić taki ciężar z siebie to wielki wyczyn. Karolinie Szostak udało się to dopiero po dwudziestu latach walki. O tym, oraz o sekretach swojej diety i skąd czerpała siłę do walki ze zbędnymi kilogramami, opowiedziała w swojej debiutanckiej książce Marcie Kordyl. „Moje rubensowskie kształty, którymi zawsze się szczyciłam, zaczęły się rozmywać – przestałam w nich widzieć powód do dumy. Wtedy to zrozumiałam…”, wyznała prezenterka. To dzięki mamie, Karolina Szostak wyniosła z domu wiarę w siebie i pewność, że cokolwiek się wydarzy, będzie dobrze. „Skończyłam czterdzieści lat i już od dobrych dwóch dekad walczę ze swoją wagą. Od dwudziestu lat ciągle myślę o kaloriach. Ja chuda nigdy nie byłam. Już w liceum bliżej mi było do klepsydry niż do dziewczyn, które miały figury modelek. Ale wolałam być sobą… od zawsze. To zasługa mojej kochanej mamy”, wyznaje Karolina Szostak.

 

Zobacz też: Już tak nie wygląda! Karolina Szostak pochwaliła się zdjęciami z wakacji

 

Kobiety pytają o to, dlaczego zdecydowała się schudnąć skoro zawsze mówiła, że dobrze czuje się w swoim ciele. W końcu zawsze mówiła, że w telewizji są potrzebne dziennikarki podobne do prawdziwych kobiet. Jak to tłumaczy w rozmowie z Martą Kordyl? Czy chce być patykiem?

 

„Nie chcę, jestem szczuplejsza, ale do patyka mi daleko. Nadal mam biodra, biust, uda, i to się nie zmieni. Poza tym już się nie odchudzam, teraz tylko zdrowo się odżywiam i staram się utrzymać wagę. Teraz tylko podobam się sobie trochę bardziej i lepiej leżą na mnie ubrania. Nic więcej się nie  zmieniło. W mojej głowie nie zaszły spektakularne zmiany, bo nie potrzebowałam ich. Dodatkowe kilogramy nigdy nie podcinały mi skrzydeł, w niczym mnie nie ograniczały”, wyznała Karolina Szostak.

 

Polecamy też: Schudła 20 kilogramów i pisze o tym książkę. My jednak wiemy, jaka jest tajemnica Karoliny Szostak

 

O miłości, pracy i szczęściu. O czym jeszcze opowiada Karolina Szostak w najnowszej książce? W naszej galerii znajdziecie fragmenty książki Karoliny Szostak - „Moja spektakularna metamorfoza”.

 

Zobacz też: Karolina Szostak schudła 20 kilogramów. Nam zdradziła sekrety swojej diety! Zobacz ekskluzywne wideo

 

2/4
Karolina Szostak, książka, „Moja spektakularna metamorfoza”
Copyright @materiały prasowe/Edipresse Książki
2/4

„Moja spektakularna metamorfoza”. Książka Karoliny Szostak na rynku już 11 kwietnia.

Czy teraz, kiedy schudła, jest szczęśliwsza?

„Nie jestem teraz szczęśliwsza, bo mniej ważę. Być może są kobiety, które nie akceptują siebie w większym rozmiarze, nawet przez lekką nadwagę mają obniżoną samoocenę, zepsuty humor i każdą nieudaną próbę schudnięcia traktują jak życiową porażkę. Ja tak nigdy nie miałam. Nie patrzę ani na siebie, ani na innych przez pryzmat kilogramów. Nie one nas definiują”, dodaje.

Co zmotywowało ją do zmiany swojego życia?

„Kiedy stuknęła mi czterdziestka, zauważyłam, że muszę zacząć dbać o siebie bardziej niż wtedy, kiedy miałam trzydzieści pięć lat. A jednocześnie przy okazji badań okresowych okazało się, że mam niedoczynność tarczycy i jak to przy tej chorobie bywa, praktycznie zerowy metabolizm. Musiałam szybko działać, dopóki nie będzie za późno. Dlatego przeszłam na dietę. A że mieszkam sama i gotowanie nigdy nie było moją mocną stroną, postanowiłam skorzystać z cateringu pudełkowego „Przełom w odżywianiu”. Zaczęłam od sześciotygodniowego postu doktor Ewy Dąbrowskiej, po którym zrzuciłam pierwszą dychę. Dziennikarka zaznacza, że dieta stała się jej sposobem na życie, smaczną, dobrze doprawioną alternatywą śmieciowego jedzenia. Czymś, bez czego nie wyobraża sobie delektowania się światem.

Zobacz też: Dlaczego nie szuka faceta? O czym Karolina Szostak opowiedziała VIVIE!?

3/4
Karolina Szostak, książka, „Moja spektakularna metamorfoza”
Copyright @materiały prasowe/Edipresse Książki
3/4

„Moja spektakularna metamorfoza”. Książka Karoliny Szostak na rynku już 11 kwietnia.

Karolina Szostak czeka na miłość?

Jak to możliwe, że tak atrakcyjna kobieta jak Karolina Szostak jest sama? „Nie mam zielonego pojęcia. Może dlatego, że do tej pory Brad Pitt był zajęty. A może moja mama ma rację, kiedy mówi, że to dlatego, że jestem zbyt równa, a podobno faceci nie chcą żenić się z kobietami, z którymi mogą konie kraść. Gdy ktoś bardzo mi się podoba, tak staram się ukryć to zainteresowanie, że ten ktoś myśli, że go nie lubię. Ale według mnie chodzi o moją nieśmiałość…, wyznała Marcie Kordyl. Prezenterka nie ukrywa, że w niedalekiej przyszłości chciałaby stworzyć szczęśliwą rodzinę. To dla niej największa wartość.

Zobacz też: Dlaczego nie szuka faceta? O czym Karolina Szostak opowiedziała VIVIE!?

4/4
Karolina Szostak, książka, „Moja spektakularna metamorfoza”
Copyright @materiały prasowe/Edipresse Książki
4/4

„Moja spektakularna metamorfoza”. Książka Karoliny Szostak na rynku już 11 kwietnia.

Karolina Szostak o pracy w telewizji

Dwadzieścia lat temu zaczęła pracę w Polsacie jako dziennikarka sportowa. To jej wymarzona praca, z której nie zamierza rezygnować. Karierę rozpoczęła dość wcześnie, od programu „5-10-15”.

„Były to lata dziewięćdziesiąte, czasy, kiedy Krzysiek Ibisz był świeżo upieczonym dziennikarzem, który po godzinach dorabiał jako nasz logopeda. To była moja pierwsza zabawa z telewizją. Kiedy byłam w klasie maturalnej, poprosiłam wujka, który był wydawcą „Teleexpressu”, żeby pokazał mi, jak wygląda telewizja od kuchni. Wtedy też poznałam Hankę Smoktunowicz, teraz Lis, która razem z Maciejem Orłosiem prowadziła „Teleexpress”. Ale i tak najciekawsze były dla mnie nocne materiały, które Krzysiek Rutkowski robił z policją. Miałam chyba dziewiętnaście lat. Nosiłam kamizelkę kuloodporną i brałam udział w prawdziwych akcjach policyjnych z bandziorami”, mówi Karolina Szostak.

O miłości, pracy i szczęściu. O czym jeszcze opowiada Karolina Szostak w najnowszej książce? W naszej galerii znajdziecie fragmenty książki Karoliny Szostak - „Moja spektakularna metamorfoza”.

Zobacz też: Dlaczego nie szuka faceta? O czym Karolina Szostak opowiedziała VIVIE!?

Wideo

4 różne kobiety, miasta, osobowości...

Polecamy

Top