NOWY NUMER VIVA! MODA

Tylko w VIVIE! MODZIE wywiad z wybitnym pianistą Leszkiem Możdżerem. Jak poradził sobie ze… stalkerką?

Marcin Brzeziński 5 grudnia 2017 07:00
Leszek Możdżer wywiad z najnowszym numerze VIVA !MODA
Fot. Frederic Pinet/Bartek Wieczorek/LAF AF

Leszek Możdżer - wybitny jazzman, wirtuoz pianina, kompozytor, producent muzyczny. Wysoko w rankingach najlepiej ubranych. Katarzynie Piątkowskiej zdradza, co jest w stanie poświęcić dla muzyki i czy marzy o luksusowej rezydencji i samochodzie.

- Muzykę komponujesz na komputerze, świetnie bawisz się na imprezach i chodzisz na siłownię. To rujnuje mój obraz Ciebie jako artysty, dla którego muzyka jest najważniejsza.

Czyli takiego, który jest nudny i tylko się modli? (śmiech). Mi też jest trudno wyobrazić sobie siebie na siłowni, dlatego wstawiłem siłownię do pomieszczenia, gdzie sypiam. Ale bardzo rzadko bywam na siłowni, bo bardzo rzadko sypiam w domu. Większość czasu spędzam w trasie.

– Niepotrzebnie zagraciłeś sobie sypialnię.

Trzymam w niej jeszcze trzy okna, które chciałem wstawić w dachu, ale mi urząd nie pozwolił, bo jak wiadomo urzędy nie są po to, żeby ludziom na różne rzeczy pozwalały.

– Kto nie pozwolił Ci wystawić opery „Immanuel Kant” w Warszawskiej Operze Kameralnej?

Już nie pamiętam, kto to był. Bóg prawdopodobnie. I jeszcze stalkerka mi tę operę przeklęła.

– Nie wiedziałam, że masz stalkerkę. Dlatego musiałeś numer telefonu zmienić?

Zdarza się raz na jakiś czas, że pojawia się osoba, która uruchamia program ścigania człowieka.

– Czego od Ciebie chciała?

Energii. Jedni uzupełniają nas energetycznie, inni nam tę energię zabierają.

– Może ona się w Tobie zakochała?

Po tym, co od niej dostawałem, nie nazwałbym tego miłością. Wysyłała mi różne obelgi. Zapewne z powodu wewnętrznego cierpienia.

Leszek Możdżer wywiad z najnowszym numerze VIVA !MODA
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AF

Leszek Możdżer w najnowszym numerze magazynu VIVA! MODA.

Polecamy też: Jak wspomina dzieciństwo spędzone w Niemczech? Co myśli o uchodźcach? Tylko w VIVIE! MODZIE Jakub Gierszał, jakiego nie znacie!

– Zabrzmiało, jakbyś był wyrozumiały...

To jest po prostu próba sił. Ale staram się, choć bywa trudno. Jak mam fizycznie zmęczone ciało po podróży, bo od dawna jestem w trasie, to dużo pracy muszę włożyć w to, żeby negatywne emocje utrzymać pod pełną kontrolą.

– Jest więc duża szansa, że się na mnie zdenerwujesz.

Olbrzymia, bo jestem właśnie w środku trasy, wziąłem dzisiaj udział w sesji zdjęciowej i zagrałem koncert. Dzisiaj wyraź- nie odczułem bardzo duże wyczerpanie. Przez jakiś czas byłem zafascynowany naukami Wschodu. Tam trafiłem na sugestie, żeby koncentrować się na wszystkich odczuciach, które wychodzą z ciała fizycznego. Dlatego zacząłem grać boso. Wiem, że ludzie, którzy twierdzą, że chodzenie boso ma funkcje terapeutyczne, są uważani za wariatów. A moim zda- niem bioelektryka jest kluczem do zrozumienia swojego ciała.

– Teraz rozumiesz swoje ciało?

W bardzo niewielkim stopniu. Myślę, że będę się rozwijał w swoim tempie. Pomogła mi książka Davida Hawkinsa „Technika uwalniania”. To był taki błysk, który mi uzmysłowił ogólną zasadę kontaktowania się z własnym ciałem. Okazuje się, że każda emocja jest ładunkiem bioelektrycznym. A te emocje, których nie chcemy czuć, musimy wepchnąć z powrotem w organizm. I tym sposobem tworzy się pancerz mięśniowy.

– Blokujesz emocje?

Staram się wszystkie dopuszczać. Najtrudniejszą do do- puszczenia do świadomości jest strach. I na tym opiera się cały system, w którym żyjemy. Z jednej strony propaganda strachu i przemysł plotkarski obniżają ci wibracje, a z drugiej strony darmowa pornografia powoduje, że całą bioelektrykę ciała zaczynasz wyrzucać w formie energii seksualnej. Przestajesz wtedy używać ładunków bioelektrycznych do twórczości, samorozwoju i samoleczenia.

– To jak jest u Ciebie?

Coraz lepiej. Jestem coraz zdrowszy i coraz bardziej twórczy (śmiech).

Cały wywiad Katarzyny Piątkowskiej z Leszkiem Możdżerem tylko w najnowszym numerze VIVY! MODY!

Nowa VIVA! MODA numer 2/2017
Fot. Frederic Pinet

Okładkową sesję z Patrycją Gardygajło stylizowała dyrektor kreatywna VIVY! MODY! Agnieszka Ścibior.

Polecamy też: Już jest nowy numer magazynu VIVA! MODA! Zdradzamy, co w nim znajdziecie!

Drogi Użytkowniku,
chcemy Cię lepiej poznać, żeby robić dla Ciebie jeszcze lepszy serwis!
Wystarczy kilka minut, by wypełnić naszą ankietę. Zapraszamy!

Wideo

Makijaż glow, który doda ci blasku

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Magdalena Boczarska o filmowych i niefilmowych rolach życia. Mariola Bojarska-Ferenc z synem Aleksem opowiadają, jak celebrują życie i posiłki. Oszołom, obibok… Tak mówiono o Miśku Koterskim. To się zmieniło, gdy się zakochał i został ojcem.