Pocałunki, mnóstwo czułości i bajkowa sceneria. MaRina i Wojciech Szczęśni, jakich nie znacie

Sesja okładkowa MaRiny i Wojciecha Szczęsnych powstała w apartamencie przy ulicy Bagno w Warszawie. Z okien widok na Pałac Kultury i Nauki. Wnętrze utrzymane we francusko-nowojorskim stylu. Dużo szarości, kamienia i sztukaterii na ścianach. W zasadzie mogłoby być to wnętrze charakterystyczne dla każdego z europejskich miast – Rzymu, Londynu czy Paryża.

 

Polecamy też: „Zaklepałem ją sobie i już mi nie ucieknie”. Jak Wojtek Szczęsny podrywał MaRinę? Przeczytacie tylko w najnowszej VIVIE!

 

Szukaliśmy takiego miejsca, które odda styl życia naszych bohaterów. Na co dzień oboje są w ciągłym biegu, dzieląc czas między Warszawę, Londyn oraz Rzym. Był to jedyny dzień, w którym mogliśmy tę sesję zrealizować. Dla Wojtka znalezienie kilku godzin wolnego w napiętym harmonogramie to nie lada wyczyn. To ich pierwsza wspólna sesja, parę fotografował Bartek Wieczorek.

 

MaRina i Wojciech Szczęśni ślub wzięli pół roku temu w Grecji. Są w sobie szaleńczo zakochani i starają się spędzać razem każdą wolną chwilę. Chcieliśmy uwiecznić tę młodzieńczą miłość w specjalnym teledysku - nasi bohaterowie to w końcu ludzie piękni, patrzący sobie często głęboko w oczy i okazujący wiele czułości. Możemy zdradzić, że biała marynarka, którą Wojtek miał na sobie, to dokładnie ta sama, którą nosił w dniu ślubu. W teledysku pobrzmiewa już świąteczna muzyka, bo to z jednej strony ślubny prezent dla pary od naszej redakcji, z drugiej święta, podobnie jak ślub, kojarzą się z czasem spędzonym z najbliższymi, pełnym radości i uniesień.

 

Przeczytaj też: Czy żyją jak milionerzy? Marina i Wojtek Szczęsny odsłaniają w najnowszej VIVIE! rąbka swoich tajemnic

 

 

 

 

Czy taki teledysk może być wyjątkową świąteczną pamiątką?