Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan zdradzają, jak na co dzień wygląda ich życie EKSKLUZYWNE VIDEO

Źródło: Marcin Ziółko, Piotr Wojtasik

 

Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan byli sobie przeznaczeni, choć bardzo się różnią. Ona — żyje tu i teraz. On — snuje plany na przyszłość. Ona jest spontaniczna, on skrupulatny. Za to oboje są wybuchowi. Para właśnie wybudowała dom i posadziła symboliczne drzewo z czerwonymi listkami. W rozmowie z VIVĄ zdradzili, jak wygląda ich życie na co dzień!

 

Zobacz też: TYLKO U NAS! „Byłam w szoku. Zaczęłam płakać’’. Barbara Kurdej-Szatan o ciężkiej chorobie, z którą się zmaga!

 

Barbara Kurdej-Szatan prywatnie

– Czy to stanowi dla Pana problem, że żona jest bardziej znana niż Pan?

Rafał: Nigdy nie patrzyłem na to pod tym kątem, że Basia jest bardziej znana… Jesteśmy na takim etapie w naszym życiu zawodowym, że każde robi to, co kocha, spełnia się zawodowo w 100 procentach! I to jest najfajniejsze! Basia dużo gra, ja dużo koncertuję, nagrywam, a do tego udaje nam się również wspólnie tworzyć projekty muzyczne czy spektakle (musical „Legalna blondynka”), w których razem gramy, śpiewamy i daje nam to dużo radości, bo nie dość że możemy razem popracować, to do tego spędzamy dużo czasu ze sobą i z naszą córą. Hania uwielbia z nami podróżować i przebywać na koncertach! Cieszę się bardzo, że Basi udało się tak wstrzelić w cały ten świat show-biznesu, a przy tym pozostała tą samą Baśką, którą poznałem prawie osiem lat temu. A ja jestem szczęśliwym i spełniającym się wokalistą i muzykiem.

Basia: Nic dodać, nic ująć.

 

– Kto wstaje pierwszy?

Basia: Rafał. Tylko on potrafi się zmobilizować.

Rafał: Też nie lubię rano wstawać, ale kiedy czuję ciśnienie czasowe, to mam w głowie taki błysk, nerw, że jak natychmiast nie wyskoczę z łóżka, to za chwilę będzie masakra.  

Basia: Ja przeciągam ten moment do ostatniej chwili, bo uwielbiam spać. Zawsze byłam śpiochem. Potrafiłam spać nawet do 13. Ostatnio musiałam wstawać o piątej, więc założyłam sobie odpowiednią aplikację w telefonie – muszę zrobić zdjęcie umywalce i dopiero wtedy budzik przestanie dzwonić. Inaczej nie wstanę, włączam drzemkę i śpię dalej (śmiech).

 

Zobacz też: TYLKO U NAS! „Hania chciałaby siostrzyczkę’’. Barbara Kurdej-Szatan zostanie mamą?!

 

– Czyli to Pan serwuje kawę i śniadanie do łóżka?

Rafał: (śmiech) Nie, na kawę nie mamy czasu.

Basia: Ale jeżeli mamy wolny dzień, to robi.

Rafał: Czasami sobie nawzajem podajemy śniadanie. Na co dzień musimy się zmobilizować w 20 minut, więc nie ma szans. Na szybko robię kanapkę dla małej i biegiem do samochodu. Sami jemy coś na mieście.

Basia: U mnie w domu tata najczęściej robił  śniadania… Ale Rafał nawet upiekł mi ciasto, sernik. Bardzo dobry.

 

Rafał Szatan, Barbara Kurdej-Szatan, VIVA! styczeń 2018
Fot. Marlena Bielińska/MOVE

Barbara Kurdej-Szatan i Rafał Szatan w sesji dla VIVY!, styczeń 2018 r. 

 

– Gdyby dostała Pani w prezencie dwa wolne dni, co by Pani zrobiła?

Basia: Jeżeli byłaby zła pogoda, leżałabym plackiem przed telewizorem, oglądała filmy i jadła. Uwielbiam „Gladiatora”, ma też przepiękną ścieżkę dźwiękową. Ale jest mnóstwo innych filmów, które chętnie oglądam: kryminały, thrillery, komedie romantyczne. Kocham teatr. Ostatnio pomyślałam, że dawno nie byłam w teatrze. To trochę paradoks, bo przecież jestem w teatrze cały czas, tyle że z drugiej strony. A ja tak lubię pójść i obejrzeć dobry spektakl, kolegów po fachu. Niestety, ostatnio nie mam czasu. A jak już mam, to jestem w domu z córką. Myślę, że jak będę w drugiej ciąży, nadrobię wszystkie zaległości. Będę chodzić do teatru, może wrócę do grania na wiolonczeli?

 

– Robicie Państwo postanowienia noworoczne?

Basia: Ja nigdy nie robię, ponieważ co roku obiecuję sobie, że będę chodziła regularnie kilka razy w tygodniu na siłownię i co roku mi to nie wychodzi (śmiech).

Rafał: Ja mam podobnie.

Basia: Przez ostatnie miesiące miałam mnóstwo roboty. Uwielbiam swoją pracę, uwielbiam projekty, które robię, dlatego dawałam radę i ta maszynka pędziła do przodu, ale teraz jestem spragniona czasu wolnego. Założyłam sobie, nawet już zaplanowałam, że w styczniu jedziemy na narty. W marcu i w maju też zarezerwowałam trochę wolnego.

 

– A w kwietniu mąż świętuje trzydziestkę.

Rafał: I to jest moje postanowienie na trzydziestkę i na nowy rok – muszę w końcu wydać płytę.

Basia: Rafał napisał dla mnie przepiękny utwór, wszyscy, którzy go słyszą, mówią, że to ballada hit. Puściłam go w tle na Instagramie i mnóstwo ludzi pytało mnie, gdzie go można znaleźć, jaki piękny, idealny na romantyczny wieczór.

 

– W co wierzycie?

Basia: Chyba trzeba wierzyć w swoją intuicję. W to, że dobro powraca. Na pewno wierzymy w siebie nawzajem, i w siebie samych też. Uważam, że trzeba  „widzieć” drugiego człowieka, zauważać, bo w tym zagonionym życiu ludzie zbyt łatwo o sobie zapominają.

 

– Najpiękniejszy prezent?

Rafał: To, że jest bosko. Niech to trwa!

 

Cała rozmowa Beaty Nowickiej z Barbarą Kurdej-Szatan i jej mężem do przeczytania w najnowszym wydaniu magazynu VIVA!, który będzie dostępny w sprzedaży już od czwartku, 11 stycznia, w całej Polsce. Co jeszcze w nowej VIVIE!? 

 

VIVA! 1/2018

Ona — spontaniczna. On — skrupulatny. BARBARA KURDEJ-SZATAN i RAFAŁ SZATAN opowiedzieli nam o nowym domu i zdradzili, że... postanowili powiększyć rodzinę! Jeden z najzdolniejszych polskich aktorów, ERYK LUBOS, twierdzi, że wciąż ma w sobie wiele z tamtego 19-latka, który chciał dostać się do krakowskiej szkoły teatralnej. Bezskutecznie. Zdał do Wrocławia. Złamane życie CARRIE FISHER. Była uzależniona od narkotyków, alkoholu i... własnej matki, DEBBIE REYNOLDS. Prezenterka, specjalistka od zdrowego jedzenia, AGNIESZKA CEGIELSKA, opowiedziała o miłości do lasu. 

 

Rafał Szatan, Barbara Kurdej-Szatan, VIVA! styczeń 2018, okładka
Fot. Marlena Bielińska/MOVE

 

BELKA, film z numerem 1/2018
Fot. Materiały promocyjne

 

Po kilku latach rozczarowań i ze złamanym sercem, 35-letnia Elizabeth Gilbert (Julia Roberts) podejmuje ryzyko i wyrusza samotnie w roczną podróż, podczas której pragnie odkryć samą siebie. Elizabeth planuje odwiedzić trzy miejsca oraz skupić się na poszukiwaniu przyjemności, poświęcenia i równowagi. We Włoszech odkrywa sztukę przyjemności poprzez jedzenie i przyjaźń. W Indiach, udaje się do aszramu swojego guru, gdzie studiuje sztukę duchowego poświęcenia i dzięki nieoczekiwanej pomocy nieznajomych, odnajduje w sobie spokój. Na Bali, jako ulubienica szamana, uczy się sztuki równowagi między ziemską radością a boską transcendencją... i niespodziewanie odnajduje prawdziwą miłość.

 

Barbara Kurdej-Szatan, Rafał Szatan, okładka, VIVA! kwiecień 2017
Fot. Marcin Kempski/I LIKE PHOTO

 

Zobacz też: „To było na stoku narciarskim...’’. TYLKO NAM Barbara Kurdej-Szatan zdradziła, jak wyglądały jej zaręczyny! EKSKLUZYWNE VIDEO

Podoba Ci się najnowsza okładka VIVY!?

Tworzone przez

 

Najczęściej czytane

Top Video

Top Galerie

VIVA! NA INSTAGRAMIE