TYLKO U NAS!

W ciągu trzech lat znalazła się w Vogue’u! Kim jest Polka, która podbija królestwo mody?

Poznajcie historię Maryni Koniecznej!

Monika Katarzyna Krupska 8 października 2018 08:56
Maria Konieczna
Fot. Amanda Kubiak

Tę Polkę doceniają na świecie, choć w kraju mało kto o niej słyszał. Marynia Konieczna to znakomita projektantka. O płaszcze jej projektu zabiegają popularne blogerki modowe! Jak to się stało, że w ciągu trzech lat znalazła się we włoskim Vogue’u? Kim jest polska projektantka, która szturmem wdarła się do królestwa modowego? 

Historia Maryni Koniecznej 

Marynia Konieczna ma 32 lata i zawodowo zajmuje się doradztwem strategicznym. Urodziła się w niewielkiej miejscowości i z początku wydawało jej się, że nie ma innych zawodów, niż lekarz albo prawnik. W rozmowie z VIVĄ! mówi, że od zawsze interesowała się modą, ale nigdy otwarcie się do tego nie przyznała. Jak to się stało, że dziś nie może opędzić się od zamówień? Wszystko zaczęło się od śliwkowego płaszcza, który stworzyła zaledwie cztery lata temu. 

„Nie było mnie stać na drogie płaszcze The Row czy Max Mary, więc postanowiłam stworzyć własne. Mój pierwszy był w kolorze śliwkowym, taki model japoński, ze stójką, rękawami 3/4 i prostymi kieszeniami, który można było zapinać na jeden guzik”, opisuje swoje pierwsze dzieło Monice Katarzynie Krupskiej Marynia Konieczna. „Lubiłam go. Był prosty, minimalistyczny, rzadko go zapinałam, służył mi raczej jako casualowe okrycie nadające prostotę sylwetce. Chwilę później zaprojektowałam kolejny płaszcz w jeansowym błękicie, który przekazałam mojej przyjaciółce Dominice mieszkającej w tym czasie w Berlinie”, dodaje. 

Berlin okazał się dla Marii szczęśliwym losem na loterię. Tam jej płaszcz zachwycił koleżankę Dominiki, właścicielkę sklepu odzieżowego. Dziewczyna czuła, że ten styl sprzeda się w mgnieniu oka, więc Polka została zaproszona, by przygotować swoją pierwszą kolekcję. „W pierwszej dostanie łącznie do Berlina wysłałam dziewięć sztuk”, mówi Marynia. dodaje, że stworzenie kolekcji wiązało się z założeniem firmy, która dziś nosi nazwę The Wrap Outwear. 

„Projektuję, organizuję życie marki, jestem siłą napędową i sponsorem. Ale jeśli chodzi o szycie to korzystam z pomocy konstruktorów i krawcowych. Kończyłam kursy szycia, ale mój poziom jest daleki od tego, jakie mają profesjonalne szwaczki. Poza tym, czasowo niemożliwe byłoby robienie tego samodzielnie”, zdradza Konieczna. 

32-latka obraca się w dość specyficznym środowisku. Nie ukrywa, że łatwiej było jej odnaleźć się w świecie mody. O jej firmie i sukcesie na zachodzie szybko dowiedzieli się koledzy z branży, a także studenci łódzkich szkół artystycznych oraz przedstawiciele niezależnego środowiska fotograficznego, którzy zwracają się do projektantki o możliwość wypożyczenia ubrań. Sesja, za sesją i tak studenci jedną z nich zgłosili do konkursu we włoskim Vogue’u. Redaktorzy światowej sławy biblii mody zachwycili się stylizacjami i wyróżnili je na swojej stronie! „Bardzo się cieszyliśmy, nie mogliśmy uwierzyć. Trzeba przyznać, że Amanda i Paweł robią najlepsze zdjęcia na świecie”, przypomina sobie projektantka. 

Sukces nowej polskiej marki nie umknął na uwadze blogerkom modowym. „Nie mogę powiedzieć, kto się do mnie zgłosił. Mam dużo zapytań, ale nie prowadzę polityki oddawania ubrań. Wiesz, ja swoje ubrania kupuję. Darmowe sample przeznaczam jedynie bliskim. Tylko raz weszłam we współpracę z dziewczyną z Instagrama. Podarowałam płaszcz, bo po prostu podobał mi się jej styl”, stwierdza. 

Na czym polega fenomen marki? Płaszcze zaprojektowane przez Marynię są konstrukcyjnie dopracowane, proste i dobrej jakości. „Płaszcz to część garderoby, która jest stała, ale nie powinna być nudna. Moje okrycia są śmiałe i dobrze prezentują się na sylwetce”, mówi Konieczna. „Mam już za sobą kilka kolekcji, jednak nie ukrywam, że zdarzyło mi się zrobić rzeczy, które były odpowiedzią na zasłyszaną potrzebę. Nie do końca w nie wierzyłam, ale chciałam słuchać rynku i niekiedy oddalałam się od swojego poczucia estetyki. Dziś dalej jestem otwarta na dialog, ale przefiltrowuję opinie otoczenia i nie spotkasz na moich wieszakach rzeczy, których sama bym nie założyła”. 

A jak wygląda szafa projektantki? „Garderoba musi oddychać, więc raz na jakiś czas robię przegląd ubrań w tym płaszczy i oddaje je bliskim osobom”, zdradza nam Maria. I dodaje, że tak naprawdę nie musimy mieć nie wiadomo, jak dużej kolekcji odzieży wierzchniej. Wystarczą trzy płaszcze: dzienny, wyjściowy i szałowy! „Dla mnie nie ma niestety granicy górnej w ilości posiadanych okryć wierzchnich. Sama mam kilka płaszczy i bardzo staram się ograniczać. Moją kolekcję usprawiedliwiam, tym że jestem… testerem i ambasadorem swojej marki. Bo jak inaczej mam to wytłumaczyć?”, śmieje się projektantka. 

Idealny płaszcz według Koniecznej musi być praktyczny, użytkowy i nienudny. „W Polsce praktycznie przez pół roku narzucamy na siebie odzienie wierzchnie, więc nie powinniśmy marnować swojego potencjału w smutnych i monotonnych ubraniach”, zwraca uwagę projektantka. I dodaje, że nasze społeczeństwo ubiera się dość przewidywalnie i podobnie, choć młodsze pokolenie nie boi się już wybierać odważniejszych stylizacji, co jest wielkim plusem. „Jest coraz lepiej, widuję wspaniałe, inspirujące stylizacje, które zdecydowanie budzą uśmiech na mojej twarzy, podsumowuje Marynia Konieczna. „Niedługo zaoferuje też coś mężczyznom, więc warto obserwować”, kończy. 

My płaszczami i historią Maryni jesteśmy zachwycone! A wam jak się podoba?  

 
 

Maria Konieczna
Fot. Amanda Kubiak

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Krystyna Janda opowiada o tym, jak nie poddać się losowi i robić to, co się kocha