• ROMAN PRASZYŃSKI

„Jestem zakochany, wracam do Polski!” TYLKO U NAS Janusz Leon Wiśniewski o zmianach w swoim życiu

Źródło: Wojciech Klauze Piotr Wojtasik

Znany polski pisarz Janusz Leon Wiśniewski od trzydziestu lat mieszka we Frankfurcie. Pracuje tam jako informatyk i chemik. Książki pisze „po godzinach”. Jest po rozwodzie, jego dwie córki dorosły. W najnowszym dwutygodniku VIVA! opowiada, dlaczego chce wrócić do Polski.

 

Nowa kobieta w życiu Janusza L. Wiśniewskiego
 

Oczywiście chodzi o miłość. Z kobietą, z którą teraz jest, spotkali się w Polsce na wieczorze autorskim.

Jest niebezpiecznie oczytaną polonistką. Chciała zobaczyć, co to za dziwak, który jest chemikiem, a pisze takie książki. Jak on wygląda? Co mówi? Nie mogła uwierzyć, że informatyk tak pisze o emocjach.

Pisarz uważa, że w czasie trwania swojego małżeństwa popełnił pomyłkę. Za dużo pracował, odsunęli się emocjonalnie z żoną. Dlatego teraz chce stworzyć mocny związek, dojrzałą relację. Wraca do Polski, żeby być z ukochaną.

Nie chcę popełnić po raz kolejny tego samego błędu. Być daleko od kobiety, która jest dla mnie ważna. Chcę bliskości.

Polecamy też: S@motność w Sieci 2.0! Janusz Leon Wiśniewski pisze kontynuację swojej bestsellerowej powieści! TYLKO U NAS

 

Miłość i sztuka Janusza L. Wiśniewskiego
 

Pisarz wraca do Polski. Ale co będzie tu robił? Czy potrafi zerwać z pracą informatyka i chemika?

- Rzuca Pan karierę naukowca?
Nie do końca. Kupuję właśnie mieszkanie w Gdańsku, chcę na tamtejszym uniwersytecie uczyć studentów. Ale będę to robił na pół etatu. Na pewno nie zwiąże się z żadną korporacją. Już swoje jako niewolnik korporacji odwaliłem. Teraz chcę mieć więcej czasu na pisanie.

Przed pisarzem wspaniały czas. Miłość i twórczość. O swojej partnerce mówi: „Ona jest podniecająco mądra. A mądrość jest bardzo sexy”. Właśnie podsunęła mu pomysł na nową powieść:

Na jesieni 2017 ukaże się w nobliwym wydawnictwie ZNAK moja nowa powieść, „Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie”. To historia mężczyzny, który dostaje wylewu i zapada w śpiączkę. Gdy leży w szpitalu, pielgrzymują do niego kobiety, z którymi był kiedyś związany. Te które porzucił, które potraktował źle. Bardzo osobista powieść”.

Więcej o życiowych przypadkach Janusza Leona Wiśniewskiego w najnowszym dwutygodniku VIVA!, dostępnym od 4 maja 2017 r.

Piotr Kraśko, Karolina Ferenstein-Kraśko, VIVA! maj 2017, Okładka
Fot. Zuza Krajewska/LAF AM

Czytałaś(eś) "S@motność w sieci" ?

Tworzone przez

 

Najczęściej czytane

Top Video

Top Galerie

VIVA! NA INSTAGRAMIE