„Nie ma lekarstwa ani metody”. Jak Michał Figurski opowiadał VIVIE! o swojej chorobie? Zobacz WIDEO

Michał Figurski przeszedł kolejną operację. W sobotę dziennikarzowi przeszczepiono nerkę i trzustkę. We wrześniu 2015 roku doznał wylewu w wyniku powikłań cukrzycy, z którą boryka się od 20 lat.

 

W lipcu 2016 roku po raz pierwszy od tamtego trudnego momentu wziął udział w sesji zdjęciowej i udzielił wywiadu Romanowi Praszyńskiemu. Przy okazji sesji zdjęciowej do magazynu udzielił wywiadu dla viva.pl.

Z naszego filmu płyną najważniejsze i najprostsze prawdy - że zdrowie jest najważniejsze i nie należy go lekceważyć. Brzmi banalnie? Z ust osoby, która przeżyła wylew - niekoniecznie. Posłuchajcie Michała.

 

Oto fragment rozmowy:

Michał Figurski: - Zawsze się bałem wylewu, bo mój ojciec zmarł na wylew i widziałem w jakim był stanie. Znałem go bardzo dobrze i widziałem, kiedy nie jest sobą, czułem z nim ten ból i przerażenie. Teraz spotkało to mnie. Nie opiszą tego żadne słowa. Na początku nie myślisz, że będzie dobrze. Nie ma pozytywnego myślenia, uważasz, że będzie tylko gorzej. Najtrudniejsze w tej chorobie? Nie ma na nią lekarstwa. Biorę udział w sesji dla Vivy!,  bo postanowiłem przestać się wstydzić cukrzycy. Wiele osób mi gratuluje, uważa, że jestem bohaterem. Nie jestem żadnym kozakiem, tylko kolejnym Kowalskim, który musi sobie z tym poradzić.
 

Polecamy też: Michał Figurski wraca do pracy w telewizji! Kiedy zobaczymy go na antenie?

 

 

Polub nas na FB

Czy uważasz, że osoby publiczne powinny dzielić się tego typu doświadczeniami?