31 lipca 2016 12:44
1/7
Justyna Steczkowska w sesji dla magazynu "Viva!"
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF Photo
1/7

Justyna Steczkowska przed obiektywem Mateusza Stankiewicza. Sesja zdjęciowa była uzupełnieniem wywiadu z 2013 roku, w którym opowiedziała m.in. o przeżytej śmierci klinicznej. Tylko u nas bardzo prywatna rozmowa o jej rodzinie, sposobach na kłótnie, a także... erotycznych fantazjach.


Justyna Steczkowska: Honorarium nie ma dla mnie znaczenia przy tworzeniu muzyki. I w tym jestem konsekwentna (śmiech). Od początku swojego muzycznego istnienia płyty nie przynosiły mi finansowych sukcesów. Chociaż większość z nich okryła się platyną. Od lat nie mam żalu do nikogo o nic. Naprawdę jestem człowiekiem bez żalu i ciśnienia, szczególnie jeśli chodzi o pieniądze. Dobrze zarabiam na koncertach i swoim wizerunku. Na rachunki, miłe wakacje i dobre jedzenie wystarczy. To jest luksus dla nas i więcej nie potrzebujemy.

 

– Czy jesteś tak wyluzowana, bo przeżyłaś własną śmierć w dzieciństwie?
Justyna Steczkowska:
Trudno mi to ocenić… miałam zaledwie pięć lat. Na pewno to było wyjątkowe doświadczenie. Jechałam z kuzynką na rowerze i ona trzęsła nim dla zabawy. Przewróciłyśmy się i spadłam głową na beton. Poszła mi krew z ucha i film mi się urwał. Potem pamiętam już tylko jakieś migawki, biegną z noszami… Potem chyba przez tydzień nie było ze mną kontaktu. Rodzice modlili się całymi dniami o mój powrót, bo ja byłam już po drugiej stronie.

 

– Pamiętasz to?
Justyna Steczkowska:
Wydaje mi się, a może wcale nie wydaje, bo dzieci w tym wieku są jeszcze powiązane ze światem, z którego przyszły, że byłam wśród aniołów. Pamiętam, że to było coś dobrego dla mnie i było mi przyjemnie. Czemu wróciłam?… Najwyraźniej moje życie tutaj jest ważne dla mojej duszy i tych wszystkich, z którymi spotykam się po drodze.

 

– I parę piosenek do zaśpiewania.
Justyna Steczkowska:
Pewnie tak. Tylko dla moich rodziców to było straszne. Szkoda nawet myśleć, co musieli czuć, gdy ich dziecko miało pęknięcie podstawy czaszki i straciło przytomność. Sama jestem mamą i wiem, jakim skarbem są dla rodziców ich pociechy.

 

Polecamy: Justyna Steczkowska: "Dlaczego mylisz niewolę z byciem sobą? Mój luz to szpilki i kobiecość"

2/7
Justyna Steczkowska w sesji dla magazynu "Viva!"
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF Photo
2/7

– Drżysz o swoich synów?
Justyna Steczkowska:
Jak każda mama, ale bez histerii, bo zabrałabym im tak potrzebną każdemu odrobinę autonomii. Raz zdarzył się nam koszmar, gdy byliśmy ze Stasiem, naszym małym słodkim blondynkiem, na targu w Turcji. Jest pełen wiary w ludzi i ciekawy świata. To był moment. Coś go zaciekawiło, my przeszliśmy parę kroków, odwracamy się, a jego nie ma. Wokół tłum, trudno cokolwiek zobaczyć. Przez 20 minut biegaliśmy po tym targu, to było straszne. Na szczęście jakiś mądry wysoki Turek zobaczył naszego płaczącego synka, wsadził na swoje ramiona i chodził wśród tłumu. Nigdy nic mnie tak nie ucieszyło, jak jego twarzyczka.

 

Polecamy: Ma dziką duszę, bałkański temperament, odważny styl. Justyna Steczkowska rzuca na kolana

 

3/7
Justyna Steczkowska w sesji dla magazynu "Viva!"
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF Photo
3/7

– Narodziny pierwszego syna, Leona, bardzo zburzyły Twoje życie?
Justyna Steczkowska:
Narodziny człowieka zawsze są budujące. Dziecko jest twoim prawdziwym lustrem. Jedyną istotą na ziemi, która potrafi nauczyć cię bezwarunkowej miłości… sacrum… Bez tego dusza nie potrafi wzlecieć wyżej…

 

– Czasem młode matki są przerażone swoją nową rolą.
Justyna Steczkowska: Wiem… to duża odpowiedzialność. Nie mniej jednak większość z nich intuicyjnie wie, jak postępować. Temat poporodowej depresji jest mi obcy, chociaż Leo traktował noc jak dzień. Mieliśmy czasem z Maćkiem niezły maraton. Na szczęście mój mąż należy do tych mężczyzn, którzy potrafią zająć się małym dzieckiem i jeszcze czerpią z tego niebywałą przyjemność. Dlatego też szybko pozbierałam się po porodzie i po dwóch miesiącach stałam na scenie, w rozmiarze XS (śmiech).

 

– Cud boski.
Justyna Steczkowska: Po prostu dobre geny i odrobina determinacji. Nasza kochana Mami urodziła nas dziewięcioro. Opowiadała nam, że kiedyś na porodówce podszedł do niej lekarz, złapał ją za skórę na brzuchu i mówi do asystujących pielęgniarek: „Patrzcie, to jest najlepsza skóra, jaką w życiu widziałem!”. Tyle porodów i ani jednego rozstępu!

 

Polecamy: Justyna Steczkowska: artystka, żona, matka i siostra. Na okładkach "Vivy!" była we wszystkich rolach

4/7
Justyna Steczkowska w sesji dla magazynu "Viva!"
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF Photo
4/7

– Jesteś wymagającą matką?
Justyna Steczkowska:
Tulącą. Choć staram się uczyć ich konsekwencji i brania odpowiedzialności za swoje zachowanie. Ale bywają chwile, że nie daję rady, bo zalewa mnie fala miłości, widząc minę kota ze „Shreka”. A jak wiadomo, „miłość ci wszystko wybaczy”. Ale wtedy wraca mój mąż i wszystko się wyrównuje (śmiech).

 

– Tak się umówiliście?
Justyna Steczkowska:
Mamy z Maćkiem różne zdanie na temat wychowania, bo i też różnimy się od siebie. Ale w ważniejszych kwestiach staramy się nie spierać ze sobą. A już na pewno nie kłócimy się przy dzieciach.

 

Polecamy: Kultowe zdjęcia VIVY! Justyna Steczkowska z synem Leonem. To było naprawdę dawno temu

5/7
Justyna Steczkowska w sesji dla magazynu "Viva!"
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF Photo
5/7

– O co się spieracie?
Justyna Steczkowska:
Najczęściej o wychowanie właśnie. Jesteśmy z różnych rodzin. Maciek ma brata, ja jestem z wielodzietnej rodziny. Maciek wychował się w fajnym, miłym, ciepłym domu, gdzie można było zawsze liczyć na to, że obiad będzie o stałej porze. Mój rodzinny dom był również pełen miłości, obiad zawsze był pyszny, ale niekoniecznie w środku dnia. Moi rodzice byli artystami, my wszyscy wciąż nimi jesteśmy. To był włoski, pełen emocji, rozkrzyczany, rozśpiewany dom. Wszystko było wszystkich. Czyli moja sukienka mogła być sukienką siostry albo koszulką brata (śmiech). Do tego byliśmy w koncertowych podróżach kilka miesięcy w roku. Moja mama jest niezwykle uporządkowana i nie znosi bałaganu, wiec miała z naszą „artystyczną” dziewiątką krzyż pański – jak mówiła babcia.

 

– Czyli jesteś bałaganiarą?
Justyna Steczkowska:
Byłam jako dziewczyna. Wydawało mi się, że sprzątanie to strata czasu. Ale w czasie, kiedy dojrzewasz i twój charakter się zmienia, sam zaczynasz rozumieć, że porządek wokół ciebie to mniejsza ilość chaosu. Nie jest tak, że chodzę i nieustannie sprzątam, bo mamy cudowną gosposię. Wolę ten czas poświęcić dzieciom albo komponowaniu. Ale jestem osobą, która ogarnia dom i życie rodzinne, a Maciek super gotuje z Leonem w weekendy!

 

Polecamy: Justyna Steczkowska: "Dlaczego mylisz niewolę z byciem sobą? Mój luz to szpilki i kobiecość"

6/7
Justyna Steczkowska w sesji dla magazynu "Viva!"
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF Photo
6/7

Justyna Steczkowska: Bywam wybuchowa. Co w sercu, to na języku. W pracy (poza sceną, oczywiście) rzadko kieruję się tą zasadą. Tam staram się trzymać emocje na wodzy, bo nie ma nic gorszego niż rozkapryszona gwiazda po czterdziestce! (śmiech). Wymagam od ludzi bardzo dużo, ale jeszcze więcej od siebie.

 

– Jak reaguje mąż, gdy krzyczysz?
Justyna Steczkowska: Nie krzyczę, tylko mówię podniesionym tonem (śmiech). Mój mąż wtedy robi to samo. Na szczęście mój gniew nie trwa więcej niż pięć minut i nie jestem obrażalska.

 

– To metoda na trwałe małżeństwo?
Justyna Steczkowska: Nie mam metody. Po prostu staram się każdego dnia być czuła, wyrozumiała i sexy :) z nadzieją, że te uczucia wrócą do mnie. To wszystko, co mogę zrobić.

 

– A czego obawia się 40-latka taka jak Ty?
Justyna Steczkowska: Chyba już niczego… ‚„Śmierć to tylko zamiana światów”, a „Starość to spokojny świat bez dat’’.

 

Polecamy: Ma dziką duszę, bałkański temperament, odważny styl. Justyna Steczkowska rzuca na kolana

7/7
Justyna Steczkowska, "Viva!" luty 2013
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF Photo
7/7

– Spełniasz swoje fantazje, biegając z batem za półnagimi mężczyznami w teledysku?
Justyna Steczkowska:
Aktorowi wystarczy zagrać łajdaka. Nie musi nim być. To jest moja praca, wizja, która ma wzbudzać emocje. Wkurzać, zachwycać, dodawać innym odwagi. Na scenie nie jestem mamą! To moja najważniejsza, ale prywatna rola.

 

– Ciekawe. Z jednej strony przykładna matka i żona, a z drugiej perwersja.
Justyna Steczkowska:
Perwersja to za dużo powiedziane, raczej seksualna wyobraźnia, ale przecież mężczyźni to kochają! Zresztą kobiety równie mocno.

 

– Czyli ten bat i skóry to z sypialni?
Justyna Steczkowska:
Spuśćmy na to zasłonę milczenia, Romanie. Gdybyś potrzebował jakichś gadżetów z moich teledysków, zadzwoń (śmiech).


Rozmawiał: Roman Praszyński
Zdjęcia: Mateusz Stankiewicz/AF Photo

Stylizacja: Jola Czaja
Makijaż: Ewa Gil/MAC
Fryzury: Marek Sierzputowski/Atelier Ruby Blue
Scenografia: Ewa Iwańczuk i Tomasz Felczyński
Manikiur: Marzena Kanclerska/Nail Spa
Produkcja: Ela Czaja
Asystentka produkcji: Dagmara Widerman

 

Polecamy: Justyna Steczkowska: artystka, żona, matka i siostra. Na okładkach "Vivy!" była we wszystkich rolach

18-24 KWIETNIA
szaleństwo zakupów
-30% przy zakupach za min. 229zł*
-30% przy zakupach za min. 229zł*
30% rabatu na cały asortyment... więcej»
Kod rabatowy:szalenstwo30
Zobacz
+
-30% przy zakupach za min. 229zł*
Online
Stacjonarnie

30% rabatu na cały asortyment przy zakupach za min. 229zł. Rabat nakłada się w koszyku po wpisaniu kodu oferty i spełnieniu warunków oferty. Nie łączy się z innymi ofertami. Nie dotyczy produktów przecenionych, pomadek Almost Lipstick in Black Honey, miniproduktów, zestawów oraz nowości. Oferta dostępna w salonach firmowych i na clinique.com.pl. Szczegóły u sprzedawcy i na stronie www.

Oferta ważna:18 - 24.04.2024
Kod rabatowy:szalenstwo30
Zobacz
Do -70% na wybraną ofertę
Do -70% na wybraną ofertę
Rabat do 70% na wybraną ofertę... więcej»
Kod rabatowy:SZZ2024
Zobacz
+
Do -70% na wybraną ofertę
Online

Rabat do 70% na wybraną ofertę bielizny i dodatków dostępną na intymna.pl. Szczegóły na stronie. 

Najniższa cena produktu ze zdjęcia z 30 dni przed obniżką - 149,99 zł.  

Cena produktu po zastosowaniu rabatu – 89,99 zł

Oferta ważna:18 - 24.04.2024
Kod rabatowy:SZZ2024
Zobacz
-40% na wszystkie produkty
-40% na wszystkie produkty
Rabat 40% na wszystkie nieprze... więcej»
Kod rabatowy:wiosna40
Zobacz
+
-40% na wszystkie produkty
Online

Rabat 40% na wszystkie nieprzecenione produkty dostępny na christianlaurent.eu. Wpisz w polu kod rabatowy tuż przed finalizacją zamówienia. Szczegóły na stronie. 

Oferta ważna:18 - 24.04.2024
Kod rabatowy:wiosna40
Zobacz
do -30% na wybrany asortyment
do -30% na wybrany asortyment
Rabat do -30% na wybrany asort... więcej»
Kod rabatowy:SZALENSTWO
Zobacz
+
do -30% na wybrany asortyment
Online
Stacjonarnie

Rabat do -30% na wybrany asortyment dostępny w butiku stacjonarnym i na riskmadeinwarsaw.com  Szczegóły u sprzedawcy i na stronie.

Oferta ważna:18 - 24.04.2024
Kod rabatowy:SZALENSTWO
Zobacz
25% rabatu przy zakupie za min. 279 PLN*
25% rabatu przy zakupie za min. 279 PLN*
Rabat do wykorzystania w sklep... więcej»
Kod rabatowy:SZALENSTWO2024
Zobacz
+
25% rabatu przy zakupie za min. 279 PLN*
Online
Stacjonarnie

Rabat do wykorzystania w sklepie stacjonarnym Origins w Galerii Krakowskiej oraz na origins.eu. *Rabat nie obejmuje mini produktów i produktów już przecenionych. Szczegóły u sprzedawcy i na stronie www.

Oferta ważna:18 - 24.04.2024
Kod rabatowy:SZALENSTWO2024
Zobacz
do -40%
do -40%
Rabat do -40% przy zakupie min... więcej»
Kod rabatowy:YAY
Zobacz
+
do -40%
Online

Rabat do -40% przy zakupie min. 2 sztuk na cały asortyment marki answear.LAB. Oferta dostępna na www.answear.com. Szczegóły na stronie.

Oferta ważna:18 - 24.04.2024
Kod rabatowy:YAY
Zobacz
REKLAMA

Wideo

Bogna Sworowska o pracy w modelingu kiedyś i dziś…

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

FILIP CHAJZER w poruszającej rozmowie wyznaje: „Szukam swojego szczęścia w miłości, w życiu, na świecie…”. GOŁDA TENCER: „Ludzie młodzi nie znają historii. Patrzą do przodu (…). A ja robię wszystko, by ocalić pamięć”, mówi. JAN HOLOUBEK i KASPER BAJON: reżyser i scenarzysta. Czego nie nakręcą, staje się hitem. A jak wyglądają ich relacje poza planem filmowym? MONIKA MILLER od lat zmaga się z depresją i chorobą dwubiegunową, ale teraz za sprawą miłości pierwszy raz w życiu jest szczęśliwa.