Aleksandra Leszczyńska 2 lutego 2016 12:43
1/14
Justyna Steczkowska z mężem i synem , "Viva!" kwiecień 2006
Copyright @Marek Straszewski
1/14

Justynę Steczkowską publiczność zna jako elektryzującą diwę, zawsze elegancką, zawsze na obcasach. Przy mężu Macieju Myszkowskim i dzieciach Helence, Leonie i Stasiu piosenkarka zdejmuje szpilki i porzuca drapieżny wizerunek - staje się ciepła i opiekuńcza. W wywiadach przyznaje, że docenia uroki rodzinnego życia. W wywiadzie dla "Vivy!" wyznała:

Gdy wracam w nocy po koncercie, ogarnia mnie szczęście nie do opisania. W drugim pokoju śpią dzieci, obok mąż, który czasami zostawia zapaloną świeczkę, a czasem tulipany. Popadam w błogość i zdarza mi się to często.

Powiedziała też, że bycie matką nie przeszkadza jej w byciu atrakcyjną kobietą. Widać to doskonale na zdjęciach, gdy dziesięć lat temu ekipa "Vivy!" towarzyszyła piosenkarce w rodzinnych wakacjach na egzotycznym Mauritiusie. Przypomnijmy sesję autorstwa Marka Straszewskiego, pierwszą na której Maciej, Justyna, Leon i wtedy ośmiomiesięczny Staś pozowali razem. 

2/14
Justyna Steczkowska z mężem, "Viva!" kwiecień 2006
Copyright @Marek Straszewski
2/14

Spytana przez dziennikarkę "Vivy!" jak jest być dojrzałą kobietą Justyna Steczkowska odpowiedziała: 

Faj­nie. Doj­rza­łość to jest sło­wo, któ­re mó­wi wszyst­ko. Ina­czej ko­cha się męż­czy­znę, z któ­rym stworzyłaś coś waż­ne­go, ina­czej, gdy to wa­ka­cyj­ny flirt. Ina­czej ko­chasz ko­goś, o kim wiesz, że spędzisz z nim sza­lo­ne chwi­le, a ina­czej, gdy resz­tę ży­cia. 

3/14
Justyna Steczkowska z mężem i dziećmi, "Viva!" kwiecień 2006
Copyright @Marek Straszewski
3/14

Gdy pojawiają się dzieci wszystko zaczyna się kręcić dookoła nich, ma się mniej czasu dla partnera. W wywiadzie z 2006 roku Justyna Steczkowska powiedziała:

To praw­da, ma­my ma­ło cza­su dla sie­bie, ale mam na­dzie­ję, że jak dzie­ci pod­ro­sną, wró­ci­my do sie­bie jak ludzie bez zo­bo­wiązań, z jesz­cze więk­szą mi­ło­ścią i in­ten­syw­no­ścią. 

4/14
Justyna Steczkowska z mężem i dziećmi, "Viva!" kwiecień 2006
Copyright @Marek Straszewski
4/14

Justyna Steczkowska wy­cho­wa­ła się wśród sióstr, a te­raz w jej do­mu są prawie sa­mi fa­ce­ci... Dziennikarce "Vivy!" wyznała:

Fa­ce­ci są in­ni. I dzię­ki te­mu świat jest ko­lo­ro­wy. Na­wet gdy nie po­tra­fi­my się do­ga­dać, uczy­my się spojrzenia na świat z in­nej stro­ny i sza­cun­ku do in­ne­go czło­wie­ka. 

5/14
Justyna Steczkowska z mężem i synem Stasiem, "Viva!" kwiecień 2006
Copyright @Marek Straszewski
5/14

Justyna Steczkowska o ciążach: 

Pierw­sza by­ła cu­dow­na. Dziec­ko by­ło owo­cem mi­ło­ści, na­mięt­no­ści i by­ło dla nas wiel­ką nie­spo­dzian­ką. Oczy­wi­ście mie­li­śmy za­miar się po­brać, ale nie spie­szy­ło nam się tak bar­dzo. Ma­ciek oświad­czył mi się w Bu­da­pesz­cie. Do­sta­łam pier­ścio­nek za­ręczy­no­wy i by­łam szczęśli­wa. I wte­dy za­szłam w ciążę. Więc po­je­cha­li­śmy do Rzy­mu i wzię­li­śmy ślub. Tam­ta ciąża by­ła bar­dzo spo­koj­na. By­łam bar­dzo udu­cho­wio­na, czy­ta­łam mnó­stwo książek re­li­gij­nych. W dru­giej, ze Sta­siem, pra­co­wa­łam, gra­łam kon­cer­ty, czu­łam się bar­dzo do­brze, aż do siód­me­go mie­siąca. Wte­dy do­sta­łam cho­la­sta­zy ciążo­wej. To niewydolność wątroby. Po pro­stu moż­na osza­leć. Nie mo­głam spać przez mie­siąc. Czu­łam się, jak­by mnie mrów­ki obe­szły. Do­sta­wa­łam sza­łu, wszyst­ko mnie swędzia­ło. To jest coś strasz­ne­go, te­go się nie da opisać. 

 

6/14
Mąż Justyny Steczkowskiej z synem Leonem, "Viva!" kwiecień 2006
Copyright @Mąż Justyny Steczkowskiej z synem Leonem, "Viva!" kwiecień 2006
6/14

Justyna Steczkowska  spytana czy pojawienie się dzieci zmieniło jej relację z mężem powiedziała:

Oczy­wi­ście. Bu­du­je się coś nie­pod­wa­żal­ne­go, coś, co jest fun­da­men­tem na ca­łe two­je ży­cie. Bez wzglę­du na wszyst­ko, je­ste­śmy na za­wsze zwią­za­ni ja­kąś nie­wi­dzial­ną ni­cią.

7/14
Mąż Justyny Steczkowskiej z synem, "Viva!" kwiecień 2006
Copyright @Marek Straszewski
7/14

W wywiadzie z 2006 roku Justyna Steczkowska powiedziała:

Sta­sia chcia­łam uro­dzić du­żo wcze­śniej, ale po pro­stu mi się nie uda­ło. Ta­kie są cza­sy, ży­je­my w tak szyb­kim tem­pie. Or­ga­nizm ma swo­ją mą­drość. Do­pie­ro wte­dy, kie­dy skończy­łam pły­tę „Fem­me Fa­ta­le”, za­gra­łam kon­cert w TV i za­szłam w ciążę. No i Le­on wy­mo­dlił Sta­sia. Cią­gle pro­sił o bra­cisz­ka lub siostrzycz­kę.

8/14
Mąż Justyny Steczkowskiej z synem Leonem, "Viva!" kwiecień 2006
Copyright @Marek Straszewski
8/14

Czy odwołuje koncerty, gdy któryś z jej synów zachoruje?

Nie mo­gę, bo to za du­ża od­po­wie­dzial­ność fi­nan­so­wa. Ale mia­łam trud­ny mo­ment, gdy Le­on był w szpi­ta­lu, bo miał za­pa­le­nie płuc. Od­mó­wi­łam wszyst­kim i le­ża­łam przy nim na po­lów­ce dzień i noc w szpi­ta­lu, na prze­mian z Ma­ciu­siem i mo­ją ko­cha­ną te­ścio­wą, a ra­czej dru­gą ma­mą, bo przy­sło­wio­wa te­ścio­wa do niej nie pa­su­je. 

9/14
Justyna Steczkowska z mężem i dziećmi, "Viva!" kwiecień 2006
Copyright @Marek Straszewski
9/14

Justyna Steczkowska spytana czy boi się starości odpowiedziała:

Nie. Ra­czej my­ślę, że już ni­gdy z Maćkiem nie bę­dzie­my sa­mot­ni. Bo ma­my coś, o co bę­dzie­my dba­li i co do końca na­szych dni bę­dzie nam przy­po­mi­na­ło o na­szej wiel­kiej mi­ło­ści. 

10/14
Justyna Steczkowska z synami, "Viva!" kwiecień 2006
Copyright @Marek Straszewski
10/14

Czym Justynę Steczkowską zaskakiwali jej synowie? W wywiadzie z 2006 roku powiedziała:

Le­on mnie za­ska­ku­je tym, że dla nie­go ma­ma jest księż­nicz­ką. Gdy idzie­my na spa­cer, za­sy­pu­je mnie kwiatami. Mam na­dzie­ję, że to się prze­ło­ży w przy­szło­ści na ko­bie­ty, z któ­ry­mi będzie pra­co­wał, i tą jed­ną, któ­rą bę­dzie ko­chał. Le­on za­ska­ku­je mnie też nie­sa­mo­wi­tą ener­gią. To też był po­wód, że zde­cy­do­wa­li­śmy się prze­nieść na wieś. W blo­kach, w mie­ście nie miał­by prze­strze­ni. A te­raz ma ogród. 

11/14
Justyna Steczkowska z mężem i synem, "Viva!" kwiecień 2006
Copyright @Marek Straszewski
11/14

W wywiadzie z 2006 roku Justyna Steczkowska wyznała, że nie rozstaje się z jedną rzeczą...

To ma­ły pa­mięt­nik, gdzie wkle­jam zdję­cia sy­nów i ich po­wie­dzon­ka. O pro­szę, co Le­on po­wie­dział ostat­nio do cio­ci: „Cio­ciu, ja mam wszyst­ko, cze­go mi po­trze­ba. A jak cze­goś nie mam, to zna­czy, że to nie ist­nie­je”. Dzie­ci są cu­dow­ne. Szczęśli­we dziec­ko w swo­im wła­snym do­mu. Czy mo­że być coś pięk­niej­sze­go?

12/14
Mąż Justyny Steczkowskiej z synem Leonem, "Viva!" kwiecień 2006
Copyright @Marek Straszewski
12/14

Co Justyna Steczkowska robi, gdy między mężem i nią pojawiają się problemy?

Jak jest ja­kiś pro­blem, to wy­cho­dzi­my do ogro­du, że­by­śmy mo­gli być sa­mi i za­wsze do­cho­dzi­my do porozu­mie­nia, tym bar­dziej że wciąż przy­cią­ga­my sie­bie na­wza­jem z du­żą si­łą...

13/14
Justyna Steczkowska z mężem i synami, "Viva!" kwiecień 2006
Copyright @Marek Straszewski
13/14

Czy Justyna Steczkowska rozpieszcza swoje dzieci? W 2006 roku powiedziała:

Ko­cham je ca­łym ser­cem, a to lep­sze niż roz­piesz­cza­nie. Je­że­li cho­dzi o za­baw­ki, to bar­dzo rzad­ko przywożę je z po­dró­ży, bo nie chcę, że­by mo­je po­wro­ty ko­ja­rzy­ły się z czymś ma­te­rial­nym. Po­za tym Leo ma wła­sną skar­bon­kę. 

14/14
Justyna Steczkowska z synem Stasiem , "Viva!" kwiecień 2006
Copyright @Marek Straszewski
14/14

Choroby dzieci, zarwane noce - czy sprawiają, że Justyna Steczkowska traci wenę?

Nie. Bo w tym mo­men­cie sia­dasz w po­ko­ju, za­my­kasz oczy i masz po pro­stu chór pięk­nych me­lo­dii w głowie. Trze­ba je na­tych­miast zła­pać, bo one nie wra­ca­ją. Dla­te­go mam za­pi­sa­ne ja­kieś pa­pier­ki w portfe­lu, no­tat­ki na pu­de­łecz­ku od per­fum.

 

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Gwiazdą nowego numeru jest Weronika Rosati. Zobacz, co jeszcze w nowej VIVIE!