WSPOMNIENIE

Anna Przybylska: „Wiesz, jakie to cudowne być z kimś tak bardzo, bez reszty?”

Jej związek z Jarosławem Bieniukiem był wyjątkowy...

Olga Figaszewska 7 października 2018 12:55

Po śmierci Ani, Jarosław Bieniuk przez długi czas żył w samotności. Poświęcił się wychowaniu trójki dzieci z dala od medialnego szumu. Jak wyglądała historia miłości Anny Przybylskiej i Jarosława Bieniuka? Co mówili o sobie w wywiadach dla VIVY!? Jak się poznali?

Historia miłości Anny Przybylskiej i Jarosława Bieniuka

Ania Przybylska była jedną z najbardziej lubianych i najpiękniejszych polskich aktorek. Od niej nie dało się oderwać wzroku. I ten głos. Najpiękniejszy głos z chrypką. Od zawsze bezkompromisowa i szczera. Tęskniła za stworzeniem rodziny, ponieważ straciła ojca, gdy była jeszcze nastolatką. Kiedy zbudowała już swój wymarzony dom z piłkarzem Jarosławem Bieniukiem, dla rodziny była skłonna poświęcić wszystko. „Wiesz, jakie to cudowne być z kimś tak bardzo, bez reszty? Każdemu życzyłabym takiego partnerstwa jak nasze, takiego kibicowania sobie, radości, z jaką reagujemy na swój widok”, mówiła w 2008 roku Krystynie Pytlakowskiej.

Choć z Jarosławem Bieniukiem nie byli małżeństwem, Anna Przybylska mówiła o nim „mój mąż” i zawsze opowiadała o nim z czułością. Nie zdążyli wziąć ślubu, ale go planowali. „I po co ja mam szukać kogoś innego? Przecież mój Jarek jest debeściak, nie da się go z nikim porównać. Dobry, przystojny, pięknie umięśniony! Noszę przy sobie jego zdjęcie. Jeśli mam jakąś pokusę, wyjmuję je i myślę: „Gdzie tamtemu do Jarka”, żartowała Ania.

Gdy się poznali w 1999 roku, Ania była mężatką. W ciągu półtora roku, oficjalnie zostali parą. Jarek tak opowiadał o początkach swojego uczucia do niej: „Ogromnie mi się podobała, nie chciałem więc, żeby stała się tylko przygodą. Imponowała mi tym, co robiła zawodowo. Ale dla mnie przez kilka lat była jak owoc zakazany. Żona kolegi. I widziałem jak patrzy na mnie swoimi dużymi ślepiami i wyobrażałem sobie różne rzeczy”. Byli z Jarkiem przeciwieństwami, ale ich kłótnie nigdy nie trwały długo. Jarek mówił w VIVIE!: „Anię łatwo rozśmieszyć. Próbuje nie odzywać się do mnie pół dnia, ale roześmieje się i już jest dobrze”. Ania dla Jarka była pierwszą dorosłą miłością. Kimś komu bez reszty oddał swoje serce.

Po siedmiu latach związku, kiedy pary często przechodzą pierwszy poważny kryzys, Ania z Jarkiem byli sobie bliżsi niż kiedykolwiek. W wywiadzie z Krystyną Pytlakowską aktorka przekonywała: „Wiem, wiem, mówi się, że to rok kryzysowy. Nas to jednak nie dotyczy. Przecież małżeństwo nie musi cały czas wisieć na sobie, żeby było wiadomo, że tych dwoje się kocha. To nie jest tak, że ja i Jarek krążymy gdzieś po dwóch orbitach, które czasami się stykają. Mamy jedną drogę. I kierunkowskaz jeden”.

Ania zdradziła też, że byli trochę jak włoska rodzina:Jesteśmy krzykliwi, głośni, impulsywni. Potrafię zatrajkotać człowieka na śmierć”. ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Krystyna Janda opowiada o tym, jak nie poddać się losowi i robić to, co się kocha