O TYM JEST GŁOŚNO!

Przełom w sprawie Tomasza Komendy! Zatrzymano drugiego podejrzanego o popełnienie zbrodni

„Dowody nie budzą wątpliwości”

Gabriela Czernecka 24 września 2018 13:31
Tomasz Komenda
Fot. Jan Bielecki/East News

Zbrodnia w Miłoszycach wstrząsnęła całą Polską. Pod koniec ubiegłego roku odbywający karę 25 lat więzienia Tomasz Komenda został zwolniony z odbywania kary po osiemnastu latach odsiadki, a ostatecznie uniewinniony. Zarzut popełnienia zbrodni na Małgosi K. prokuratura postawiła Ireneuszowi M., którego podejrzewano już osiemnaście lat temu. Teraz policja zatrzymała drugiego mężczyznę, który w 1997 roku miał przyczynić się do popełnienia zbrodni na 15-letniej Małgosi. Norbert B. mieszkał niedaleko Miłoszyc, a w chwili zabójstwa nastolatki, miał 19 lat. Dlaczego dopiero teraz natrafiono na jego ślad?

Zbrodnia w Miłoszycach: kto zabił Małgosię K.?

„Dowody nie budzą wątpliwości co do tego, że Ireneusz M. i Norbert B. powinni odpowiedzieć za dokonanie tej okrutnej zbrodni”, mówi zastępca prokuratora generalnego, Beata Marczak ujawniając, że właśnie zatrzymano drugiego mężczyznę odpowiedzialnego za śmierć Małgosi w Miłoszycach. Przypomnijmy, że Ireneusz M., którego aresztowano w czerwcu 2017 roku, był już przesłuchiwany 4 stycznia 1997 roku podczas sylwestrowej nocy, której zginęła Małgosia. Wówczas przedstawiał się jako... jej brat.

„Mam w swoich notatkach uwagi na temat tego zeznania. Mówiłam o tym prokuratorowi, który jako jeden z pierwszych zajmował się sprawą. Ale nikt tego wtedy poważnie nie potraktował’, mówiła mecenas Ewa Szymecka, przedstawicielka rodziny zmarłej. Przypomniała także, że choć w dyskotece uczestniczyło kilkaset osób, tylko Ireneusz M. ze szczegółami opowiadał o Małgosi: „Pamiętał, że siedziała komuś na kolanach, pamiętał, co robiła na scenie w klubie Alcatraz. Opisał wreszcie, jak była ubrana, mówił, że miała kozaczki, zakrywające kostki. Powiedział wreszcie, że miała białe skarpetki z czerwonym paskiem”. 

Wtedy jego zeznania przeoczyli wszyscy poza mecenas Szymecką. Dopiero po latach ten fakt zainteresował prokuraturę i policjantów. O tajemniczym mężczyźnie opowiadali policji także świadkowie - wśród nich była m.in. Dorota P., sąsiadka Tomasza Komendy. Publikowano nawet portrety pamięciowe mężczyzny, którego zidentyfikowano jako Komendę – dziś wiadomo, że tajemniczym mężczyzną był Ireneusz M.

Przełom w sprawie Tomasza Komendy. Drugi podejrzany zatrzymany! 

Ireneusz M. został zatrzymany w czerwcu ubiegłego roku. Prokuratura postawiła mu zarzut popełnienia zbrodni na Małgosi K. Dziś Zbigniew Ziobro ogłosił przełom w sprawie. Minister ujawnił, że zatrzymano właśnie drugiego mężczyznę podejrzanego o gwałt i zabójstwo piętnastolatki. Jest nim Norbert B., który w czasie popełnienia zbrodni miał zaledwie 19 lat.

„Prokuratorzy zdecydowali się wytypować wszystkich mężczyzn, którzy wtedy mieszkali w Miłoszycach i okolicach i skończyli 15 lat. Te osoby były przesłuchiwane na okoliczność ich wiedzy w związku z tym zdarzeniem. Pobrano od nich próbki porównawcze do badań genetycznych”, podkreślił Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

Obrońca Tomasza Komendy, Zbigniew Ćwiąkalski, nie był jednak zaskoczony tym, że jest jeszcze jeden podejrzany w tej sprawie. „To była kwestia czasu”, mówi w rozmowie z WP. Twierdzi, że o tym, że jest minimum dwóch sprawców świadczył już przed laty pozyskany materiał biologiczny.

„Dziś nawet trudno o tym spokojnie wspominać. Tak, jakby ktoś, za przeproszeniem, zaszlachtował zwierzę”, mówiła mecenas. Sąsiedzi podobno nic nie zauważyli. Wówczas pojawiły się jednak głosy, że z terenu, z którego zniknęła nastolatka, słyszano głos wołający „Mamo!”. Małgosia wykrwawiła się zanim wzeszło słońce pierwszego dnia 1997 roku. „Na miejscu przestępstwa sprawcy pozostawi­li sporo śladów, m.in. włosy, od­cisk zębów, a także ślady orga­niczne, umożliwiające jedno­znaczne udowodnienie mu winy, je­śli tylko zostałby namie­rzony”, pisała w ubiegłym roku Gazeta Wrocławska

Biegli z zakresu medycyny sądowej stwierdzili, że była to zbrodnia o dużej brutalności. Małgosia została pogryziona, skopana, pobita i zgwałcona. Według biegłych od momentu dokonania gwałtu i pozostawienia dziewczyny na 20-stopniowym mrozie, do czasu, aż zmarła, nastolatka wciąż mogła jeszcze żyć przez parę godzin...

Norbert B. usłyszał właśnie zarzut zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa. Ziobro dodaje jednak, że śledztwo nie jest zakończone: „Poszukujemy jeszcze jednej osoby, która mogła mieć związek z tym strasznym przestępstwem”. Będziemy Was na bieżąco informować o przebiegu śledztwa.  

Tomasz Komenda
Fot. Jan BIELECKI/East News

Tomasz Komenda
Fot. Jan BIELECKI/East News

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Pierwszy wywiad Agnieszki Radwańskiej po zakończeniu kariery! Andrzej Piaseczny szczerze o… seksie!