Beata Nowicka 27 sierpnia 2017 17:00
1/4
Beata Jałocha, Viva! 2014
Copyright @Szymon Szcześniak
1/4

Cztery lata temu, z siódmego piętra spadł na nią samobójca. Beata Jałocha doznała uszkodzenia rdzenia z przerwaniem ciągłości. Lekarze nie pozostawali złudzeń - już nigdy nie stanie na nogi. Dziś Beata Jałocha rozpoczyna swoje życie na nowo. Mimo przeciwności losu nie okazała słabości, nie poddała się i spełnia swoje marzenia. Stała się inspiracją dla osób, które podobnie jak ona na co dzień mierzą się z niepełnosprawnością. Skakała ze spadochronem, leciała balonem, skończyła szkolenie szybowcowe! Teraz wystartowała w konkursie i walczy o tytuł Miss Świata na wózku!

Zobacz też: „Koncentruję się na teraźniejszości”. Beata Jałocha spełnia swoje marzenia i walczy o tytuł Miss!

Beata Jałocha walczy o tytuł Miss Świata na wózku

Beata Jałocha po raz drugi bierze udział w konkursie organizowanym przez Fundacja „Jedyna taka”. W 2014 roku zdobyła tytuł pierwszej wicemiss Polski! I przekonuje, że nie liczy się nagroda, a ważne jest, by w końcu mówić o niepełnosprawności w fajny sposób”. Za konkursem stoi idea integracji  osób niepełnosprawnych  z pełnosprawnymi.  Już 7 października poznamy zwyciężczynię Konkurs Miss Świata na wózku. 

Zobacz też: „Nie ma lekarstwa ani metody”. Jak Michał Figurski opowiadał VIVIE! o swojej chorobie? Zobacz WIDEO

TYLKO NAM, Beata Jałocha opowiedziała o tym, kto namówił ją do startu w wyborach. Czy myśli jeszcze o swoim poprzednim życiu? Co sprawia jej radość i o czym marzy? Wywiad znajdziecie w naszej galerii!
 

2/4
Beata Jałocha, Viva! 2014
Copyright @Szymon Szcześniak
2/4


- Czy to koledzy, ze względu na Twoją urodę, namówili Cię do startu w wyborach Miss Świata na wózku?
Zdecydowałam sama. Pomyślałam, że chcę zrobić to raz jeszcze tylko lepiej. Mój pierwszy udział w wyborach był bardzo wcześnie po wypadku, teraz jestem silniejsza.

- Wahałaś się, miałaś jakieś wątpliwości?
Nie, żadnych.  Jeśli podejmuje się czegoś w życiu, to zawsze  z pełnym przekonaniem.

- Robisz to dla siebie, dla innych?
I dla siebie i dla innych. To kolejny krok w budowaniu mojego życia na nowo. Kolejne wyzwanie.  Chcę pokazywać, że jeśli bardzo chcesz – to można.

- Myślisz jeszcze czasami o swoim poprzednim życiu? Czy to jest zamknięty rozdział?
Myślę, że na chwilę (chociaż ta chwila trwa już 4 lata) odsunęłam wspomnienia poprzedniego życia.

- A może właśnie nie da się tego życia podzielić? Może po prostu teraz jesteś na innym etapie życia, ale to cały czas jest TO SAMO życie ślicznej, młodej, pełnej pasji Beaty Jałochy?
Wszystko czego doświadczasz w życiu buduje Cię od środka.  Nie można postawić granicy, bo to trochę tak jakbyś oszukiwała samą siebie.

- Co było dla Ciebie przełomem, który pozwolił Ci się psychicznie odbudować? Chyba, że to nie było jakieś pojedyncze wydarzenie tylko długi proces ?
Ciągle pracuje nad sobą, każdy kolejny dzień, każdy nowy człowiek, który pojawia się w moim życiu jest kolejną próbą i szansą żeby zrobić coś w życiu lepiej i normalniej.


Zobacz też: „Koncentruję się na teraźniejszości”. Beata Jałocha spełnia swoje marzenia i walczy o tytuł Miss!

3/4
Beata Jałocha, Viva! 2014
Copyright @Szymon Szcześniak
3/4

- Kto jest dla Ciebie największym oparciem?
Na pewno pewnym wsparciem jest dla mnie rodzina, dużo ciepła daje mi już nie taki malutki Luluś. To czteromiesięczny berneński pies pasterski, którego podarowała mi grupa miłośników tej rasy gdy dowiedzieli się, że w tragicznych okolicznościach straciłam swojego pierwszego psa. Cudowny gest, cudowni ludzie.

- Co dla Ciebie w relacji z najbliższymi było najważniejsze, czego od nich oczekiwałaś?

Ważna jest dla mnie szczerość w budowaniu relacji. W moim życiu się jest, ale nie bywa. I to działa w obie strony. Obowiązuje pełne zaufanie, słowa, za którymi idą konkretne działania i skupianie na tym co można.  Sporo wymagam, ale też wiele daje od siebie.

- Skakałaś ze spadochronem, leciałaś balonem, skończyłaś szkolenie szybowcowe- „latanie” Cię wyzwala?
To na razie jedyne, co pozwala mi choć na chwilę swobodnie oddychać.

- Pielęgnujesz w sobie nadzieję? Jeśli tak, to nadzieję na co?

Nie wiem czy to nadzieja czy już naiwność. Kiedyś powiedziałam sobie, że nadejdzie taki dzień kiedy poczuję się tak szczęśliwa jak wiele w życiu musiałam wycierpieć.  Mam w sobie głębokie przekonanie, że dam sobie radę. Po prostu to wiem.

Zobacz też: „Koncentruję się na teraźniejszości”. Beata Jałocha spełnia swoje marzenia i walczy o tytuł Miss!

4/4
Beata Jałocha, Viva! 2014
Copyright @Szymon Szcześniak
4/4

- Co sprawia Ci radość?
Największą radość daje mi drugi człowiek. Uwielbiam obserwować ludzi, to jak się zmieniają, rozwijają. Lubię pomagać, czuć się potrzebna. Lubie też pokonywać swoje ograniczenia.

- Gdzie pracujesz?
To dopiero staż, ale jest to nowy początek. Kolejny krok, jestem bardzo ciekawa co wyniknie z tego dalej.

- Co jest dla Ciebie najpiękniejszym komplementem?
Jeśli ktoś zaczyna widzieć we mnie dobrego człowieka.


- Jakie jest Twoje największe marzenie?
Ośrodek rehabilitacji,  szkoleń i pomocy społecznej integrującej świat osób niepełnosprawnych i pełnosprawnych.

Zobacz też: „Koncentruję się na teraźniejszości”. Beata Jałocha spełnia swoje marzenia i walczy o tytuł Miss!

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Anja Rubik opowiada o miłości i seksie, a Qczaj o trudnym dzieciństwie… Zobacz sesje modelki i trenera!