KRÓLEWSKIE ŻYCIE

Mistrz spektakularnych wpadek i największy hejter, czyli nieznane oblicze męża królowej

Książę Filip ma... niewyparzony język!

Gabriela Czernecka 24 września 2018 07:27

O wpadkach księcia Filipa pisano wielokrotnie. Mąż królowej Elżbiety II znany jest ze specyficznego poczucia humoru, popełniania spektakularnych gaf i ciętego języka. Jest najdłużej dotąd panującym małżonkiem władcy w historii imperium brytyjskiego. Nie z tego jest jednak najbardziej kojarzony, ale z… ciętego humoru! Twierdził, że Brytyjki nie potrafią gotować, w 1986 roku podczas odwiedzin brytyjskich studentów w Chinach, ostrzegał ich przed zbyt długim pobytem w tym kraju, ponieważ „jeśli się zadomowią, ich oczy mogą stać się skośne”, a do trzynastoletniej Brytyjki powiedział, że jest „za gruba, żeby zostać astronautką”. To jednak nie koniec. Oto najbardziej spektakularne gafy księcia Filipa!

Wpadki księcia Filipa

O księciu Filipie można powiedzieć naprawdę wiele. W ciągu swojej 70-letniej działalności, był dla królowej Elżbiety II ogromnym wsparciem. Przez ten czas wygłosił aż pięć i pół tysiąca przemówień, i jak żartował w jednym z wywiadów: „Stał się najbardziej doświadczonym odsłaniaczem tablic na świecie”. W ubiegłym roku ogłosił, że idzie na emeryturę.

Choć wówczas pojawiły się plotki, że stan zdrowia księcia nie jest najlepszy, a jeden z magazynów pokusił się nawet o plotkę, że książę Filip nie żyje, to na szczęście informację szybko sprostowano, a swoje odejście na emeryturę książę wytłumaczył zaawansowanym wiekiem i coraz częstszymi problemami zdrowotnymi. Na te doniesienia odpowiedział, jak zwykle, żartobliwie, że „wie, co to znaczy, być jedną nogą w grobie”. 

Choć od prawie roku cieszy się tym, że nie musi wykonywać obowiązków z ramienia królowej, książę Filip całkowicie nie zniknął z życia publicznego. Co jakiś czas pojawia się na oficjalnych imprezach u boku królowej. Fanom brytyjskiej rodziny królewskiej już zawsze będzie jednak kojarzył się jako ten, który wie, jak rozbawić towarzystwo. Niestosowne żarty stały się w pewnym sensie jego...znakiem rozpoznawczym. Skandaliczne wypowiedzi księcia Filipa wyliczył jakiś czas temu jeden z zagranicznych magazynów.

W 1965 roku, odwiedzając wystawę etiopskiej sztuki prymitywnej, odparł: „to coś, co moja córka mogłaby przynieść z zajęć plastyki w szkole”. Rok później zasłynął mówiąc, że „Brytyjki nie potrafią gotować”. Z każdym kolejnym rokiem, zaliczał następne wpadki. W 1967 roku zapytany, czy odwiedziłby Związek Radziecki, w ogóle się nie krępując odpowiedział: „Chciałbym bardzo odwiedzić Rosję, pomimo że dranie wymordowały mi pół rodziny”.

Podczas recesji na początku lat osiemdziesiątych odparł, że „wszyscy mówili, że powinniśmy więcej odpoczywać, a teraz narzekają na bezrobocie”. Podczas wizyty w Chinach, w rozmowie z brytyjskimi studentami przestrzegał ich, że „jeśli się zadomowią, zrobią im się skośne oczy”, a w 1995 spytał szkockiego instruktora jazdy zapytał, jak udaje mu się utrzymać swoich kursantów z dala od alkoholu, tak by udało im się zdać egzamin na prawo jazdy.

Skoro na poważne tematy potrafił żartować, to nic dziwnego, że niemal każda jego oficjalna wizyta wiązała się z wypowiedzeniem przez niego... niewybrednego żartu. Dość oryginalną opinię wyraził choćby na temat umiejętności wokalnych artysty, Adam Smitha. Jego głos skojarzył się mężowi królowej z... odgłosem popłuczyn po kąpieli, wpadających do rury odpływowej.

W 1999 roku brytyjskie media rozpisywały się o księciu Filipie, który zdobył się na niewybredny komentarz na temat niesłyszących dzieci. Podczas charytatywnego koncertu, dzieci stały obok karaibskich bębniarzy. Filip odparł do nich: „Głusi? Nic dziwnego, że jesteście głusi, skoro stoicie w tym miejscu”. Rok później podczas wizyty w Australii, zapytał Aborygenów czy nadal rzucają w siebie włóczniami.

W 2003 roku będąc w Nigerii u boku królowej, odważnie skomentował tradycyjny strój tamtejszego prezydenta. „Wygląda na to, że jesteś gotowy iść spać”, zwrócił się do Oluseguna Obasanjo. Nie do końca świadomie, książę postanowił także zniszczyć marzenia trzynastoletniej Brytyjki, mówiąc do niej, że jest „za gruba, żeby zostać astronautką”. 

Mimo niewyparzonego języka, niedawno obsługa rodziny królewskiej wyznała, że jest on... ich ulubionym członkiem royal family! Mimo publicznych wpadek, personel królewski uwielbia jego styl bycia, żarty i swobodne podejście do protokołu. I choć to królowa panuje w Wielkiej Brytanii, to w pałacu ostatnie słowo należy do niego! ZOBACZ ZDJĘCIA 

Wideo

Paulina Krupińska w szczerej rozmowie o macierzyństwie!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Małgorzata i Radosław Majdanowie o tym, czego nauczyli się o sobie dzięki podróżom! Zobacz ich niezwykłe zdjęcia z Izraela!