O TYM SIĘ MÓWI

Beata Pawlikowska została okradziona! Czego włamywacze szukali w jej domu?

Sabina Zięba 17 grudnia 2017 14:00
Beata Pawlikowska
Fot. Agnieszka Kulesza i Łukasz Pik

Jedna z najpopularniejszych polskich podróżniczek i autorka wielu książek, Beata Pawlikowska, podzieliła się z fanami zaskakującą wiadomością. Podczas jej nieobecności w warszawskim mieszkaniu włamywacze skorzystali z okazji i ją okradli! Czego szukali?

Polecamy też: Beata Pawlikowska pokazuje nam swój dom. I mówi o seksie i czereśniach

Włamanie u Beaty Pawlikowskiej

W sobotni wieczór Beata Pawlikowska opublikowała na facebooku wyjątkowy post. Dodała kilka fotografii  zdemolowanego mieszkania i opisała: „Tak wygląda dom po włamaniu. W pierwszej chwili - zdumienie. W drugiej chwili - wdzięczność! Dziękuję włamywaczom za to, że nie wybili okna, tylko je podważyli. Dziękuję za to, że zabrali tylko rzeczy które można zastąpić nowymi. Dziękuję, że nie zniszczyli tego, co nie było im potrzebne! Czuję się szczęśliwa, że jestem cała, zdrowa i mam gdzie spać”.


Polecamy też: Beata Pawlikowska kończy 52 lata! TYLKO NAM pokazała swój dom. EKSKLUZYWNE VIDEO

Dziennikarka nie wyznała, na ile wycenia straty po tym przykrym incydencie, ale wiadomo, że z mieszkania zniknęły cenne przedmioty. Mimo wszystko wiele rzeczy udało się jej uratować. Dlaczego? Podróżniczka ma na to sprytny sposób, który zdradziła swoim obserwatorom - „Podpowiem wam gdzie włamywacze szukają pieniędzy i cennej biżuterii: w szafach wśród ubrań. Jeśli chcecie je skutecznie schować, to najlepiej w kuchni wśród produktów żywnościowych bo to są jedyne szafy których włamywacze nie otworzyli i nie przeszukali”.

Drogi Użytkowniku,
chcemy Cię lepiej poznać, żeby robić dla Ciebie jeszcze lepszy serwis!
Wystarczy kilka minut, by wypełnić naszą ankietę. Zapraszamy!

Wideo

Chris Pratt zachwyca w kolejnej części Jurassic World!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Magdalena Boczarska o filmowych i niefilmowych rolach życia. Mariola Bojarska-Ferenc z synem Aleksem opowiadają, jak celebrują życie i posiłki. Oszołom, obibok… Tak mówiono o Miśku Koterskim. To się zmieniło, gdy się zakochał i został ojcem.