O TYM SIĘ MÓWI

„Chce pomagać innym, bo mnie niewiele może już pomóc”. Chłopiec, który wzruszył całą Polskę, nadal zbiera na WOŚP!

Krystyna Pytlakowska 10 stycznia 2018 20:25
Zdjęcie z promocji książki "Więcej grzechów nie pamiętam"
Fot. Archiwum

Łukasz Berezak to najbardziej znany wolontariusz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Stało się o nim głośno, powiedział w telewizji, że chce pomagać innym, choć jemu niewiele może już pomóc. Czy w tym roku również będzie wolontariuszem u Jurka Owsiaka?

Polecamy także: WOŚP 2018: kurs tańca, suknia ślubna, a może weekend na Islandii…? Gwiazdy przekazały na licytację charytatywną wyjątkowe fanty!

Cztery lata temu dziesięcioletni Łukasz Berezak stał się prawie bohaterem narodowym! Na Facebooku zdobył tysiące polubień. Dwa lata temu zebrał dla WOŚP 6 tysięcy złotych, rok temu – aż 10 tysięcy złotych. Polacy specjalnie przyjeżdżali, by wrzucić pieniądze właśnie do jego puszki. W tym roku także będzie kwestował, jeżeli pozwoli mu na to zdrowie. Łukasz zaprasza do Szczecina, gdzie ma do zlicytowania między innymi koszulkę Roberta Lewandowskiego z autografem.

Czytaj także: VIVA! wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Licytuj nasze zdjęcie!

Spotkanie z Łukaszem Berezakiem

Nawiązałam kontakt z mamą Łukasza – Izą Berezak. Napisałam o tej rodzinie reportaż i tak to się zaczęło. Z czasem nasze kontakty stały się coraz częstsze, prawie rodzinne. Choć Łukasz na początku nie bardzo chciał rozmawiać z dziennikarką, to pokonał swoją nieufność.

Teraz jestem jego ciocią, jeżdżę odwiedzać go, gdy leży na oddziale w CZD w Warszawie, a zdarza się to co kilka miesięcy. Łukasz jest bardzo ciężko chory na ostrą postać choroby jelit Leśniowskiego-Crohna. Ma też kamicę nerkową, nadciśnienie, kruchość kości. Nie chce wyliczać wszystkiego, co mu dolega. To chłopiec, który żyje w ciągłym bólu, a jednak nie poddaje się.

Powiedział mi jednak: „Ciociu, ja czasem wolałbym już nie żyć”. A za chwilę się podnosi, pisze wiersz albo opowiadanie, bierze udział w różnych konkursach albo w olimpiadzie. Ma indywidualny tok nauczania i choć w szkole bywa rzadko, jest najpopularniejszym uczniem w swoim szczecińskim gimnazjum. Na świadectwie miał prawie same szóstki. „Jest naprawdę wspaniały”, mówi jedna z jego koleżanek.

Mój cel to pomaganie innym, powtarza to jak mantrę. „A dzień , gdy gra z WOŚP, jest najważniejszym dniem mojego życia. I choćbym miał się czołgać, będę kwestował do końca świata i jeden dzień dłużej”, dodaje.

„On zawsze pomagał”, mówi Iza, jego mama. „Gdy ktoś miał problemy w nauce, Łukasz przerabiał z nim materiał. Myśleli bardziej o innych niż o sobie. Może dlatego łączą go z Jurkiem Owsiakiem tak bliskie więzi. Do tego stopnia, że kilka lat temu Orkiestra zagrała specjalnie przed domem Łukasza, który machał do muzyków przez okno”, opowiada.

Rok temu kwestował już na wózku, ponieważ ma kłopoty z chodzeniem i stawami, często cierpi na krótkie utraty świadomości. Czekają go teraz kolejne badania. A jednak ciągle nie traci nadziei, że kiedyś poczuje się lepiej. A może nastąpi remisja jego podstawowej choroby? Jest nieuleczalna, lecz często na jakiś czas się wycofuje.

„Najważniejsze to zachować wiarę w wyzdrowienie”, mówi chłopiec. „Nie składać broni ”, dodaje. I pokonuje ból, słuchając muzyki. A od niedawna gra na keyboardzie. I planuje, że skończy medycynę, będzie leczył chorych, pomoże im. Kiedyś cała szkoła zebrała pieniądze na prezent dla Łukasza - prawdziwy mikroskop. To już nie zabawka, tylko profesjonalne narzędzie pracy lekarza. Koledzy wierzą, że kto jak to, ale Łukasz dopnie swego.

Jego rodzice są dumni, że ich syn tak poważnie myśli o życiu. Choroba sprawiła, że jest o wiele dojrzalszy od rówieśników.

Zobacz także: „Niejedno przeszedłem. Kpiny, wyzywanie mnie od grubasów’’. TYLKO NAM Łukasz Berezak opowiada o trudnych doświadczeniach

Zawsze gdy rozmawiam z Izą Berezak, słyszę, jak chłopiec pyta o moje zdrowie: „Mamo, spytaj ciocię, jak jej oko i jak ona się czuje i czy ktoś się nią opiekuje”.

„Łukaszku, nie martw się o mnie, myśl o sobie”, odpowiadam.

Ja to nie wiem, co zrobiłbym bez mamy, ona daje mi swoją siłę”, wyjawił mi kiedyś. „Żyję dzięki niej…”.

A Iza Berezak cały czas boryka się nie tylko z chorobą syna, lecz także z kłopotami finansowymi. Pracuje tylko Mariusz, ojciec Łukasza. Ona musi zajmować się chłopcem. Leki kupowane w Niemczech i rehabilitacja kosztują już prawie trzy tysiące złotych miesięcznie. Gdyby nie serce wielu ludzi dobrej woli, Berezakowie nie daliby rady.

Oto, jak można wesprzeć Łukasza:

Podaruj 1% swojego podatku
Stowarzyszenie Rodziców Dzieci Chorych na Białaczkę i inne Choroby Nowotworowe
ul. Unii Lubelskiej 1
71-252 Szczecin
KRS 0000120305

Konto bankowe Stowarzyszenia
Bank PEKAO SA II Oddział Szczecin
25 1240 3927 1111 0000 4100 0269
Z dopiskiem:
Łukasz Berezak


Wesprzyj nas bezpośrednio, wpłacając na prywatne konto Łukasza
Łukasz Jacek Berezak
ul. Wyzwolenia 21/11
70-554 Szczecin
PKO BP (I Oddział Szczecin)
77 1020 4795 0000 9702 0281 8656.

Dla przelewów zagranicznych
Kod SWIFT: B PKO PL PW
PL77 1020 4795 0000 9702 0281 8656.

Zobacz także: „Czekam na znak od Boga...’’. TYLKO U NAS Najsłynniejszy wolontariusz WOŚP, Łukasz Berezak, opowiada o walce z bólem

Wideo

Jak poprawić relację w związku. 5 zasad, których powinnaś przestrzegać!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

W nowej VIVIE! seksowna Ewa Chodakowska o miłości, karierze i… planowaniu dziecka!