WSPOMNIENIE

Te trzy kobiety odegrały najważniejszą rolę w życiu Pawła Adamowicza...

Kim były Julia, Pelagia i Aniuta?

Konrad Szczęsny 19 stycznia 2019 10:58
Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska
Fot. Piotr Hukalo/East News

W jego śmierć wciąż trudno uwierzyć milionom Polaków. Morderstwo, którego w trakcie 27. finału WOŚP dokonał 27-letni Stefan W. wstrząsnęło opinią publiczną. 19 stycznia 2019 roku w Bazylice Mariackiej odbędzie się pogrzeb Pawła Adamowicza. Pożegna go rodzina, przyjaciele, najbliżsi oraz tysiące gdańszczan, dla których był ukochanym prezydentem. Jak rozwijała się jego społeczna wrażliwość? Wpływ na przyszłego polityka miały zwłaszcza trzy kobiety: Julia, Pelagia i Aniuta. Kim były?

Kobiety życia Pawła Adamowicza. Kim były Julia, Pelagia i Aniuta?

„Kształtowały mnie narracje kobiet”, podkreślił swego czasu w rozmowie z dziennikarką Wysokich Obcasów Dorotą Wodecką. Miał na myśli przede wszystkim swoje trzy babcie, w tym jedną przyszywaną: Julię, Pelagię i Aniutę. Jak zaznaczył, pierwsza nauczyła go języka polskiego, rosyjskiego, kaligrafii i tolerancji. Opowiadała wnukowi, że w okresie świąt Bożego Narodzenia w jej domu przyjmowany był zarówno ksiądz katolicki, jak i pop, mimo że nikt z domowników nie był wyznania prawosławnego.

Na podwórku bawiły się razem dzieci Polaków, Rosjan oraz Żydów. Nikogo to nie dziwiło, wielokulturowość i poszanowanie tożsamości innych było wpisane w funkcjonowanie społeczności. 

„W takim kręgu językowym dzieciaki bawiły się ze sobą na podwórkach. I nikt nikogo nie szarpał. Jakieś to było wszystko naturalne”, wspominał w rozmowie Paweł Adamowicz.

Jednak i na Kresach widoczne były podziały. Babcia Julia miała swojemu wnukowi opowiedzieć historię nieszczęśliwej miłości do Polaka, który przeszedł na prawosławie. A to na Kresach było uważane za formę rusyfikacji. Dlatego też miłość musiała zostać zniszczona w zarodku. 

„Z kolei babcia Pelagia była prawosławna i co niedziela chodziła do cerkwi, mimo że syna wychowywała po katolicku. A ten z kolei zabierał swoje dzieci do cerkwi pod wezwaniem św. Mikołaja we Wrzeszczu na panichidę, czyli nabożeństwo za zmarłych. Mówił: - Chłonąłem różnorodność wyznań. Kresowość przekazywana mi w opowieściach kobiet uodporniła mnie na wszelkie „izmy”, pisze w felietonie na łamach Wysokich Obcasów Dorota Wodecka.

Trzecia babcia, Aniuta, była wedle słów Pawła Adamowicza „kobietą niezwykle oczytaną, perfekcyjnie mówiła po rosyjsku, przeczytała całego Dostojewskiego, Puszkina”.

To właśnie one w największym stopniu wykształciły w nim wrażliwość na drugiego człowieka, tolerancję oraz otwartość - wartości, którymi kierował się w swojej politycznej karierze.

Magdalena, Antonina i Teresa - najbliższe kobiety Pawła Adamowicza

W 1946 roku jego rodzice zostali przesiedleni z Wilna do Gdańska. Ryszard Adamowicz oraz jego żona Teresa (z domu Stuńdzia) byli z wykształcenia ekonomistami. Ich starszy syn, Piotr, wybrał natomiast drogę dziennikarską, zaś młodszy, Paweł, prawniczą. 

Jednak to żona Magdalena (ślub wzięli w 1999 roku), z domu Abramska, oraz dwie córki: urodzona w 2003 roku Antonina i Teresa, która przyszła na świat w 2010, stanowiły dla prezydenta Gdańska największą wartość. Im poświęcał niemal każdą wolną chwilę, sprawiedliwie dzielił się z małżonką rodzicielskimi obowiązkami, mimo że z ogromnym zaangażowaniem i pasją pracował również na rzecz rozwoju Gdańska. 

Uchodził za osobę otwartą, tolerancyjną, która zamiast krzyku wolała dialog. Miał w sobie niezwykłą pogodę ducha, upór w dążeniu do celu, ale też umiejętność słuchania. Dlatego właśnie podbił serca obywateli rodzinnego miasta i był konsekwentnie wybierany na jego prezydenta przez 20 lat. Te wartości kształtowały w nim od małego babcie oraz rodzice. To dzięki wychowywaniu w atmosferze tolerancji i otwartości tak skutecznie przeszczepiał je na grunt polityki. 

Nic dziwnego, że po śmierci opłakuje go nie tylko Gdańsk, lecz także Polska. Ale nawet w obliczu tak wielkiej tragedii dzieło Pawła Adamowicza jest kontynuowane. Dlatego też w dniu jego pogrzebu WOŚP będzie zbierała datki na dwie organizacje dobroczynne.

„Wierzę, że życzenia Pawła byłyby dwa. Po pierwsze: by Jerzy Owsiak, mimo tych tragicznych wydarzeń, dalej był prezesem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po drugie: byśmy kontynuowali jego dzieło, jakim jest stowarzyszenie Wszystko dla Gdańska. Ma do spełnienia 50 apolitycznych celów, jest proobywatelskie, działa dla mieszkańców. Taka jest moja wola i wiem, że taka byłaby wola mojego męża”, powiedziała Magdalena Adamowicz w rozmowie z Gazetą Wyborczą.

Ci, którzy tego dnia nie będą mogli wziąć udziału w pogrzebie Pawła Adamowicza a chcieliby wypełnić wolę rodziny, mogą to zrobić przekazując datki za pośrednictwem wpłat na konto obu organizacji.

Pieniądze na WOŚP można też przelewać bezpośrednio na konto fundacji: 56 1140 1010 0000 5244 4400 1027  

Darowizny można też przekazać na konto Hospicjum imienia księdza Eugeniusza Dutkiewicza. Numer konta: 72 1540 1098 2001 5562 4727 0001   

Wystawiene trumny z ciałem Pawła Adamowicza w Europejskim Centrum Solidarnosci. Żona Magdalena, córki Antonina i Teresa
Fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Antonina i Magdalena Adamowicz, żona i córka Pawła Adamowicza
Fot. Marcin Bruniecki/REPORTER

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Pierwszy wywiad Agnieszki Radwańskiej po zakończeniu kariery! Andrzej Piaseczny szczerze o… seksie!