O NIM SIĘ MÓWI

Wstrząsające wyznanie Tomasza Golloba: „Nastawiam się na lata walki!’’

Weronika Kostyra 23 listopada 2017 17:25
Tomasz Gollob
Fot. East News

Tomasz Gollob po raz pierwszy od czasu wypadku wystąpił publicznie na konferencji prasowej zorganizowanej w szpitalu w Bydgoszczy, gdzie przebywa od kwietnia. W kwietniu żużlowiec doznał wypadku, w wyniku którego doszło u niego do uszkodzenia rdzenia kręgowego i utraty czucia w kończynach dolnych. Pod koniec listopada opuści już szpital, dlatego razem z lekarzami opowiedział o postępach w powrocie do zdrowia i sprawności.

Tomasz Gollob o zakończeniu kariery

„Z pierwszych chwil nie pamiętam nic. Dopiero po tygodniu mogłem się odnaleźć. Miałem przygotowane cele na kolejne 10 lat w sporcie. W jednym dniu życie mi stanęło. Nie jeżdżę, nie zarabiam. Lekarze uczą mnie cierpliwości. Szkoda mi sportu, bo chciałem jeszcze zdobyć medal na motocrossie i ruszyć w Dakarze”, powiedział Tomasz Gollob. Nagły wypadek przekreślił jego sportowe plany, nie zniszczył jednak sportowego ducha, sportowiec jest przygotowany na długie walkę o powrót do sprawności: „Przede mną bardzo długa droga, ale się nie poddam. Nie mam innego wyjścia, muszę być cierpliwy. Z myślą, że uda mi się stanąć, że będzie mi to dane za dwa czy pięć lat. Nie nastawiam się na miesiące tylko na lata”, zapewniał.

Tomasz Gollob
Fot. East News

Był także wdzięczny kibicom za okazane wsparcie: „Dziękuję całej Polsce, która zjednoczyła się i wspierała mnie od początku. Inaczej wszystko inne nie miałoby sensu. Zrobiło to na mnie wielkie wrażenie. Cieszę się, że jestem w miarę naprawiony. To, co zostało zrobione w szpitalu, wykonane zostało najlepiej na świecie. Czuję, że jestem jeszcze potrzebny społeczeństwu. Zamknęła mi się szansa na rywalizację sportową. Na razie będę poruszać się na wózku, ale nie zamierzam się ukrywać. Od dnia dzisiejszego będziecie mogli mnie spotkać w różnych miejscach. Będę chciał pracować nad sobą, żeby być maksymalnie zdrowym i normalnie funkcjonować”, obiecał dziennikarzom Tomasz Gollob.

Tomasz Gollob
Fot. East News

Lekarze opowiedzieli dokładniej o stanie żużlowca. Profesor Marek Harat potwierdził, że u Tomasza Golloba nadal utrzymuje się niedowład kończyn: „Trzeba mieć nadzieję, ale szansa na to, że Tomasz Gollob będzie chodził jest niewielka. To wszystko co przed nim, to dla niego wielkie wyzwanie. Trudno określić, czy taki stan będzie trwał trzy, cztery dni, a może dwa tygodnie. Tomek ma świadomość, w jakiej jest sytuacji. Oczywiście, nie można wykluczać, że pojawią się korzystne zmiany i powróci funkcja rdzenia, ale musimy być przygotowani też na to, że nic się nie zmieni, a tym samym chodzenie będzie wymagało pewnego zaprotezowania”. Niezbędne będą odpowiednie urządzenia umożliwiające poruszanie się: „Powinien zaopatrzyć się w specjalny samochód, żeby uzyskał swobodę poruszania czy egzoszkielet, który będzie wspomagał rehabilitację”, wytłumaczył.

„Rehabilitacja pacjenta po wypadku rozpoczęła się bardzo szybko – jeszcze na oddziale klinicznym anestezjologii i intensywnej terapii, a następnie była kontynuowana na oddziale neurochirurgii i w klinice rehabilitacji. Wdrożona została kompleksowa rehabilitacja, która trwa do dzisiaj. Mamy nadzieję, że postępy będą jeszcze lepsze niż dotychczas”, dodał doktor Jarosław Tywoniuk.

Zobacz także: Tomasz Gollob w poruszającym wywiadzie opowiedział o powrocie do sprawności: „Mój stan zdrowia nie jest tak dobry, jakbym tego oczekiwał”

Wideo

Zjawiskowa Kasia Sokołowska w świątecznej kampanii APART!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Dorota Wellman w naprawdę mocnej rozmowie z Aleksandrą Kwaśniewską!