Przeżyła brutalny gwałt i opowiedziała o tym w filmie, by ostrzec młode modelki. Poznaj jej historię

Szwedka Frida Farrell doświadczyła brutalnej przemocy seksualnej. Po 14 latach zdecydowała się wrócić do tamtych traumatycznych wydarzeń. Napisała scenariusz filmu, w którym zagrała główną rolę. „Selling Isobel” zdobył nagrodę na festiwalu kina niezależnego w Londynie.

 

Ostrzeżenie dla młodych kobiet

„Chcieliśmy, by film stał się ostrzeżeniem dla młodych dziewczyn: Bądźcie ostrożne, kiedy atrakcyjny mężczyzna zaprasza was na casting lub sesję fotograficzną, ponieważ może być to demon w przebraniu” - powiedział w wywiadzie dla „Variety” Rudolf Buitendach, reżyser „Selling Isobel”.

 

Historia oparta na faktach

Film opowiada historię kobiety, która zostaje porwana na ulicy przez obcych mężczyzn. Przez trzy dni jest przetrzymywana, odurzana narkotykami i wielokrotnie gwałcona. Rolę Isobel zagrała Frida Farrell, która jest też autorką scenariusza. Film powstał na podstawie jej osobistych przeżyć.

 

Czternaście lat temu Frida Farrell doświadczyła okrutnej przemocy. Była wtedy 20-letnią modelką, która w pogoni za karierą przyjechała ze Szwecji do Londynu. Poszła na zdjęcia próbne do znanego fotografa. Nic nie wzbudziło jej podejrzeń. Weszła do pięknego mieszkania, powitała ją uśmiechnięta asystentka, poczęstowała przekąskami. Farrell tak spodobała się fotografowi, że ten zaprosił ją na sesję. Młoda modelka miała zarobić aż 7 tysięcy funtów. Gdy tylko zjawiła się kolejnego dnia, fotograf uwięził ją w mieszkaniu i grożąc nożem kazał wypić szklankę mleka, w której najprawdopodobniej były narkotyki. Frida Farrell resztę pamięta jak przez mgłę. Przez trzy dni była gwałcona przez różnych mężczyzn. Gdy udało jej się uciec, od razu poszła na policję. Na komisariacie usłyszała, że do mieszkania poszła dobrowolnie, więc nie ma o czym mówić.

 

Wyróżniony na festiwalu kina niezależnego

Film „Selling Isobel” zdobył nagrodę na tegorocznym Raindance Film Festival w Londynie – brytyjskim festiwalu kina niezależnego. Ekipa pracowała nad nim trzy lata. Obraz został ukończony dopiero na kilka dni przed otrzymaniem nagrody.

 

Sama Frida Farrell nie mówi o sobie „ofiara”, tylko „ocalała”. W „The Independent” powiedziała, dlaczego zdecydowała się wrócić do tych ciężkich przeżyć i opowiedzieć o nich całemu światu.

„Mam nadzieję, że film sprawi, że ludzie z podobnymi przeżyciami przestaną milczeć, zrzucą z siebie wstyd i poczucie winy. Bo to nigdy nie jest wina ofiary czy ocalałego” - powiedziała Farrell.

 

Polecamy też: Super szpieg i super reżyser. Oliver Stone nakręcił film o Edwardzie Snowdenie. Mamy zwiastun!​

Polub nas na FB

Czy podziwiasz odwagę Fridy Farrell, która zdecydowała się opowiedzieć o swoich przeżyciach?