O TYM SIĘ MÓWI

Groźny pyton grasuje nad Wisłą! Gdzie obecnie się znajduje?

Najnowsze doniesienia na jego temat mrożą krew w żyłach

Konrad Szczęsny 11 lipca 2018 13:45
Pyton tygrysi grasuje w Polsce. Co o nim wiemy?
Fot. East News

Ma około pięciu metrów długości, jest wygłodniały i... grasuje nad Wisłą! Od trzech dni Polska żyje informacją o tym, że wylinka pytona tygrysiego (zrzucona przez węża skóra), znaleziona w sobotę nad rzeką, nie była jedynie ponurym żartem jednego z hodowców a jest dowodem na realne zagrożenie dla mieszkańców tego regionu! Gdzie obecnie znajduje się gad i jak wygląda?

Pyton tygrysi nad Wisłą: czy stwarza zagrożenie dla ludzi?

„W dniu 07/07/2018 Służba Ochrony i Ratownictwa Zwierząt Animal Rescue Poland otrzymała zgłoszenie o znalezieniu wylinki węża pow. 2 metrów.

Patrol pojechał pod wskazane miejsce nad Wisłą na wysokości miejscowości Gassy i Cieciszew . Na miejscu znaleziono wskazaną wylinkę a po dokładniejszym obszukaniu terenu znaleziono w wysokich trawach drugą jej części. Zmierzona wylinka miała bez głowy długość 5.30 metra a obwód około 50 cm”, podała w niedzielę organizacja na swoim profilu na Facebooku.

Według specjalistów, wielkość gada to około 4-4,5 metra. Niestety, z uwagi na to, że wylinka węża była świeża, oznacza to, że pyton jest groźny i wygłodniały, ponieważ po żmudnym procesie zrzucania skóry potrzebuje pokarmu, by nabrać sił.

Mimo że akcja poszukiwawcza ruszyła niemal od razu, użyto w niej fotopułapek i zaangażowano w nią policję, straż, ratowników WOPR i Służbę Ochrony i Ratownictwa Zwierząt, do tej pory nie udało się złapać gada. 

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że we wtorek wieczorem widział go po drugiej stronie Wisły jeden z wędkarzy, co oznacza, że gadowi udało się sforsować rzekę.

Pyton tygrysi: gdzie obecnie się znajduje i jak wygląda?

„Poszukiwacze gada rozmawiali z wędkarzem, którzy powiedział, że widział jak wąż rzuca się na bobra w okolicach Otwocka, a potem uciekł z nurtem wody. Według niego pyton miał głowę wielkość 1,5 pieści. Pyton potrafi poruszać się z prędkością 7 km/h”, podają media.

Bóbr prawdopodobnie nie został przez węża skonsumowany, jednak atmosferę sensacji podgrzała skutecznie informacja, że w okolicy zgłoszono zaginięcie psa. Nie wiadomo jednak czy ma to jakikolwiek związek z grasującym nad Wisłą pytonem czy to jedynie nieszczęśliwy zbieg okoliczności.

Co więcej, portal warszawawpigulce.pl opublikował dziś nadesłane przez czytelnika zdjęcia węża pływającego w rzece. Nie wiadomo jednak, czy są one autentyczne.

Kto wypuścił pytona tygrysiego nad Wisłą?

Portal radiozet.pl podał natomiast informację, że na policję zgłosił się mieszkający w okolicy paralotniarz, którzy miał widzieć trzy miesiące temu trzech mężczyznach, wypuszczających węża na plaży w pobliżu Wisły. Służby sprawdzają jej prawdziwość.

„Rzeczywiście dostaliśmy taki sygnał od mieszkańca. Wynikało z niego, że kilka tygodni temu na brzeg Wisły podjechał samochód i wyniesiono z niego węża. Osoby, które mogą potwierdzić to zdarzenie, prosimy o kontakt z piaseczyńską komendą”, apeluje Jarosław Sawicki z policji w Piasecznie.

„Ciągle są prowadzone działania operacyjne policji zmierzające do ustalenia hodowców na terenie powiatu piaseczyńskiego i Wilanowa. I potwierdzenia lub wykluczenia tego zdarzenia, które paralotniarz ujawnił, czyli wyrzucenia węża na plażę”, precyzuje z kolei Dawid Fabiański z fundacji Animals Rescue.

Wszystkie osoby, które natkną się na węża, jego wylinkę lub mają informacje o pochodzeniu wylinki, proszone są o kontakt pod numerem 223506691 lub 792112 222  

Czy tak wygląda pyton tygrysi znad Wisły?
Fot. warszawawpigulce.pl

Poszukiwania pytona tygrysiego nad Wisłą. Zdjęcia
Fot. Służba Ochrony Ratownictwa Zwierząt Rescue Polska

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Dziesięć pięknych, spełnionych i inspirujących kobiet...czyli nasz nowy numer #VIVA!power. A w nim...