• DD

„Kraków był miejscem jego dumy’’. Wzruszająca przemowa rodziny Zbigniewa Wodeckiego

Zbigniew Wodecki, córki Zbigniewa Wodeckiego, dzieci Zbigniewa Wodeckiego, Joanna i Katarzyna Wodeckie
Fot. East News

 

O śmierci Zbigniewa Wodeckiego mówi cała Polska! Wybitny artysta odszedł w wieku 67 lat. 30 maja w Krakowie odbył się uroczysty pogrzeb muzyka. 

 

Zobacz też: Kwaśniewska, Lubaszenko, Majewska... Tak gwiazdy pożegnały Zbigniewa Wodeckiego

POLECAMY: „Żyj tak, jakby każdy następny dzień był ostatnim”. Wspomnienie o Zbigniewie Wodeckim EKSKLUZYWNE VIDEO

Źródło: Katarzyna Sielicka, Wojciech Klauze, Krzysztof Chimkowski, Marcin Ziółko

Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego — przemówienie rodziny 

W trakcie ceremonii odczytano przemówienie rodziny Zbigniewa Wodeckiego. Nie zabrakło w nim niezwykle osobistych słów. 

 

Pierwsze słowo dziękuję kierujemy do Boga za 67 lat życia najdroższej osoby, która była niezmiernie obdarowana talentami i potrafiła nad nimi zapanować i przemienić w wielkie dobro przez lata wytężonej pracy artystycznej. Działo się to wszystko przy ciągłym udziale rodziny. Nade wszystko przy wielkiej naturalnej zdolności, otwartości na wielu ludzi, w tak ukochanym Krakowie, w Polsce, jak i poza jej granicami. Życie naszego świętej pamięci Zbigniewa nie było usłane płatkami róż, ale jest za co opatrzność dziękować. Rodzina była ciągle jego fascynacją. Częste spacery z dziećmi i wykami ulicą Grodzką, wspólna czekolada, codzienne scalanie rodziny, setki telefonów z tras koncertowych, to wszystko pozostaje nie tylko w ułomnej pamięci, ale na zawsze w sercu’’.

 

To właśnie Kraków był ukochanym miastem artysty. To tutaj Wodecki urodził się, wychował i założył rodzinę. 

 

„Kraków był miejscem jego dumy, chodził po nim z podniesioną jak lew głową. Umiał rozpoznawać geniusz tego miejsca, zawsze nabierał tutaj sił. Pewnie dziś za to swoje gniazdo życiowe dziękuje z drugiej strony i opowiada historię i teraźniejszość swego miastaTutaj w kościele Mariackim bywał i czuł się zapewne trochę jak u mamy. Nie tylko za sprawą tego, że to matka wszystkich kościół krakowskich, ale z powodu ukochania tego kościoła przez jego mamę, która modliła się często przy ołtarzu Judy Tadeusza również za niego. Dziś ciekawi jesteśmy spotkania zmarłego z jego matką, tam gdzie nie ma już płaczu, ale panują kompozycje harmonii i radości. Podglądamy te scenę oczami wiary’’.

 

Przeczytaj też: Przypominamy EKSKLUZYWNY WYWIAD Zbigniewa Wodeckiego przed największym koncertem w jego karierze

 

Znasz twórczość Zbigniewa Wodeckiego?