WSPOMNIENIE

Odeszła Ramonka, ukochana suczka Kory! Łączyła je niezwykła relacja…

„Były zżyte do granic możliwości”

Olga Figaszewska 6 września 2018 18:35

Nie od dziś wiadomo, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. A ich relacja była wyjątkowa. Ramonka od 18 lat trwała u boku Kory. W trakcie trudnej walki z rakiem stanowiła dla piosenkarki oparcie, podnosiła na duchu. Gwiazda nie ukrywała, że piesek daje jej dużo radości. Nawet w programie Must Be the Music zajmowała honorowe miejsce obok swojej właścicielki.  Właśnie na Facebooku Kory, który po jej śmierci pełni rolę łącznika fanów z bliskimi gwiazdy, pojawiła się informacja o odejściu Ramony....

Ukochany pies Kory: Ramonka 

Ramonka bardzo cierpiała po stracie swojej pani. „Jest osowiała, nie chce jeść. Widać że tęskni za swoją panią”, donosił przed kilkoma tygodniami dziennik Fakt. W dodatku piesek sam mierzył się z problemami zdrowotnymi. Dla Kory Ramonka była kimś więcej, niż czworonogiem.

Była członkiem rodziny i najwierniejszym przyjacielem. Dziś poinformowano o odejściu Ramony. „Minęło 39 dni od śmierci naszej ukochanej Kory. Miesiąc i jeden dzień przeżyła Korę Ramonka. Dziękujemy niezliczonym ludziom za współczucie i miłość. Miłość do nich zawsze będzie w naszych sercach”, czytamy.

Wyjątkowa relacja Kory i Ramonki

Ramonka to bez wątpienia najpopularniejszy pies polskiego show-biznesu. Medialny rozgłos zdobyła w 2012 roku otrzymując tajemniczą przesyłkę. To właśnie na „Ramonę Sipowicz” była zaadresowana paczka z marihuaną, którą ktoś przysłał w czerwcu. W domu pojawiła się policja. Znaleziono jeszcze niecałe trzy gramy suszu z konopi – materiał do kolejnej książki, jaką pisał o marihuanie Kamil Sipowicz.

Dochodzenie, wizyty w prokuraturze. Sprawa ostatecznie została umorzona, stała się przyczynkiem do szerokiej dyskusji o legalizacji substancji, którą w wielu krajach można posiadać i palić jawnie, a Ramonka została psią celebrytką. Kora z niezwykłą czułością wypowiadała się o swoim pupilu.

„Kiedyś przeczytałam wywiad z pewnym Włochem, który opowiadał o zaletach charakteru psa rasy bolończyk, o tym, jakim wspaniałym jest towarzyszem. Pomyślałam, że też chciałabym mieć takiego psa, żeby jeździł ze mną na koncerty. W nocy, w hotelach czuję się samotna, mam problemy ze snem, wysoka adrenalina nie pozwala mi się wyciszyć. Poprosiłam Kamila, żeby znalazł mi takiego psa. Co prawda miałam w domu dużo kotów i zastanawiałam się, czy pies to dobry pomysł, ale w końcu się zdecydowałam”, opowiadała w jednym  z wywiadów.

Od tamtej pory Ramona dostarczała jej nieustannej radości i szczęścia. Źle znosiła rozłąkę z panią, dlatego suczka towarzyszyła Korze na salonach, pokazach, promocjach płyt, w programach telewizyjnych, a także była niestrudzonym kompanem podróży. Wspólnie pozowały nawet w sesjach VIVY!.

Podczas chemioterapii i okresu rekonwalescencji nie odstępowała piosenkarki na krok. Spędziły ze sobą kilkanaście lat. U boku artystki odwiedziła Brazylię, pływała w oceanie... Kora bardzo o nią dbała. Za każdym razem podkreślała, jak wiele dla niej znaczy. Dwa lata temu suczka zachorowała, ma poważne problemy ze wzrokiem, a to bardzo martwiło jej panią.

Ich niezwykłą relację opisywał w ostatniej książce Kamil Sipowicz: „Są zżyte do granic możliwości. Nie wiadomo, gdzie kończy się Ola, a gdzie zaczyna Ramona. Noszona całe życie na rękach Ramona jest królową naszego domu. Chociaż po bolończykach nie widać wieku, to Ramonka zaczyna być lekko ślepawa. Kłopoty z oczkiem zaczęły się gdy kot Czupurek przywitał ją swoim ostrym pazurem”.

Nic dziwnego, że suczka tęskniła za swoją ukochaną panią. Już nie musi. O odejściu Ramonki poinformowano na Facebooku Kory. Piesek miał 18 lat.  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Krystyna Janda opowiada o tym, jak nie poddać się losowi i robić to, co się kocha