Nie żyje mąż królowej Danii, książę Henryk. Jego pogrzeb odbędzie się wbrew tradycji. Dlaczego?

książę Henryk nie żyje, mąż królowej Małgorzaty
Fot. East News

Nie żyje książę Henryk. Mąż królowej Danii Małgorzaty II miał 83 lata. Jak głosi komunikat prosto z pałacu: „Jego Królewska Wysokość książę Henryk zmarł spokojnie we śnie... Jej Majestat Królowa i dwóch synów byli u jego boku”, czytamy. Na krótko przed śmiercią przewieziono go ze szpitala do zamku Fredensborg, gdzie chciał spędzić swoje ostatnie dni.

 

Polecamy: Książę Filip przechodzi na emeryturę. Oficjalne obowiązki pełnił przez 70 lat!

 

Śmierć księcia Henryka: przyczyny śmierci

 

Książę Henryk nie żyje - taką informację podały wczorajszego wieczoru duńskie media. U 83-letniego księcia ponad dwa tygodnie temu zdiagnozowano nowotwór płuca. Chorobę wykryto po tym, jak książę źle się poczuł podczas prywatnej podróży do Egiptu, ale stan zdrowia księcia Henrika pogarszał się już w ubiegłym roku. W lipcu 2017 roku mąż królowej Małgorzaty II przeszedł operację prawej pachwiny oraz angioplastykę balonową w prawej tętnicy miedniczej. W sierpniu na oficjalnej stronie duńskiej rodziny królewskiej pojawiło się oświadczenie informujące, że mąż duńskiej monarchini trafił do szpitala. Podobno przyczyną powrotu do Rigshospitalet był nawracający ból, nieoficjalnie mówiło się również o komplikacjach po operacji prawej nogi. Stan zdrowia męża królowej Danii pogorszał się z miesiąca na miesiąc. We wrześniu 2017 roku podano do mediów, że książę Henryk cierpi na demencję: „Diagnoza wskazuje na spadek poziomu funkcji poznawczych księcia. Stopień niewydolności poznawczej, uwzględniając wiek księcia, jest większy niż oczekiwano. Chorobie mogą towarzyszyć zmiany zachowań, nieadekwatne do sytuacji reakcje, problemy z oceną i emocjami, a tym samym może mieć ona wpływ na interakcje ze światem zewnętrznym. W konsekwencji diagnozy przyszła działalność publiczna księcia będzie ograniczona, a udział w wydarzenia związanych z jego patronatami i honorowymi członkostwami rozpatrywany na bieżąco. Pragnieniem królowej i królewskiej rodziny jest to, żeby książę miał spokój w zależności od sytuacji”, informował komunikat wydany przez rzecznika prasowego pałacu królewskiego w Kopenhadze. Wydawało się, że stan zdrowia księcia Henryka chwilowo uległ poprawie, ale niestety 28 stycznia 2018 roku znów został przewieziony do szpitala. „Stan jego zdrowia wydaje się poważny”, pisano w komunikacie wystosowanym do mediów. Najstarszy syn księcia Henryka, książę Frederik poinformowany o stanie zdrowia ojca, wrócił do domu z Korei Południowej, gdzie udał się na rozpoczęcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich, by być przy nim. W rozmowie z duńską prasą , Etienne de Monpezat, brat księcia Henryka, wyznał ze smutkiem: „Z Henrikiem nie jest dobrze i prawdopodobnie zostało mu kilka tygodni życia...”. Na Twitterze pojawiła się również informacja, że księcia odwiedzili księżna Mary z księciem Christianem i księżniczką Isabellą, a później - książę Joachim, księżna Marie, książę Nikolai i książę Felix. „Książę Henrik jest w moich myślach. Zawsze był dla mnie niezwykle ważny. Jest troskliwym dziadkiem, a także był wspaniałym i zabawnym teściem”, wyznała hrabina Alexandra. 

 

Niestety wczorajszego wieczoru media poinformowały o śmierci księcia Henryka. Zmarł w wieku 83 lat. Na kilka dni przed śmiercią został on przewieziony z kopenhaskiego szpitala do zamku Fredensborg, położonego około 40 kilometrów na północ od stolicy Danii. Podobno takie było jego życzenie, by ostatnie dni spędzić w rodzinnej rezydencji, a nie w szpitalu. „Jego Królewska Wysokość książę Henryk zmarł spokojnie we śnie... Jej Majestat Królowa i dwóch synów byli u jego boku”- głosi komunikat. 

 

Zobacz: „Szybko przekonała się, że nie będzie kobietą jego życia’’. Niezwykła historia miłości Elżbiety II i księcia Filipa

 

Pogrzeb księcia Henryka wbrew tradycji?

 

W ubiegłym roku książę Henryk ogłosił, że nie życzy sobie być pochowanym u boku swojej małżonki. Tego nakazuje tradycja, by został pochowany obok królowej w królewskiej nekropolii w katedrze w Roskilde. Pod koniec ubiegłego roku The Guardian opublikował wypowiedź szefowej duńskiego biura pałacowego, Lene Balleby, która potwierdziła decyzję księcia: „Decyzja o tym, że nie chce być pochowany obok królowej jest naturalną konsekwencją tego, że nigdy nie był traktowany na równi z żoną”.  Lene Balleby dodała wówczas, że królowa Małgorzata zaakceptowała decyzję swojego męża. Skąd u niego taka decyzja? Mąż królowej Małgorzaty II całe życie podkreślał, że skoro nie uzyskał odpowiedniego tytułu, nie zamierza spoczywać w królewskiej nekropolii. Ma to związek ze ślubem pary w 1967 roku. Wówczas po nim Henrik uzyskał miano księcia małżonka, a nie króla. Wielokrotnie podkreślał, że nie jest zadowolony z tego faktu, że nie traktuje się go na równi z żoną. Uważał, że na tym ucierpiała jego godność. „To niezadowolenie wzrastało w ostatnich latach coraz bardziej", zdradziła w rozmowie z gazetą szefowa biura pałacowego. Komunikat dworu królewskiego jak na razie nie precyzuje, gdzie książę Henryk zostanie pochowany.

 

Polecamy: Sensacyjne doniesienia z duńskiego dworu. Książę Henrik nie chce być pochowany razem z żoną, królową Małgorzatą II!

 

POLECAMY: Ona starsza od niego, rozwódka, on do niedawna niepoprawny kobieciarz. Dlaczego zaręczyny księcia Harry'ego i Meghan Markle są tak ważne? EKSKLUZYWNE VIDEO

Źródło: Dawid Ziemba, Gabriela Czernecka

Buntownik z wyboru: książę Henrik

 

Książę Henryk uznawany jest w Danii za jednego z najodważniejszych członków duńskiej rodziny królewskiej. Wszystko za sprawą jego decyzji o niepodporządkowywaniu się za wszelką  cenę obowiązującym w kraju tradycjom. Po raz pierwszy książę wywołał skandal w 2002 roku, gdy niespodziewanie wyjechał na trzy tygodnie do Francji. Nastąpiło to chwilę po tym, jak w zastępstwie jego małżonki, królowej Małgorzaty II na gospodarza noworocznego przyjęcia wybrano... jego syna, księcia Fryderyka. Królowa udała się w podróż wraz z mężem i wówczas nie pokazywali się publicznie. Podobno podczas podróży książę Henryk chciał przemyśleć swój status w duńskiej rodzinie królewskiej. Przypomnijmy, że książę Henryk wielokrotnie podkreślał, że nie ma żalu ani do królowej ani do syna (następcy tronu) o całą sytuację, ale do tradycji, która jest przestrzegana w duńskiej rodzinie królewskiej. „Złości mnie to, że jestem dyskryminowany”, wyznał w 2015 roku francuskiej gazecie Le Figaro, po czym dodał: „Dania, postrzegana jako kraj, w którym broni się równości płci, najwyraźniej uważa, że mężowie są mniej warci niż żony”. Dwa lata temu książę podjął decyzję o wycofaniu się z życia publicznego, jednocześnie zrzekł się książęcego tytułu. 

Książę Danii Henrik, mąż królowej Małgorzaty II nie chce być z nią pochowany
Fot. Getty Images

Polecamy: Nazywana „księżną wieprzowiny”, nie zaproszona ani na ślub Williama ani teraz, na ślub Harry'ego. Kim jest najbardziej znienawidzona księżna, Sarah Ferguson?

Uważasz, że książę Henryk podjął słuszną decyzję, by zrezygnować z tradycyjnego pochówku?

Tworzone przez

 

Najczęściej czytane

Top Video

Top Galerie

VIVA! NA INSTAGRAMIE