Weronika Kostyra 3 marca 2016 14:19
1/10
Natalia Kukulska, Viva! luty 2000
Copyright @Marek Straszewski
1/10

Natalia Kukulska kończy dzisiaj 40 lat. Pamiętacie ją jako małą dziewczynkę w okularach śpiewającą „Puszek Okruszek”, czy „Co powie tata”? Zmieniła się od tamtego czasu, prawda? Natalia przez lata eksperymentowała z wizerunkiem, ale miłość do muzyki jest u niej niezmienna! Ma to we krwi - jej rodzice Anna Jantar oraz Jarosław Kukulski to prawdziwe legendy polskiej muzyki.

 

Aktualizacja z 7 stycznia 2017. 
Natalia Kukulska właśnie urodziła Laure. To jej trzecie dziecko. Zobacz jak pięknie wyglądała w ciąży, zarówno tej jak i poprzednich 

 

Natalia Kukulska wspomina: Śpiewanie było moją ulubioną zabawą. Zamykałam się w pokoju i śpiewałam. Nikt mnie specjalnie nie zachęcał. Słyszałam, jak tata komponuje. Przychodzili do nas różni, bardziej lub mniej znani muzycy. Tata zabierał mnie na festiwale. Któregoś dnia zapytałam go, dlaczego pisze piosenki dla cioci, dla wujka, a nie pisze dla mnie. On, w zasadzie dla dowcipu, napisał dla mnie jedną piosenkę do programu autorskiego. Po czym okazało się, że ten dowcip spotkał się ze świetnym przyjęciem.

 

Teraz ma na koncie 12 albumów oraz jest spełnioną żoną i mamą dwójki dzieci. Z okazji okrągłych urodzin przypominamy jej wyjątkowe zdjęcia z sesji dla Vivy! i składamy najserdeczniejsze życzenia.

Co mówiła Natalia o swoich pierwszych wywiadach i koncertach, a potem o dojrzałości i kobiecości? Mamy też zdjęcia z dzieciństwa!

 

Polecamy także: "Byle nie na poważnie". Cały wywiad z Natalią Kukulską przeprowadzony przez Aleksandrę Kwaśniewską.

 

Na profilu na Facebooku wokalistki pojawił się zabawny komentarz dotyczący 40 urodzin:

 

 

 

2/10
Natalia Kukulska, Viva! luty 2000
Copyright @Marek Straszewski
2/10

Natalia Kukulska: Udało mi się uwolnić od myślenia, że mam być dla wszystkich. Już nie muszę się wszystkim podobać. Oczywiście ja miałam takie przeświadczenie, ale jednak korciło mnie życie w centrum zainteresowania. Trudno świadomie zejść na drugi plan, kiedy już się było na szczycie. Potrzebny był mi dystans do siebie, by spojrzeć na własne błędy i sukcesy i wyciągnąć dla siebie wnioski. Wiem, czego chcę, decyzje podejmuję szybko. Rezygnuję z wielu rzeczy, które prowadzą do taniej popularności, bo nie ona jest moim celem. 

 

Viva! luty, 2000.

3/10
Natalia Kukulska, Viva! lipiec 2000
Copyright @Marek Straszewski
3/10

Natalia Kukulska: Już zaczynam się lubić. Miałam czas, kiedy nie wierzyłam w siebie. Uwierzyłam tym, którzy mnie krytykują, przestałam wierzyć tym,  którzy mi klaszczą. Uważałam, że są idiotami, skoro im się podobam. Aż zobaczyłam, że chodzenie własną drogą powoduje, że wyrywasz się z weryfikowania się. Po prostu jesteś. Wyluzowałam i, o dziwo, zaczęłam być coraz lepiej zorganizowana. Wkurza mnie czasem mój charakter, upór, perfekcjonizm, z którego się leczę, bo on prowadził do tego, że cały czas czułam, że jest coś nie tak, jak chciałam, żeby było.
 

Viva - lipiec, 2000.

4/10
Natalia Kukulska i Aleksandra Kwaśniewska, Viva! marzec 2009
Copyright @Błażej Żuławski/GOOD IDEA
4/10

Czy pamięta swój pierwszy wywiad?

Natalia Kukulska: Tak. Mam to nawet na kasecie. Miałam trzy lata. Przeprowadzał go ze mną mój świętej pamięci wujek, Jerzy Dąbrowski, który napisał wszystkie moje dziecięce piosenki. Były tam takie pytania: „Co lubisz jeść?”. Powiedziałam „Chlebek”. „A jaki?”, „Pośmarowany”. Później padło pytanie: „Kim chcesz być, jak będziesz duża?”, odpowiedziałam, że: „Piosienkalką”. Ledwo mówiłam, ale już wiedziałam (śmiech).

 

Na zdjęciu: Natalia Kukulska i Aleksandra Kwaśniewska, Viva! marzec 2009.

5/10
Natalia Kukulska z ojcem Jarosławem Kukulskim
Copyright @Archiwum prywatne
5/10

A jak wyglądał jej pierwszy występ?

Natalia Kukulska: Miałam pewnie siedem lat. Występowałam na koncercie charytatywnym. I miałam na sobie buty przedkomunijne, niezbyt wygodne. W trakcie występu poślizgnęłam się i poleciałam na plecy. Dzięki instynktowi samozachowawczemu, leżąc, zaczęłam machać nogami, udając, że tak miało być, co jakaś pani skomentowała jako niezwykły, jak na takie małe dziecko, układ choreograficzny.

 

Zdjęcie: Natalia Kukulska z ojcem Jarosławem Kukulskim, 1984 rok.

6/10
Natalia Kukulska z ojcem Jarosławem Kukulskim
Copyright @Archiwum prywatne
6/10

Ludzi zawsze wzruszają śpiewające dzieci, jej okoliczności rodzinne sprawiły, że stała się poniekąd dzieckiem wszystkich Polaków.

Natalia Kukulska: Właśnie tak. Ludzie patrzyli na każdy mój krok. Później okazało się, że potrafią być też brutalni. Oprócz sympatii pojawiło się dużo złośliwości dziennikarzy: że mój tata zarabia na mnie pieniądze, że mnie tresuje. Całe szczęście, że to były dawne czasy, bo wyobraźmy sobie, co by się działo dzisiaj. Ale ja się tym w ogóle nie zajmowałam. Jak śpiewałam, bawiłam się świetnie, potem miałam swoje zajęcia. Do mnie nawet nie dotarł sukces. Chodziłam do normalnej szkoły podstawowej, po południu do szkoły muzycznej, cały dzień miałam zajęty.

 

Na zdjęciu: Natalia Kukulska z ojcem Jarosławem Kukulskim, Warszawa 1988 rok.

7/10
Natalia Kukulska i Aleksandra Kwaśniewska, Viva! marzec 2009
Copyright @Błażej Żuławski/GOOD IDEA
7/10

Kiedy zdała sobie sprawę ze swojej popularności w młodym wieku?

Natalia Kukulska: Wtedy gdy próbowałam ponownie zacząć śpiewać. Miałam siedemnaście lat i chciałam się odciąć od sytuacji: mój tata, moja mama i „Puszek Okruszek”. Miałam zespół złożony z muzyków, których znałam ze szkoły. Spotykaliśmy się w domu kultury, sama wymyślałam piosenki. Gnioty to były, ale całkowicie moje. Byłam zbuntowana, żeby nie iść drogą, która mogła być dla mnie wygodniejsza. Jednak wszyscy oczekiwali ode mnie powrotu albo do śpiewania dziecięcego, albo do piosenek mamy. Ale ja jestem uparta i nie lubię, gdy ktoś mi coś narzuca. To na pewno jest brak pokory, za który już teraz, mając 32 lata, przestałam siebie przepraszać. Te cechy były mi bardzo potrzebne. Właśnie mi.

 

Na zdjęciu: Natalia Kukulska i Aleksandra Kwaśniewska, Viva! marzec 2009.

8/10
Natalia Kukulska i Aleksandra Kwaśniewska, Viva! marzec 2009
Copyright @Błażej Żuławski/GOOD IDEA
8/10

Natalia Kukulska: Tak na­praw­dę to ja wca­le nie chcę być doj­rza­ła. Chcę na­to­miast o tę doj­rza­łość za­biegać, że­by ona ciągle była jesz­cze przede mną, że­by by­ła ja­kimś ce­lem.

 

Na zdjęciu: Natalia Kukulska i Aleksandra Kwaśniewska, Viva! marzec 2009.

9/10
Natalia Kukulska, Viva! wrzesień 2003
Copyright @Jacek Poremba/TALENTS
9/10

W życiu zawodowym ryzykowała nieraz, a w prywatnym?

 Natalia Kukulska: Kil­ka ra­zy. Na­wet wy­cho­dząc za Mi­cha­ła ry­zy­ko­wa­łam. Każ­de małżeństwo jest ryzykiem.

– Wy­gra­łaś?

Wy­gra­łam.
 

Na zdjęciu: Natalia Kukulska, Viva! wrzesień 2003.

10/10
Natalia Kukulska, Viva! wrzesień 2003
Copyright @Jacek Poremba/TALENTS
10/10

Co powiedziała w 2003 na temat kobiecości? Czy czuła się wtedy już ko­bie­tą?

Natalia Kukulska: Na pew­no. Cza­sa­mi ko­bie­tą, a  cza­sa­mi zbun­to­wa­ną na­sto­lat­ką, któ­ra ule­ga hi­ste­rii. Ta­kiej sie­bie nie zno­szę. Obie­ca­łam so­bie, że ni­gdy nie od­kry­ję przed Mi­cha­łem mo­je­go ro­ze­dr­ga­nia. Nie prze­kro­czę tej gra­ni­cy, kiedy wpa­da się w głu­pią hi­ste­rię spo­wo­do­wa­ną wy­łącz­nie tym, że się czło­wiek sam na­krę­ca.

Na zdjęciu: Natalia Kukulska, Viva! wrzesień 2003.

 

Polecamy także: "Byle nie na poważnie". Cały wywiad z Natalią Kukulską przeprowadzony przez Aleksandrę Kwaśniewską.

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Gwiazdą nowego numeru jest Weronika Rosati. Zobacz, co jeszcze w nowej VIVIE!