O TYM JEST GŁOŚNO

Małgorzata Rozenek-Majdan ostro o aborcji, in vitro i wierze!

„Zaostrzenie ustawy jest pogwałceniem praw kobiet”

Olga Figaszewska 16 kwietnia 2018 18:08

Małgorzata Rozenek-Majdan w najnowszym wywiadzie, mówi, że jest udomowioną feministką, uwielbia rolę kury domowej, ale trzyma kciuki za manifę i Kongres Kobiet. Co mówi o zaostrzeniu prawa aborcyjnego, in vitro i wierze w Boga? Jak ocenia działania rządu?

Małgorzata Rozenek-Majdan o in vitro, aborcji, prawach kobiet  i wierze w Boga

„Marzę, że nadejdą czasu, kiedy kobiety bez względu na poglądy, profesję czy sytuację majątkową będą się nawzajem wspierać. Mężczyźni  niejako z urzędu mają większą siłę przebicia. Od dziecka wspierani”, tłumaczy. W rozmowie z tygodnikiem Wprost, Małgorzata Rozenek-Majdan opowiedziała nie tylko o tym, jak czuje się w roli pani domu, ale odniosła się również do kwestii pozycji kobiet, aborcji czy in vitro. Ma nadzieję, że w społeczeństwie przestaną obowiązywać krzywdzące stereotypy. Jeśli kobieta chce dbać o dom, ma do tego prawo. Wybór - to feminizm. 

Czy jest przecina zaostrzaniu przepisów antyaborcyjnych? Małgorzata Rozenek-Majdan uważa, że nakazanie kobiecie pod groźbą odpowiedzialności karnej rodzenia dziecka, które nie ma szans na przeżycie jest barbarzyństwem. „Zaostrzenie ustawy jest pogwałceniem praw kobiet, a więc praw człowieka. To złamanie kompromisu aborcyjnego, który w tej chwili jest najlepszym rozwiązaniem. Próbuje sprowadzić kobiety do roli nawet nie osoby, ale bezrozumnego tworu, za który można decydować”, komentuje ostro.

Zdaniem gwiazdy decyzja o aborcji jest sprawą sumienia każdej z kobiet. „Nikomu nic do tego, a już na pewno nie państwu i na pewno nie Kościołowi, co się dzieje z moim życiem i jak ja sobie z tym poradzę”, dodaje na łamach tygodnika. Zaznacza przy tym, że aborcja nie jest czymś dobrym, sama nigdy by jej nie nie przeprowadziła, ale przy tym podkreśla, że ocena kobiet, które podjęły taką decyzję jest nieetyczna.

Małgorzata Rozenek-Majdan mówi szczerze o tym, że jest mamą dwójki dzieci poczętych dzięki metodzie in vitro. Dziś rząd przestał ją finansować, niewykluczone, że najchętniej by jej zakazał. Wspomina, że pierwsze in vitro robiła 12 lat temu, wtedy nie wyobrażała sobie, że z biegiem czasu kobiety będą napotykać ogromne problemy, ignorancje ze strony społeczeństwa, polityków. „Ja mówiłam o swoim problemie jawnie. Cała rodzina, rodzice mnie wspierali. To nigdy nie było tabu. Dziwiłam się, kiedy spotkałam kobiety, dla których przyznanie się do in vitro było dramatem. Ukrywały to nawet przed najbliższymi, przed matką i ojcem”, zwierza się.

Państwo ma obowiązek pomagać obywatelom

Gwiazda Iron Majdan wyznała, że mocno dotknęły ją słowa jednego z księży, który powiedział, że dzieci poczęte metodą in vitro mają „bruzdy na twarzy”: „Jestem w*****ona. Tym bardziej, że autorem tych słów był ksiądz, którego przez lata wielbiłam i szanowałam”. Deklaruje się jako katoliczna, ale nie dziwi ją, że ludzie odchodzą od Kościoła. „Nie tak sobie wyobrażam życie we wspólnocie wyznaniowej. (…) A z drugiej strony nie o księży tu chodzi”. Uważa, że nie należy słuchać bezkrytycznie słów kapłanów. Chodzi o to, by być dobrym katolikiem, człowiekiem.  Dodała, że wspiera osoby homoseksualne, przyjaźni się z nimi. „Nie możemy pozwolić, aby macki państwa miały wpływ na społeczną tolerancję”, apeluje.

W rozmowie z Agatą Jankowską wyznała, że program 500+ to sukces prawicy. „Tak jak ze wszystkim, jest trochę dobrego i trochę złego. Państwo ma obowiązek pomagać obywatelom, bo po to zostało stworzone”, zaznacza. Dodatkowo wyznała, że sama nie pobiera pieniędzy na dziecko, choć uważa to za swój błąd. „Może powinnam pobierać i dodawać na przykład na cele charytatywne. Muszę się nad tym zastanowić”, dodaje. Nie chce oceniać działań rządu. Zaznacza, że oceniać należy konkretne działania, konkretnych polityków, które przekładają się na życie Polaków.

A przy tym, zdaje sobie sprawę, że jest w dużo lepszej sytuacji życiowej, niż większość Polek. „Dziękuję za to Bogu każdego dnia. Jednocześnie wiem, z jakimi problemami muszą borykać się kobiety każdego dnia. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy się zjednoczyły i pomagały sobie wzajemnie. Wymagam od posłanek działania w interesie kobiet”, dodaje.

Zgadzasz się z jej opinią?  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Te kultowe filmowe kwestie Jerzego Stuhra przeszły do historii! Też je uwielbiasz?

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Krystyna Janda opowiada o tym, jak nie poddać się losowi i robić to, co się kocha