4 / 9
Copyright @Getty Images

Kucharzy poinstruowano, że ulubionym daniem George’a jest spaghetti bolognese. Każda rozrywka się przydała, bo William i Kate już dzień po przyjeździe do Kanady wylecieli do Vancouver, gdzie między innymi odwiedzili organizację pomagającą syryjskim uchodźcom i ośrodek dla matek walczących z uzależnieniami. Do dzieci zadzwonili dopiero wieczorem, by życzyć im dobrej nocy.


Charlotte skradła rodzicom show pod koniec tej wizyty, kiedy stawiła się na spotkanie z rodzinami wojskowych w Victorii i z ich dziećmi. O ile siedmiomiesięczny wówczas George pełzał swego czasu po podłodze z niemowlakami w Australii i zabierał im zabawki, o tyle tym razem jego siostra ze spokojem przyglądała się zebranym i obyło się bez rękoczynów. Wygląda na to, że mała księżniczka rzeczywiście jest na razie idealnym dzieckiem – tak jak chwali się nią jej tata. „Charlotte to czysta radość i dar z niebios".

Polecamy też: Co sądzicie o stylizacjach księżnej Kate z jej podróży do Kanady? Jest co podziwiać?

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Magdalena Boczarska o filmowych i niefilmowych rolach życia. Mariola Bojarska-Ferenc z synem Aleksem opowiadają, jak celebrują życie i posiłki. Oszołom, obibok… Tak mówiono o Miśku Koterskim. To się zmieniło, gdy się zakochał i został ojcem.