TYLKO U NAS! Kinga Rusin po raz pierwszy o związku z Markiem Kujawą: „Gdy się poznaliśmy, nie łączyło nas absolutnie nic’’

Kinga Rusin, VIVA! październik 2017, jamnik
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

 

Kinga Rusin po raz pierwszy opowiedziała o związku z Markiem Kujawą. Prezenterka w rozmowie z Romanem Praszyńskim dla magazynu VIVA! wyznała, że jej partner... jest również jej wspólnikiem.  „Poznał mój projekt, uwierzył w niego i bardzo się zaangażował. Od roku pracujemy razem. Po kryzysie z moją byłą wspólniczką w 2016 roku Marek pomógł mi zbudować praktycznie od nowa firmę, razem w nią zainwestowaliśmy. On oraz prowadzona przez niego spółka zajmująca się doradztwem i zarządzaniem uporządkowali i ustawili wszystko pod kontem biznesowym. W ten sposób zaczęliśmy ze sobą dzielić częściowo również życie zawodowe. Jesteśmy więc partnerami w wielu wymiarach’’, wyznała Kinga Rusin. Zobaczcie, co jeszcze powiedziała prezenterka.

 

Zobacz też: „To jest choroba do końca życia’’. TYLKO U NAS Kinga Rusin po raz pierwszy o Hashimoto! EKSKLUZYWNE VIDEO

 

Polecamy też: TYLKO U NAS Kinga Rusin po raz pierwszy o zabiegach medycyny estetycznej! Słowa prezenterki zaskakują!

 

Zobacz też: Jest z nami od 20 lat. Przypominamy słynne sesje Kingi Rusin dla VIVY!

POLECAMY: „Wszyscy powinni w słusznej sprawie stanąć murem. Pozwalamy ograbiać się w biały dzień”, Kinga Rusin ostro o ochronie środowiska. EKSKLUZYWNE VIDEO

Źródło: Marcin Ziółko

Kinga Rusin w VIVIE!

– Pamięta Pani, co Pani partner powiedział, gdy się poznaliście?
Tak, że zmieni moje życie. Trudno zapomnieć. Długo się z tego śmiałam.


– Zmienił?
Zmienił moje życie o 180 stopni. Pokazał nie tylko mi, ale z czego się najbardziej cieszę, moim córkom, na czym polega partnerstwo.


– Na czym?
Na szacunku, zrozumieniu, wspieraniu się nawzajem. Na tym, żeby nigdy nie walczyć, kto jest ważniejszy. Żeby cały czas wspierać poczucie wartości drugiej osoby. Żeby być miłym. Proste rzeczy, które wydają się oczywistością, ale które rzadko wprowadzamy w życie (...).


– Kłócicie się bez broni atomowej?
Nie kłócimy się. Oboje jesteśmy bardzo temperamentni, mamy bardzo mocne charaktery. Marek mnie nauczył – jest zawodowym negocjatorem – używania argumentów nawet wtedy, gdy emocje szaleją. Nigdy nie używamy skrajnych słów, których później byśmy żałowali (...).


– Mądry negocjator.
Jest mistrzem świata. Niesamowicie mi pomagał. Jesteśmy prawdziwym teamem. Wydawało mi się to niemożliwe, bo gdy się poznaliśmy, nie łączyło nas absolutnie nic. Pani z telewizji i pan mecenas. Ale myśmy nasze światy połączyli. Znaleźliśmy wspólną część. Dla nas dwojga to niesamowita przygoda.

 

Kinga Rusin, VIVA! październik 2017
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM


– Wspólna praca cieszy?
Tak. Pracujemy nad wieloma projektami razem, a każde robi też inne, swoje rzeczy. Uwielbiam nasze rozmowy o tym, co dalej, jakie plany. Uwielbiam gadać i Marek uwielbia gadać. Za chwilę jedziemy na Mazury na 30. rocznicę ślubu naszych przyjaciół. Będziemy jechać wolno i przez te cztery godziny wszystko zdążymy omówić. Mogę śmiało powiedzieć, że Marek zmienił moje życie. Ta deklaracja na początku naszej znajomości była bardzo śmieszna i strasznie patetyczna.


– Dosyć bezczelna.
Bardzo bezczelna, ale to szokujące, jak bardzo się sprawdziła!


– Zamieszkacie razem?
Mieszkamy cały czas razem. Od bardzo dawna.


– O, internet kłamie!
Ale mamy dwa mieszkania. Gdy przygotowuję się do DDTVN, muszę wstawać o piątej rano. Włączam wtedy światło, muzykę, żeby się dobudzić. Nie ma sensu, żeby Marek zrywał się razem ze mną. Wtedy się rozdzielamy. To taki przywilej nowoczesnego związku.

 

Cały rozmowa Romana Praszyńskiego z Kingą Rusin do przeczytania w najnowszym wydaniu magazynu VIVA!, który już od czwartku, 5 października, będzie dostępny w sklepach i kioskach w całej Polsce. A w nim jeszcze Kuba Badach w ogniu pytań Piotra Najsztuba. Cezary Harasimowicz o scenariuszach, które pisze życie. Siostry Zuzanna i Julia Bijoch o miłości, zdradach i rywalizacji.

 

Kinga Rusin, VIVA! październik 2017, okładka
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

 

Przeczytaj też: TYLKO U NAS! Kuba Badach: „Wydawało mi się, że facet po trzydziestce już nie czuje motyli w brzuchu’’. Co jeszcze w najnowszym wydaniu magazynu VIVA!?

 

Podoba Ci się najnowsza okładka magazynu VIVA!?